Termin przydatności kosmetyków

Dziewczyny, jak podchodzicie do terminu przydatności kosmetyków? Zarówno dla siebie jak i dla dziecka :slight_smile:

Ja generalnie zwykle średnio zwracałam na to uwagę, chyba że faktycznie coś było mocno po terminie, albo otwarte “5 lat” to wtedy nie używałam. Ale np nie do końca rozumiem termin ważności żelu pod prysznic :see_no_evil: wiecie może z czego te terminy wynikają?

Chciałam dziś wziąć nowy żel do mycia z musteli od 1 dnia życia, dla całek rodziny, dostałam go od koleżanki po porodzie, patrzę a tu termin ważności 06.2026 :flushed: no i o ile mąż uznał że on chętnie to zużyje, ja w sumie też nie mam problemu to nie jednak dziecku nie wiem czy użyć :sweat_smile:

Tak samo jak chodzi o ten okres na zużycie po otwarciu np 6/12/18msc.

2 polubienia

Ja czasami używam przeterminowanych albo mam dluzej otwarte niz jest napisane😆 Termin ważności na pewno wplywa na konsystencje produktu i właściwości. Ja patrzę jaki to kosmetyk np. zel, szampon bym uzywala a spf myślę że moze juz po terminie stracic swoją właściwość ochrony skóry i tego bym nie używała. Tusz do rzęs tez wysycha jak jwst dlugo otwarty ale krem do twarzy, nic sie im nie dzieje. Jesli chodzi o żel to bym użyła dla dziecka. 2 miesiące to nie jest duzo po terminie

1 polubienie

Ja staram się nie używać przeterminowanych , dla siebie dla dziecka nie użyła bym wgl . A jak już coś mam to nieraz użyje jakiś krem do stóp :rofl::face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

Jeśli chodzi o takie małe przekroczenie terminu to dla nas na pewno był zużyła :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile: ale dla dziecka chyba bym jednak sobie odpuściła, bo wolałabym nie ryzykować że coś go uczuli :face_with_peeking_eye::sweat_smile:
Ogólnie staram się wyrzucać kosmetyki jak dopatrze że są po terminie, ale z reguły staram się nie gromadzić kosmetyków na tyle żeby zdążyły mi się przeterminowac, a jeśli tak się staje to znaczy że nie przypadły mi do gustu na tyle że leżą i leżą więc i tak lądują w koszu :stuck_out_tongue_winking_eye::stuck_out_tongue_winking_eye:

1 polubienie

Dla dziecka nie użyłabym , a dla siebie to na stopy

Kosmetykami dla mnie się nie przejmuje :laughing: mam paletki cieni z przed 10lat
Ale jeśli chodzi dziecko to będę sprawdzać terminy ważności !

Nie bardzo patrzę na daty ważności. Jeżeli wiem że jakiś krem otworzyłam dawno to go wyrzucam i nie używam. Dla dziecka staram się używać na bieżąco więc raczej termin nie wyjdzie. Ale np cienie tak jak pisze @karolina27034 może nie z przed 10 lat ale z przed 3 mam i używam od wielkiej okazji :rofl::rofl::sweat_smile:

No ja nawet nie tyle zwracam teraz uwagę na ważność co też na czas od momentu kiedy otworzę dany kosmetyk.

Te co są przeterminowane lub stoją długo po otwarciu to staram się wyrzucać. Zauważyłam że już inna mają konsystencję lub zapach.

Tu jest informacja ile mogą stać po otwarciu

1 polubienie

No tak, to właśnie moje drugie pytanie było :see_no_evil: chyba ten sam płyn masz na zdjęciu co właśnie nie wiem czy córkę myć :face_with_hand_over_mouth:

osobiście wywalam produkty po terminie dla siebie jak i dzieci
ale tez zazwyczaj zmieniaja sie po dacie zapach konsystencja itp
na niektore nowe produkty tez reagowali alergicznie wiec w naszym przypadku uzycie po terminie byloby głupotą

zwracam uwagę na te terminy, tak samo jak coś otwieram i jest napisane że po otwarciu można używać przez 6 msc to też się tego trzymam. Kiedyś użyłam przeterminowanych cieni do powiek i mi spuchły, także mam nauczkę :sweat_smile::grinning:

Jeśli chodzi o mnie to co do makijażu nie zwracam uwagi co do pielęgnacji już bardziej się pilnuję bo jednak mam problematyczną skórę tzn miałam problemy z trądzikiem a dla dziecka będę pilnować wszystko :smiley: tak myślę

Okurde :flushed: musisz mieć delikatną skórę :open_mouth:

Właśnie ważne tez jak skóra reaguje na kosmetyki, moja czasami nie toleruje jakichs nowych więc ida do kosza. Oczywiście jak cos jest lekko przeterminowane ale konsystencja i zapach sa bez zmian to dla mnie okej.

No ja też nie używam z reguły ale czasem mi się zdarzyło że jakiego balsamu używałam u siebie tylko że właśnie inny zapach miał nieco więc wywaliłam

To moja skóra jest jest wytrwała haha na razie odpukać kosmetyk mnie nie uczulił żaden

1 polubienie

Mnie właśnie też jeszcze nigdy nic :rofl: na nas zużyjemy a córce może umyję kawałek nogi i zobaczę czy wszystko będzie ok :see_no_evil:

U mnie to zalezy co to jest. W produktach do mycia akceptuje przekroczenia ale niewielke. Jesli jakis krem, balsam lezy zbyt dlugo to leci na stopy lub do kosza :smiley: kosmetyki kolorowe sa u mnie bezterminowe :smiley:
Jesli chodzi o rzeczy dla dziecka to dbam zeby corka ich nie uzywala bo przekroczeniu uzytecznosci od otwarcia. Wie albo ja je zuzywam albo wyrzucam.
Oczywiście nie polecam brac ze mnie przykladu.
Ogolnie obserwuje ze termin przydatnosci lub termin przydatnosci po otwarciu jest coraz krótszy. W szczegolnosci gdy kupuje sie kosmetyki takie bardziej naturalne wiec ma to sens ale niestety czesto jest tak ze przeocze ta informacje i uzywam olejku ktory juz powinien byc 3 miesiace w koszu.

U mnie powiem szczerze jak jest świeżo po terminie i nic z nim nie jest użyję ale jak kosmetyk śmierdzi wywalam odrazu do kosza , czasami przed datą przydatności potrafią kosmetyki się popsuć i wtedy też nie używam . Dziecku po terminie nie użyje wole nie ryzykować.

2 polubienia

Ja przed datą nie spotkałam się z tym żeby kosmetyk się popsuł , ciekawe :thinking:

1 polubienie