Jak tam u was z terminami, która ciąża, na kiedy termin porodu, jaka płeć? A mamusie które już po, to jak u was? Kiedy urodziłyście. Uwielbiam czytać takie rzeczy, to piękne być mamą! mój termin się zbliża jak wiecie
dokładnie 14 maj, i pierwsza ciąża. Zapowiadało się że mała już się pcha do nas ale jednak się wszystko uspokoiło i nadal czekamy… ![]()
Czesc Anka ![]()
Ja mialam termin na 9. stycznia 2016, urodzilam o 14.03 10. stycznia. Porod rozpoczal sie skurczami o 23.30 9. stycznia - czyli jeszcze w terminie ![]()
Skurcze byly regularne, co ok 10 minut, potem co 5 - ale czulam, ze to jeszcze nie pora. Wiec zjadlam sobie galaretke z owocami i o 4 w nocy maz zawiozl nas (byla z nami tez moja Mama
) do szpitala. Okazalo sie ze rozwarcie na razie malutkie, 2 czy 3 cm. Zostalam w szpitalu a maz i Mama pojechali sie wyspac. Ja oczywiscie nie moglam spac
No i o 12 poszlam na KTG, o 13 przeszlam na sale porodowa, a o 14.03 urodzila sie moja coreczka
Przy porodzie towarzyszyli mi maz i moja Mama ![]()
Czyli już przeszło roczek ma
napewno szybko zleciało! gratulacje to idealnie w termin trafiła skoro się zaczęło jeszcze w terminie
super!
Anka ja miałam za to termin na 26 listopada ale urodziłam wcześniej 16 listopada. W nocy zlapaly mnie skurcze, były jeszcze nieregularne. Rano obudziłam się z coraz silniejszymi i częstymi skurczami, były co 10 minut. Kiedy nagle w łóżku odeszły mi wody płodowe szybko się zerwalam i zaczęłam dzwonić do męża:) do szpitala trafiłam z co 5 minutowymi skurczami. U mnie akcja trwała kilka godzin i niestety wszystko zakończyło się cesarka. Jednak urodziła mi się zdrowa córka i to najważniejsze:)
Anka ja w pierwszej ciąży miałam termin na 23.06 zaczęłam rodzić 24.06 a córcia się urodziła 25.06
W drugiej ciąży miałam termin na 8.10 a córcia urodziła się 24.09
Oby dwie ciąże zakończone cc.
Nie straszcie, bardziej boję się cesarki od naturalnego porodu ![]()
Pierwszej ciąży miałam termin na 27 marca ale córeczka postanowiła urodzić się już 13 marca
natomiast synek miał przyjść na świat niby 27 lipiec lecz miałam planowaną cesarkę i lekarze stwierdzili że 23 lipiec to będzie ten wielki dla mnie dzień
teraz mam termin na 3 września ale już wiem że będzie cc więc z pewnością przywitam maleństwo jeszcze w sierpniu ![]()
A jak ty czujesz? Zbliża się ten wielki dzień jak myślisz urodzisz w terminie czy może ciut przed albo po?
Już nie raz myślałam że się zaczyna. Miałam już regularne skurcze ale były co godzinę i tak czekałam i czekałam i trwało to od 15 do 2 w nocy i ustalo a skurcze się nie skracaly. Nie wiem już sama, dom lśni a wszystkie metody na jakieś przyspieszenie wypróbowane i nie oszczedzalam się ale już zwątpiłam i teraz odpoczywam bo nie ma sensu jakoś się katowac, mała będzie chciała wyjść to wyjdzie nawet nie wie jak na nią bardzo czekamy. Jej tam wygodnie, ale wiem że do 2 tygodni napewno już będzie z nami bo po tygodniu po terminie już wywołują jak jest możliwość. Mi zostało 6 dni do terminu. A objawy jakieś mam codziennie i już codziennie myślę że to ten dzień… Później faktycznie będę rodzic a będę myślała że znowu się mylę :d
Pamietam jak ja sie stresowalam,kiedy zblizal sie termin porodu…cala chodzilam zestresowana a kiesy przyszedł ten czas nagle nic sie nie działo ;( i tak chodziłam tydzień czasu po czym lekarz skierował mnie do szpitala i tam zaczęli wywoływanie… termin miałam na 12.02 a mała urodziła się 21
02 . Każdy sie śmieje ze mała cyfry sobie pozamieniala,kolejnosc nie ta
także to różnie bywa z tym usg… wszystko zalezy od maleństwa
to ono wyznacza odpowiedni czas ![]()
U mnie termin z om był na 25.04, ale Maluch zdecydował że nie warto tyle czekać i urodził się 19.04 ![]()
Tak Anka, zlecialo bardzo szybko, nie wiadomo kiedy…
Ma juz ponad rok, a ja wciaz jeszcze pamietam te uczucia ktore mna targaly wtedy podczas ciazy, porodu i w pierwszych tygodniach zycia mojej coreczki. Takze ciesz sie tym, mimo, ze bedzie trudno - ale za jakis czas zatesknisz ![]()
Nie przejmuj sie na zapas, porod naturalny jest super, ja mam wspaniale wspomnienia - ale jak sie nie uda, trudno - zrobia Ci cesarke, ale bedziesz miala przy sobie zdrowe dziecko ![]()
Jesli chcesz wywolac porod to ja polecam wspolzycie
W spermie sa prostaglandyny ktore rozluzniaja szyjke macicy, a orgazm to skurcze macicy - my wieczorem w dniu terminu postanowilismy corce troche pomoc ![]()
Anka nie myśl o tym w jaki sposób urodzisz, najważniejsze aby tylko zdrowe mieć dziecko. Pamiętaj że każdy poród jest inny i zależy to od wielu czynników. Teraz dużo odpoczywaj i korzystaj z tego czasu, bo jak maluszek będzie już z Tobą to możesz już nie mieć czasu na odpoczynek:)
Wszyscy tak mówią żeby odpoczywać. A ja uważam że już dość odpoczęłam i wolałaby by córcia już była z nami. Moc na nią patrzeć zajmować się itd. Nudno jest tak dzień w dzień już odpoczywać, już nie ma co robić. A apropo współżycia to nie pomaga mi akurat, mała dalej w brzuszku…
Anka odpoczywaj, bo później nie będziesz miała czasu na odpoczynek ![]()
Już masz coraz bliżej do spotkania z córeczką i będziesz się na patrzeć, zajmować, karmić, przewijać bawić się z nią ![]()
Anka jeszcze nie urodziłaś? A już myślałam, że jesteś po i córcia już na Ciebie patrzy:p To uważaj na siebie:)
Ja osobiście jeszcze trochę czasu mam, ale jak wiesz z pozostałych wątków panikuję na samą myśl o porodzie. Wręcz z dnia na dzień boję się go coraz bardziej, a jednocześnie nie mogę się doczekać kiedy zobaczę swoją pociechę:)
Zazdroszczę tym Mamom, które trud porodu mają już za sobą i mogą dzielić się przemyśleniami, tymi bardziej i mniej stredującymi. Pozdrawiam
Nie, jie urodziłam też myślałam że już może będzie ale nadal siedzi w brzuszku, jutro mamy wizytę u ginekologa zobaczymy co nam powie, czy wody odchodzą i czy już coś się zbliża. 4 dni do terminu, takie czekanie jest męczące… Ja się porodu jako tako nie boję, co ma być to będzie wszystko jest do przeżycia byle tą małą w końcu będę miała przy sobie! A jak urodze to napewno się pochwalę i podzielę przeżyciami i radami ;p mam nadzieję że to bliżej niż mi się wydaje, bo póki co już zwątpiłam teraz w poród i myślę że będzie po teerminie bo tak się dalej kręci w brzuszku że chyba jej tam dobrze i nie chce wychodzić ![]()
Anka daj znać jak tam po wizycie ![]()
To czekanie aż zacznie się co dziać jest męczące okropnie, ale jeszcze trochę i się doczekasz u ciebie może to nastąpić w każdej chwili ![]()
Anka rozumiem twoją niecierpliwość:) ja przy końcówce miałam już dość leżenia i zaraz po porodzie chodziłam po mieszkaniu i wszystko robiłam. Masz rację, nie ma co się stresować porodem. Każda matka przez to przeszła i ty również dasz radę. Daj koniecznie znać co Ci powie lekarz. Czekamy:)
Jestem już po wizycie. Okazuje się że wody się nie sączą i nie zapowiada się nic narazie, żadnego rozwarcia nie ma. Za 3 dni termin porodu i jeśli nadal nic nie będzie się działo i nie urodze to od wtorku KTG, A jeśli będzie już tydzień po terminie to 21-go już do szpitala muszę iść. Jeśli jednak coś się będzie działo czy też wody zaczną odchodzić (dostałam paseczki do sprawdzania poziomu PH) to też od razu do szpitala. Także teraz to tylko modliv się by cokolwiek zaczęło się dziać
Anka czyli miałaś to samo jak ja, nie były to wody płodowe tylko taki śluz. Ważne że z maluszkiem dobrze. Termin masz niedługo dasz radę wytrwać, tyle miesięcy nosilas w brzuszku to te kilka dni nie zrobią Ci różnicy:) teraz tylko kontroluj ruchy dziecka i wypoczywaj:)