Mój syn 3,5roku zawsze jadł normalnie . Od niedawna temat jedzenia doprowadza Mnie do szału , nie chce jeść totalnie nic a o próbowaniu czegoś nowego nawet mowy nie ma. Co prawda powie jaką chce np kanapkę ale docelowo ugryzie raz i on już jest najedzony . Mamy starszaków , czy to jest normalne zachowanie ?
Z moimi dziećmi było identycznie. Mówiono mi , że to minie. Niestety nie minęło. Do pewnego momentu jedli wszystko. Po 3 roku życia porażka , niechęć do jedzenia. Najlepiej naprzemiennie kilka potraw. Syn 9 lat i nic się nie zmieniło. Nadal jest niejadkiem, co potrafi naprawdę wkurzyć. Człowiek na rzęsach staje a on spojrzy na jedzenie i feeee. Co parę miesięcy robimy morfologię żeby sprawdzić czy nie ma jakichś niedoborów. Niby jest ok , ale mam nadzieję że w końcu zacznie jeść.
MojeM nie pocieszasz 😅 ja już do głowy dostaje bo co ja Się nagadam przy tym jedzeniu ..
Ne straszcie nawet,że im starsze tym ciężej z jedzieniem :)
Moja też czasem tego nie ,tego nie... ake zajmuje ją zabawkami na stoliku do karmienia, wkładam łyżkę do buzi i zjada... np banana zjadała że trzymałam w skórce i hop do buzi , a teraz tak nie zje- jak pokroje w plastry to sama bierze i zje, jogurt też zjadała, ale teraz zje dwie łyżeczki i koniec bo chce sama , i wszytsko jest w tym jogurcie , a mnie trzęsie przy tym, nowa pościel upaprana , ubranko upaprane, panele, łóżko :)
Też jak widzę że nie robiła dłużej kupki to nie chce zbytnio jeść, wtedy daje jej ciepła wodę do picia i za jakiś czas jest kupka :)
Nawet mnie nie straszcie, moja 2,5 latka dopiero co zaczęła jeść i próbować nowych rzeczy bo tak to był dramat. Cały czas ma wybiórczość pokarmową więc jak ma być jeszcze gorzej to sobie tego nie wyobrażam.
Moja córka je normalnie chodź wiadomo że czasami bywają takie dni że patrzy na obiad i twierdzi że nie będzie tego jadła bo nie lubi a nawet nie skosztuje. Kiedyś mnie to strasznie denerwowało i próbowałam różnych "sztuczek" żeby coś zjadła, teraz podchodzę zupełnie inaczej do tematu. Czekam aż będzie głodna i wtedy podaje obiad. Jest dosyć duża jak na swój wiek więc się nie martwię gdy czegoś nie zje. Ale to prawda że jak była młodsza to jadła wszystko a im jest starsza tym czasami trudniej wprowadzić coś nowego.
Moja córka tak miała jakoś w okolicy 3-4 lat. Najadła się raz na tydzień a później przez całe dnie nic nie jadła. Nic nie pomagało żadne syropki, placuszki ani nic takiego. Jakoś to przetrwaliśmy bo innego wyjścia nie było
U nas jest podobnie nie wiem czy to taki etap czy co
Haha , dziewczyny wierzę , że u was będzie lepiej :) moje to takie egzemplarze wybredne 🤪 mam nadzieję, że kolejne dziecko nie będzie tak grymasiło.
Ja już analizowałam wiele rzeczy , dlaczego tak jest z moimi niejadkami. Nie mam pojęcia. Zawsze starałam się wymyślać różne ciekawe posiłki , talerze były „kolorowe”. Tzn. na talerzu różne warzywa , wymyślałam jakieś układanie zwierzątek z jedzenia żeby ich zachęcić. Nic to nie dało. Nie wiem dlaczego tak im się pozmieniało. Najgorsze jest robienie obiadu. Co by nie było , to źle. Pytam co chcą na obiad a oni , że nie tak smakuje , nie tak pachnie , nie tak wygląda. Wieczne wymówki.
To idzie wyjść z siebie :/
I niech to facet zrozumie który nie gotuje, a my musimy zachodzić w głowę co ,ile , jakie ...
Też jak Karoliga pisze, trzeba przeczekać, dziecko nie da sobie krzywdy zrobic - jak zgodnieje albo powie albo zapłacze:) ale zmartwienie mama czuje ze nie je nic , i wybrzydza , ja na bank będę latała z miseczkami ,żeby coś kololwiek jadła :
Pamiętam za dziecka, jak miałam koleżankę- jej mama potrafiła z patelnią i jajecznicą wyjść przed blok żeby jej córka coś zjadła... wtedy to oczy wywalałam, ale pewno też była niejadkiem...
Mama Słoneczka też myślałam , że dziecko sobie krzywdy nie zrobi i do głodówki się nie doprowadzi. Koleżanki córka od zawsze miała problemy z jedzeniem , była właśnie niejadkiem. W wieku prawie 4 lat trafili do szpitala , ponieważ mała zemdlała. Okazało się , że miała dużą anemię i braki wielu witamin. Niestety nie pamiętam co jaki czas , ale jeździli z nią na kroplówki. Ciągle mało jadła. A musieli jej dostarczać witamin. Teraz ma 11 lat i zaburzenia odżywiania :(
MojeM trochę mnie wystraszyłaś bo moja córka też jedzeniem gardzi.. może powinnam jej jakieś badania porobić , chociaż zwykłą morfologie to miała w grudniu robioną i żelazo było ok
u mnie córka wszystko zje, ale czasami jest też taka sytuacja, że nie ruszy bo jest ble i koniec;/