Dziewczyny, potrzebna mi Wasza rada! Nasz synek (dziś skończył 4 tygodnie) ma problem z wysypką na twarzy. Wysypka pojawiła się jakieś półtora tygodnia temu. Wcześniej miał dosłownie dwie krostki na lewym policzku, a potem wysypało mu niemal całą buźkę. Krosteczki najpierw są takie delikatne, albo poajwia się najpierw czerwona plamka, z której nastepnego dnia powstaje krostka. Niektóre mają w środku taki biały, lekko żółty płyn. Nie atakują raczej czoła, noska, bródki i okolicy ust, ale wczoraj zeszło kilka także na szyję. No i teraz ja mam mega dylemat. Czy to jest trądzik niemowlęcy (tak sugerowała położna)? Czy może alergia pokarmowa? Fakt jest taki, że zbiegło się to w czasie z momentem, kiedy zaczęliśmy synka dokarmiać mm. Wymieniłam mu więc wczoraj mleczko na hipoalergiczne i teraz bardzo się zastanawiam czy ja nie powinnam odstawić mleka i przetworów mlecznych. Ale przecież od jego urodzeniam spożywam produkty mleczne i wcześniej nic się nie działo.
A może to alergia na jakiś produkt, który ja zjadłam? A ostatnio mam apetyt za troje dosłownie - jem dwa razy tyle, co w ciąży niestety, ale się nie ograniczam, bo doszłam do wniosku, że może chwilowo organizm tego potrzebuje. Może to czekolada? Albo dżem truskawkowy? Jak sądzicie - co robić? Wprowadzić dietę eliminującą produkty mleczne (czy wówczas mleko w proszku także nie może się znajdować w produktach?)?
Oczywiście moglibyśmy umówić się z pediatrą - zastanawiam się nad tym… W środę kolejne spotkanie z położną, ale wiecie - położna to nie lekarz… Co ważne nasz synek też ma malutkie problemy z brzuszkiem. Wydaje mi się, że to dlatego, że jego brzuszek jeszcze przyzwyczaja się do mm, ale może to ta alergia?
Wcześniej tak bardzo się tym nie przejmowałam, ale już powoli zaczynam szukać informacji w Internecie i się wkręcać.
Kurczę, wiem że trochę szaleję… Ja też uwielbiam Hafiję i wiem, że nie można tak od razu przechodzić na dietę, ale martwię się o synka i dlatego chciałabym zrobić COŚ, co mu pomoże. Już pal sześć te produkty mleczne - wszystko mogłabym poświęcić, aby tylko mieć pewność, że on będzie czuł się dobrze…
Moim zdaniem jest to trądzik niemowlęcy,choć nie jestem lekarzem. Moje dzieci też tak miały,zazwyczaj pojawiają się u chłopców i najczęściej z przegrzania.radzę za mocno nie ubierać maluszka,może to być też od sztucznego kocyka (pod ktorym możliwe ze leżał i się przegrzał u mnie tak bylo).zazwyczaj samo schodzi nie trzeba nic z tym robić, można przemywa delikatnie buzię przegotowaną wodą,u mnie położona poleciła dotykanie tych białych większych pryszczy leciutko patyczkiem do uszu skroplonym octeniseptem. W żadnym wypadku nie przemywać tego spirytusem!tak polecają babcie lub jakieś starsze osoby.najlepiej nie używać ubranek ze sztucznych materiałów i z dużymi nadrukami bo słabo przepuszczają powietrze.dodam jeszcze,ze najlepiej wcale nie włączać grzejników pokoju dziecka,ponieważ robi się duszno,jest suche powietrze i dziecko tylko się poci,jak jest zimno najlepiej włączyć grzejnik w innym pomieszczeniu by nagrzało pomieszczenia.
Męża chrzesnica miała takie jakby krostki na buzi, a wyszło że to potowki. Mała była przegrzewana, może i u Was jest ten sam problem? I tak jak pisze Monika w żadnym wypadku nie smaruj tego spirytusem, ponieważ wysuszy on skórę.
Unikaj sztucznych materiałów, prześcieradelko na którym śpi Olus oczywiście też bawełniane i jak macie frotte to zmiencie na zwykłą bawełnę. Chrzesnicy męża przeszkadzało i podraznialo ją prześcieradło frotte. I może przegrzewanie jest właśnie probleme? Jeżeli nie, to lepiej skonsultować to z pediatra
U nas na szkole rodzenia położna wspominała, że u niemowlaka może pojawić się trądzik niemowlęcy i że nie można go niczym smarować i obserwować, a jak będzie się długo utrzymywał to wybrać się do lekarza.
To normalne u dzieciaczkow. Moja ma już 4 miesieciace i zdarza się że jeszcze “trądzik niemowlęcy” wyskoczy jakąś jedna ktopeczka. To hormony buzuja jeszcze u twojego maluszka które ma po mamusi. To zniknie tylko nic z tym nie rób bo to musi zejść samoistnie
nie ma na to rady kremy jakieś drapanie tego itd odpada to nic nie daje wiele dzieci przez to przechodzi. I również ma na to wpływ ubieranie dziecka za ciepło wtedy też bardziej to wyskakuje
apropo czekolady ja osobiście całkowicie wyeliminowalam ja z swojej “diety” dzici często po niej miewają problemy z brzukiem i właśnie u mojej potem gazy się pojawiły czy wgl była placzliwa więc w sumie zazdroszczę że możesz takie dobroci ja wolę nie brać już nawet kosteczki czekoladki do buzi bo się na nowo uzaleznie
no a tymi krostkami się nie ma co martwić, znikną. One się tak będą pojawiać i zniakac. mojej już nie pamiętam kiedy tak całkowicie zeszło ale też raz miała bardziej raz wgl ![]()
Ola, mój Maluch miał trądzik niemowlęcy przez pierwsze cztery miesiące życia. Nie daj sobie wmówić od razu że to jakaś alergia i Twoja wina, zawsze można zrobić badania w tym kierunku. U nas stwierdziła to położna i potwierdził lekarz, mówili że nawet roczne dzieci miewają takie problemy i samo przejdzie. Można kąpać w krochmalu, koleżanka mi mówiła, że smarowała wit A, więc ja zaczęłam mu smarować buzię Linomagiem bobo A+E bo i tak kupowałam i dało to pozytywny efekt.
Trądzik jest wtedy gdy nasila się lub zmniejsza przez temperaturę, ale stale można go wyczuć. Najczęściej czerwone kropki z białym nalotem. Neutralne wygląda jak taka kaszka, jak przyjedziesz po policzku dziecka to czuć. To nic groźnego, ja się bałam że on sobie to przypadkiem rozdrapie i będzie bolało, na szczęście daliśmy radę i problem już za nami:)
Taka kąpiel w krochmalu jak wspomina Bakaliowa czyli z dodatkiem mąki ziemniaczanej) dobrze tez działa na bardzo przesuszoną skórę niemowlaka,tak poleciła nam położona.
Ola moja córka również miała takie krotki, też się zastanawiałam czy nie jest to alergia pokarmowa. Konsultowałam się z pediatrą, stosowałam dietę eliminacyjną i nic to nie dało. Wyszło, że jest to trądzik niemowlęcy, który po jakimś czasie jej zginął. Teraz ma roki nadal potrafią jej wyskoczyć jakieś drobne potówki. Nie smaruj tego niczym, najlepszym lekarstwem jest czas i dbanie o higienę skóry. Myj synka delikatnym płynem i obserwuj krostki. Ewentualnie możesz zrobić kąpiel w krochmalu, bo on wysusza ale w Twoim przypadku może być to trudne skoro krostki są tylko na twarzy. Oczywiście, przy najbliższej wizycie u pediatry, porozmawiaj ze swoim lekarzem o tym, niech zerknie na maluszka. I staraj się unikać kontaktu skóra do skóry w podrażnionych miejscach dziecka. Ja zawsze podczas karmienia, lulania kładłam sobie na rękę pieluszkę flanelowa i dopiero na nią maluszka. Bo przy kontakcie skóra do skóry ciało maluszka jeszcze bardziej się grzeje, poci, co powoduje występowanie potówek.
O matko im więcej się kombinuje przy dziecku to też nie dobrze. My tylko kąpiele w emolium, może i drogie ale skitecznie nawilża i pielęgnuje i to wystarcza. Teraz już przerzucilysmy się na Nivea emolium. Nam położna mówiła że to w zupełności starcza i tak jest. dupke chusteczkami nawliznymi ani smarować nie trzeba bo również zawiraja właściwości nawilżające itd że nic nie tezeba robić, jedyne co to można zabezpieczyć się przed odparzeniami smarujac czymś. A w razie czego mieliśmy kupiony bepanthen baby i tyle. a tu widzę kąpiele w krochmalu itd my dawalismy radę bez tego a trądzika nie tezeba się pozbywać w żaden sposób Znika samoistnie po czasie. ![]()
Dziewczyny, strasznie, ogromnie dziękuję Wam za odpowiedzi i rady!!! Dzięki Wam jestem już spokojniejsza. Rzeczywistość wszystko wskazuje na to, że jest to trądzik niemowlęcy. I faktycznie zaognia się, gdy moim zdaniem maluszkowi jest za ciepło i po kontakcie z moją czy męża skórą (podczas tulenia, karmienia piersią itp.). Przemywam buźkę synkowi 2/3 razy dziennie przygotowaną, ciepłą wodą. Pytanie tylko czy dobrze robię smarując mu potem twarz kremem do twarzy Emolium? Może macie jakąś wiedzę lub doświadczenia w tym temacie? Co prawda położna radziła smarować, ale wolę się upewnić ![]()
Ja smakowała kremem ponieważ skóra dziecka jest bardzo delikatna i szybko się przesuszac a te pryszcze to zejdą nawet jak nic się z nimi nie robi tylko trzeba dbać o higienę żeby się nie pogorszyło.
Alergia objawia się raczej drobnymi krostkami białymi, bez czerwonej otoczki. Nasz synek ma 2 miesiące i od pewnego czasu pojawiają mu się takie czerwone krostki. Pediatra sugerowała że to raczej potówki. Najlepiej przecierać je octeniseptem i rzeczywiście szubko schodzą. Nie można ich wyciskać czy przekłuwać.
Ola, znalazłam poradę o potówkach: https://canpolbabies.com/pl/porady/porada/all/0/5821
Z tego co widzę z kremu należy zrezygnować, a polecana jest kąpiel w krochmalu, czy nadmanganianie potasu. Wiem, że koleżanka w nadmanganianie (ma właściwości bakterio- i grzybobójcze) kąpała córkę (tylko starszą, bo 3 latkę), kiedy miała jakieś uczulenie i strasznie drapała skórę. Co do noworodka taką kąpiel należy na pewno skonsultować z pediatrą, ponieważ związek ten w nadmiarze działa wysuszająco i drażniąco na skórę.
Ostatnio wyczytałam, że kąpiel z dodatkiem siemienia lnianego czy rumianku również pomaga przy potówkach.
U nas było bardzo podobnie synuś miał wysypaną calutką buzię, wyglądał okropnie aż serce się kraje do dzisiaj jak patrzę na zdjęcia
U nas okazało się że to reakcja na dżem truskawkowy
A bylismy już dwa razy u dermatologa w międzyczasie i u pediatry, wizyty niewiele pomogły, pomogła matczyna intuicja i olśnienie, że przecież pożarłam smaczne naleśniczki z dżemem
zmyliło mnie że alergia wystąpiła tylko na buzi, oczywiście pokazała się po czasie i długo nie ustępowała, bo przeszło dwa tygodnie… Ale na szczęście taka sytuacja nam się nie powtórzyła, odstawiłam wtedy wszelkkie truskawki w każdej postaci na dość długo, by uniknąć podobnej sytuacji, ja przy synku musiałam również uważać na czekoladę oraz kakao.
Życzę zdrówka
Tradzik niemowlecy to normlana sprawa. Tak jak ciemieniucha tak i tradzik moze wystapic niezaleznie. Nie nalezy wtedy stosowac silnych preparatów. Oczywiscie najlepiej udac sie do pediatry, bedzie wiedzial najlepiej. Jesli juz chcesz cos zrobic to polecam kapiel w krochmalu (ale trzeba pamietac zeby make najpierw ugotowac z woda!) Nigdy nie dodajemy surowej maki do kapieli
Moze delikatnie zlagodzic objawy badz zaczerwienienie.-----
Kochane, dziękuję Wam za wszystkie porady
Krosteczki na szczęście zniknęły dokładnie w szóstym tygodniu, a w sumie nawet na przełomie szóstego i piątego tygodnia. Był to chyba jednak trądzik - chyba, bo ostatecznie nie byliśmy u pediatry. Ale moment pojawienia się i zniknięcia wskazuje jednak na trądzik. Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia, po tym co napisała @Sylwencja - otóż mi także zdarzyło się raz zjeść dżem truskawkowy, a jak wiadomo, jeśli to była alergia, to mogła się długo utrzymywać.
A tak przy okazji, jak to jest z dżemami? Czy one szkodzą na małe brzuszki? Mam swój ulubiony dżemik jeżynowy, który jem codziennie, ale może to od niego mojego synka boli brzuszek? Może to jest ten produkt, który jest dla niego kłopotliwy?
Wracając do krostek. Codziennie przemywałam je kilka razy ciepłą, przegotowaną wodą, osuszałam i smarowałam Emolium do twarzy dla niemowląt. Zdaje się, że to pomagało. O krochmalu słyszałam, ale nie miałam odwagi skorzystać z tej metody. Może gdyby chodziło o brzuszek maluszka, to bym się odważyła, ale w przypadku buźki jakoś mi to nie pasowało. I tak, jak wspominała @Maggda, unikałam kontaktu skóra do skóry, aby nie zaogniać krosteczek (pod wpływem potu).
Jeszcze raz wielkie dzięki za wsparcie!
W moim przypadku był to dzem truskawkowy ze sklepu a jak wiadomo truskawki są silnie alergizujące to jedno ale drugie to niestety dżemy ze sklepu to masa konserwantów więc nie są najzdrowsze teraz jem tylko swojskie dżemiki od mojej babci ![]()
Nie wiem czy twój jest swojski czy ze sklepu
I u nas trądzik się pojawił - zalecenie pediatry Emolium… Ale po blogu Sroki i sprawdzeniu składu specyfiku - nie podałam go dziecku. Przemywalam sola fizjologiczna i krochmalem 2x dziennie - jak ręka odjal ![]()
Niecałą łyżeczkę mąki ziemniaczanej zalałam do połowy szklanki wrzątkiem i uzupelnilam zimna wodą, i takim przemywalam buzie. Krochmal nie zaszkodzi, bo to naturalne składniki, wg. mnie lepsze niz chemia na twarzy.
Iza, to brawo za pomysł z tym krochmalem - ja jednak bałam się i nie wiedziałam jak go stosować na twarzy bobaska… I ostatecznie używałam Emolium. Mimo tego składu naprawdę pomogło dosłownie po dwóch czy trzech dniach stosowania, więc stwierdziłam, że cel uświęca środki w tym przypadku… Choć w sumie to też mógł być zbieg okoliczności i może akurat w tym momencie trądzik wszedł w fazę schyłkową ![]()