Byłam dzisiaj w pewnym sklepie z obuwiem dziecięcym tak po prostu się rozejrzeć, podeszła pani i pyta się jakiego rozmiaru szukam a ja na to że nie mam pojęcia. Więc pani mi powiedziała żeby zmierzyć stopę dziecka koniecznie po południu bo wtedy jest większa. Słyszałyscie o takim czymś bo przyznaję że spotkałam się z tym pierwszy raz i nie wiem co sądzić niestety było już po południu jak wróciłam do domu więc nie mam porównania z rannym pomiarem
Mówiąc szczerze nie chciałabym wprowadzać cię w błąd aż tak dokładnie nie odpowiem ci na to pytanie czy faktycznie jest to prawda czy nie natomiast kiedyś już kilka razy w życiu obiło mi się uszy że na przykład nasza waga rano a wieczór jest zupełnie inna w zależności od tego ile zjemy ile płynów wypijemy danego dnia słyszałam Też o tym że na przykład rano jesteśmy odrobinę wyżsi a po całym dniu gdy zmierzymy się jeszcze raz może okazać się że jesteśmy kapkę nie śpi Wydaje mi się że z tą stopą to też może być prawda ale czy to aż ma takie znaczenie jeżeli chodzi o wymiary do kupowania buta wątpię nawet jeżeli jest to prawda to pewnie jest to jakaś minimalna praktycznie nieodczuwalna różnica
Nie wiem czy u dzieci jest tak samo, ale tak jest u mnie i chyba u wszystkich się może zdarzyć. Ja np nie mogę kupić buta rano gdy mam stopy wypoczęte po nocy, bo jeśli go kupię to po południu czy na drugi dzień będzie mnie ogniatał. Podczas chodzenia stopa lekko się nam rozpłaszcza i poszerza a w nocy się regeneruje i stąd możliwe że dziecko będzie miało ciut większa stopek na wieczór. Oczywiście to nie jesy kwestia trzech rozmiarów ale może mieć wpływ na komfort chodzenia :)
U dorosłych też tak jest. Np. nie polecają przymierzać butów rano bo po południu są już trochę opuchnięte itp. i może być nawet do pół rozmiaru różnicy.
Stopa po kilku godzinach od chodzenia jest lekko nabiegnięta więc może być większa ale nie na tyle żeby powodowało to zmianę rozmiaru buta. Tymbardziej że dla dziecka kupuje się obuwie z buforem min. 0.5 cm
Pewnie chodziło o to, że stopa jest już wtedy nieco zmęczona i opuchnięta w porównaniu do takiej wypoczętej z rana :)
Rowniez pierwsze słyszę,ale pewnie tak jak piszą dziewczyn ,jest tak z względu na opuchnięta nogę po dłuższym chodzeniu. Ja pracowałam w sklepie obuwniczym i wiem że u dziecka powinno być 1cm luzu i często mierzyłam wyciągając wkładkę i na niektórych butach są te kreseczki i od tych kresek jeszcze 1cm powinien być luzu.
Ja tez pierwszy raz słyszę o tym
Ptez wcześniej o tym nie słyszałam nigdy
też o tym nie słyszałam i nigdy się nie patrzę na porę dnia jak kupuję buty tylko idę do sklepu kiedy mamy na to czas
Nigdy o tym nie słyszałam ale może trochę jest w tym prawdy.. chociaż ja kupuje buty kiedy mam czas i akurat jestem na zakupach ;)
Doglądnie my też nie zwracaliśmy uwagi na porę dnia, ale faktycznie dzieciaczki powinny mieć centymetr większe buciki :)
Dzieciom niby zalecają trochę większe buty ale czy znów to nie wpływa na jakość chodzenia? Stopa nie przesuwa się do przodu?
but może podobno być większy o max 1 cm
U dorosłych tak jest, ze po calym dniu nogi puchną bardziej lub mniej. Więc pewnie u dzieci jest podobnie. A co do zasady przy mierzeniu stopy to mierzy sie na stojąco + 7-10 mm. Wiedy prawidłowo dobierze sie buty.
Anna też się nad tym zastanawiałam ale jednak jak zapinasz buta to on zapewnią stabilność przy pięciu tak żeby dziecku noga w bucie nie jeździła.
Też czytałam że centymetr to Max przy dzieciach
Ale w sumie jak się kupuje buty to zawsze właśnie trochę z luzem, bo ja nie lubie takich na styk butów. Dla córki jeszcze nie kupowałam to nie wiem, ale znów słyszałam o metodzie "na palec". Może po prostu sprzedawczyni chciała być miła i stąd ta informacja o podwójnym mierzeniu :)
A z ciekawości, mierzyłaś? Dużo było różnicy? ;)
Rzeczywiście przy dzieciach chodzących ta stopa się zwiększa wieczorem. Wczoraj i dziś mierzyliśmy z siostrą stopy jej dzieci i są trochę większe
Aż sama zrobię taki eksperyment jak będzie już córka chodziła. Na razie mogę porównnać tylko swoje stopy :)