Witam serdecznie drogie mamy:)

Tak jak wcześnej pisałam na blogu zastanawiałam się w jakich detergentach wyprac ciuszki dla malenstwa.Dziś z samego rana piorę rzeczy w Kłębuszku soft płyn do prania delikatnych tkanin,i użyłam płynu do płukania,Eden sensitive dla dzieci.Zobacze co będzie,Może będzie wszystko w porządku i nie będzie żadnej wysypki.potem,jeszcze wyprasuę jak wyschną i będą czekac na maluszka.

Jeśli boisz się, że dziecko może dostać wysypki lub innego podrażnienia po detergentach to zawsze możesz po praniu włączyć dodatkowe płukanie i prasować ubranka. Ale nie ma co niepotrzebnie popadać w paranoję, rynek oferuje mnóstwo produktów do skóry wrażliwej, hipoalergicznych, naturalnych, eko itp.
Ja używam proszku Loveli i płynu Lenora sensitive, u nas sprawdzone:)

Dokładnie tak zrobie poprasuję ubranka:).Bo teraz tyle tych produktów jest,że można wybierac.a jeśli człowiek nie spróbuje nie będzie wiedział.Kiedys nasze mamy i babcie prały dla dzieci w normalnych srodkach nie wymyślała i nie było problemu,wysypek ani podraznien.

Ważniejsze od tego w czym pierzemy jest to w czym płuczemy, bo zwykle ten środek pozostawia swój zapach i pozostaje na ubrankach, Ale dodatkowe płukanie zawsze warto włączyć, do tego obowiązkowo wyprasować ubranka maluszka (przynajmniej te nowe). Nie ma sensu od prazu kupować drogiego proszku. Warto spróbować i kupić coś tańszego, bardziej dostępnego, w czym później będziemy prać jeśli nie pojawią się żadne uczulenia i problemy. A jeśli proszek będzie uczulał to wtedy poszukamy i przerzucimy się na droższy i hipoalergiczny.

Anetka ja też zabieram się powoli za pranie wszystkich ubranek, pieluszek, kocyków itp. Mam sporo ciuszków jeszcze po pierwszym synku, przy praniu których pomoc zaoferowała teściowa, ale niestety okazało się, że ubranka pachną troszkę jej mieszkaniem (taki specyficzny zapach), więc będę musiała choć wypłukać i wyprasować je jeszcze raz. Szkoda mi pracy teściówki, ale nic to :slight_smile:
Do prania wybrałam zestaw identyczny jak Bakaliowa.

Ja też zaraz będę prala co mam i kupiłam Lovele, a płyn do płukania Bobini. Wszystko przeznaczone od 1 dnia życia, ale płynu do płukania przez pierwszy miesiąc chyba nie będę w ogóle używać. W pralce raczej koniecznie trzeba nastawić plukanie 2x w wodzie, żeby dobrze odpłukać proszek, pomimo że jest delikatny. Ja piore w 60 C i położna mi mówiła że wtedy nie jest wymagane prasowanie, ale przez pierwszy miesiąc- dwa ja będę mimo wszystko prasować. Później już tylko to co pogniecione będzie :slight_smile:

izapodg, zgadza się, że później nie ma już potrzeby prasowania wszystkiego. Warto jednak po pierwszym praniu wyprasować nowe ubranka, które dokupisz lub dostaniesz od kogoś. Te które już były używane przez to niekoniecznie.

O Bobini slyszalam bardzo dużo pozytywnych opinii i też się nad nim zastanawiałam, ale póki co padło na Lenor Sensitive, bo na co dzień używam go do naszego prania (przy czym nie dodaję za dużo, bo nie lubię intensywnego zapachu płynu na ubraniach).
Jeśli chodzi o prasowanie, to ja mam delikatną manie prasowania wszystkiego, ale z doświadczenia wiem, że przy niemowlaku nie będzie na to czasu zwyczajnie, więc zamierzam nie dać się w tym temacie zwariować :slight_smile:

Anetka na razie nie ma co się martwić na zapas, nie wiadomo jak maluszek zareaguje na dane detergenty.Bardzo dobrze, że wybrałaś proszek Kłębuszek Soft ponieważ jest delikatny. Z płukaniem ubrań zawsze możesz tak, aby nastawić pralkę na dwa/ trzy płukania. Nie musimy od razu kupować tych najdroższych i popularnych firm, czasem można zacząć od tych tańszych a wiadomo że przy maluszku pieniążki idą szybko:)
Z prasowaniem też nie trzeba tak szaleć, te nowe rzeczy najlepiej przeprasować po upraniu. Myślę że jak później będą pogniecione to wtedy można. Sama prasowałam ubranka gdzieś jak córka skończyła cztery miesiące.

Ja mam Bobini - Płyn do prania oreaz Płyn do płukania z naturalnym mydłem marsylskim. Ma bardzo przyjemny, delikatny zapach, tak sobie wyobrażam, że będzie pachniało moje maleństwo :slight_smile: na razie przygotowuję wyprawkę, piorę wszsytko co mogę, co będzie miało kontakt z maleństwem, mam nadzieję, że się sprawdzi, dam znać, jak skóra mojego maluszka zareaguje.

Najważniejsze aby sprawdzić jak dziecko reaguje na dany proszek i płyn do płukania. Jako że każde dziecko jest inne dla jednego będzie dobra jedna marka a dla innego dziecka będzie potrzebne co innego. Nie warto wydawać nie wiadomo jakich pieniędzy jeśli po tańszym proszku czy płynie dziecku nic nie będzie

Na początku trzeba sprawdzić jak dziecko będzie reagowało na dany proszek do prania, dlatego na początek lepiej kupić mniejsze opakowanie proszku i przetestować.

Ja kupiłam Livelę płyn do prania i płukania. Ubranka ładnie się po nim prasują i co ciekawe mają bardzo delikatny zapach. Odpowiada mi to, gdyż maluszek sam w sobie pachnie pięknie,a po co męczyć go intensywnymi zapachami detergentów. Jeśli chodzi o nasze ubrania to nie zmieniam przyzwyczajeń, zobaczę jak zareaguje maluch na nasze ubrania.

Ja uzywam Bobini lub domol sensitve z Rossmanna :slight_smile: Delikatny, nienachalny zapach, dobrze dopieraja, corka nie reaguje na nie alergicznie - a na dodatek sa niedrogie i wydajne. Nie mam sie do czego przyczepic. :slight_smile:

Ja polecam Lovela… choc ostatnio cos podrozala oraz Bobini. Tez super pieknie pachnie i zapach dlugo sie utrzymuje :wink:

Zalecam podwojne plukanie oraz prasowanie maluszka ciuszkow:) ja pralam w lovelii;) piekny zapach dekikatny oraz dobrze radzil sibie z zabrudzeniami:) nie ma co stisowac jakies mocne detergenty;)

Ja do ok.pul roku.uzywalam proszku levela a potem przeszlam stopniowo jjz na normalny ale ze wzgledu na to ze synek mial problemy z sucha skora musiałam wrócić od hipoalergicznego…ale od roku zniw przeszlam na normalny. A raz kpilam plyn do plukania ale nie pamietam nazwy ten co reklamowali ze utrzymuje sie zapach 7dni i byl niebieski.wyplukalam w tym posciel z mojeo łóżka gdzie synek pod nia spal ze mna a w nocy obudziłam sie bo synek strasznie sie wiercil, drapal po nóżkach i zaczal płakać jak zobaczyłam ze na skórze ma takie czerwone jakby sie poparzyl pokrzywa i poszlam odrazy z rana do lekarza i okazal sie ze to udzielenie na ten plyn i podawalam synkowi wapno, fenistil w kropelkach i smarowalam.zelem fenistil na szczęście na drugi dzien byl spokój a plyn dalam siostrze;-).