Wyprawka dla niemowlaka – sprawdź co przyda się Twojemu maleństwu

witam ja też do czyszczenia noska używam fride i disne mar uważam że jest super tylko że mój synek ma zwiotczenie krtani i nigdy nie wiem tak dokładnie kiedy ma zatkany nosek bo cały czas i tak mu coś tam furczy

Poród już niedługo, a zakupy - w powijakach... Rozejrzyj się za potrzebnymi rzeczami dwa miesiące wcześniej, porównaj oferty sklepowe, zaopatrz się w niektóre akcesoria w sklepach internetowych oferujących atrakcyjne ceny. Przy wyborze kieruj się wysoką jakością (lepiej kupić produkty znanych producentów niż niesprawdzonych) oraz opinią przyjaciół.

Jestem mamą 5-letniego Bartosza i 6-miesięcznej Natalki. W naszym przypadku do czyszczenia noska najskuteczniejszy okazał się katarek - urządzenie, które podłącza się do odkurzacza. Brzmi groźnie, ale to naprawdę działa - bardzo polecam www.katarek.pl Poza oczyszczaniem noska oczywiście stosujemy nawilżanie solą fizjologiczną, a po 3 roku życia bardzo skuteczne okazały się również kropelki Olbas (dodawane, np do wody, która nawilża się powietrze).

Ja dla córeczki dostałam mnóstwo ciuszków,w tym śpiochów.Co z tego skoro używałam tylko 3 par,bo reszta była nie rozpinana w kroku,co znacznie utrudniało i spowalniało zmianę pieluszki.

seeya84 masz rację, te śpioszki które rozpinane są w kroku ułatwiają nam zmianę pieluszki. Ja też dużo ubranek podostawałam, wiadomo część trzeba bylo kupić. I też zawsze zwracam uwagę, przy zakupie, żeby były rozpinane.

Przeciwko ulewaniu rewelacyjnie dziala mleko o symbolu “AR” gestnieje juz w przelyku dzidziusia i tym sposobem sie nie ulewa.

Ja też lubię połączenie bodów z pół śpiochami to super sprawa a zwłaszcza w nocy szybko się przewija i nie ma za duzo zapinania.

Półspiochy są bardzo praktyczne , a poza tym mają grubą gumkę , która nie uciska dziecka :slight_smile:

Ciężko jest ubierać rzeczy przekładane przez główkę , ja boje się , że może to zaboleć maleństwo gdy będę je ubierała.

Oj ciężko ! Ale trening czyni mistrza :slight_smile: I z każdym następnym razem jest coraz łatwiej. Poza tym jak ktoś nie czuje się pewnie w ubieraniu ciuszków przez główkę, to lepiej tego nie robić. Po co sie stresować. Niech czas z Maluszkiem bedzie przyjemnością a nie stresem !

Dla mnie w pierwszych tygodniach bardzo przydał się otulaczek. Maluszek czuł się dużo pewniej gdy był nim dobrze owinięty. Od razu się uspokajał gdy po przebraniu dodatkowo go zawijalam.

Podobno dzieci czuja sie bezpiecznie w becikach , bo maja ciasno jak w brzuszku. My zawijaliśmy tylko 2-3 dni, bo był ciepły czerwiec i lepiej mojemu Synkowi było w luźnych ciuszkach .

Moje obie córeczki nie lubiły leżeć w becikach. Strasznie się denerwowały. Jedynie pierwszy tydzień może 2 pozwalały się tak owijać

Co do rożka,
przy pierwszym dziecku nie używaliśmy bo było nam jakoś niewygodnie,może brak wprawy? no i nie czuliśmy tego maleńkiego ciałka przy sobie tak bardzo.Za to super okazały się miękkie kocyki, super otulały no i były bardziej dopasowane ze te nasze dzieci było czuć :wink:
Przy drugim dziecku, nie mieliśmy zamiaru kupować rożka, ale w szpitalu wymóg był posiadać. Wspominając doświadczenia rożkowe z pierwszym dzieckiem, jak tylko można było wyciągaliśmy Frania z rożka, a tu metodą prób i błędów okazało się że on bardzo lubi być ciasno opatulony :wink: więc o wszystkim tak naprawdę dziecko decyduje czy przydatne coś czy nie :wink:
Temu kto wymyślił bodziaki kopertowo zapinane mega nagroda się należy :wink:
Kaftaniki- totalna porażka,z wija się to na pleckach i niewygodnie dziecku leżeć, to samo z podkoszulkami.

Katkam to fakt.Każde dziecko jest inne.Jedne lubią spać opatulone, drugie lubią swobodę ruchów. A z kaftanikami racja. Tak naprawde na początek najlepsze śa body i pajace.
Podziwiam mamuśki które maluchy ubierają w jeansy albo sukienki…Takiemu maluchowi musi być mega niewygodnie.

Laktator uważam za zbędny zakup będąc jeszcze w ciąży może się okazać niepotrzebny np. gdy nie będzie można karmić naturalnie. W dzisiejszych czas gdy tylko okaże się potrzebny można go kupić w 5 minut. oczywiście polecam zorientowanie się w temacie

U mnie w szpialu becik polozne zwiazywaly jescze takimi tasmami,chyba faktycznie zeby bylo im ciasno-Agnesia

Mój synek od urodzenie nie lubił becika. Wiercił się tak długo aż uwolnił zniego rączki.

U mnie wiązały takim zrolowanym bandażem a w roli becika występowały poszewki na poduszki :slight_smile: przynajmniej nie były takie gorące

mój synek bardzo lubił becik ale przez dwa tygodnie.widać było to po nim.później zaczął już się kręcić,wiercić i zrezygnowaliśmy z becika.nie ma to jak swoboda i luz.