Oj takie reguły powinny być jak najbardziej zachowane, bo potem malec nie będzie chciał ich sprzątać i wszystko jak zwykle spadnie na kogo… na mamę. Zabawki musza mieć swoje miejsce, a dziecko musi wiedzieć, gdzie mu sie wolnobawić a gdzie nie, np nie topimy ludzików w ubikacji.
Dzieci mają zwykle sporo zabawek. Wiele z nich otrzymują jako prezenty od babci, dziadka, cioć, wujków czy innych znajomych. Oczywiście nasze maluchy szaleją z radości bawiąc się nimi za dnia, a chodzące pociechy potrafią poroznosić zabawki po całym (dosłownie!) mieszkaniu. Rezultat jest taki, że znajdujemy gryzaczki pod stołem, piłeczki na krzesłach, maskotki przy łóżku, plastikowe książeczki na dywanie. Jak zapanować nad tym chaosem?
o zdecydownie…stworki nie lubia kapac sie w ubikacji./…bo ciekawe kto je potem wyciagnie??:)![]()
ale pomysł nie głupi…nasz mały ma juz pudełka na zabawki:)
Domek zabawek…podoba mnie się to określenie
ale teraz to chociaż można kupić takie kolorowe “domki zabawek”, kiedyś niestety musiało wystarczyć kartonowe pudło
my mamy kojec którego już nie używam bo mała nie chce tam być i jak narazie tam chowamy wszystkie zabawki
u nas zabawki są wszędzie, bo Aleks raczkuje, więc co chwila przenosi zabawki. Na początku jak ktoś przychodzil tłyumaczyłam balagan że dziecko jest…ale teraz zdalam sobie sprawe że zabawki to nie bałagan, ważne że na podlodze nie ma śmieci, pieluchy wyrzucam do kosza, a zabawki to już zabawki ![]()
mnie denerwuje te kilka zabawek, którymi bawi się moja niunia, bo leżą wszędzie, bo a to tu trochę się bawimy, a to tu i tak leżą porozrzucane. a co będzie jak mała urośnie i tych zabawek przybędzie?
My mamy jedne pokój do zabawy i tylko tam może się córcia bawić. Nie wolno jej wynosić zabawek z pokoju, chyba że idziemy do sypialni i weźmie sobie jedną “na drogę”. Takim sposobem w mieszkaniu jest porządek, natomias pokój zabaw jest pełen zabawek pororzucanych, ale tak jak mówi Marsela - zabawki to nie bałagan. Jest czusto i nie ma śmieci.
na tym nowym mieszkaniu mamy tez jeden pokoj ale strasznie duzy ciezko jest utrzymac porzadek z zabawkami jesli ma sie jeden pokuj ale w przyszlosic zrobimy z niego dwa jeden taki mniejszy dla malej
W jednym pokoju ciezko. Nas czeka mieszkanie z malenstwem w jednym pokoju, mam nadzieje, ze jak dzidzia podrosnie bedzie juz chociazby drugi malutki. Ciezko o wzorowy porzadek w jednym pokoju. A dziecko musi miec zabawki.
ale taki balagan z zabawek to niebalagan ja rzadko sprzatam zabawki chociaz sa wszedzie bo to syzyfowa praca ja do koszyka a mala z powrotem je wyciaga i tak w kolko jedno miejsce w domu gdzie niema zabwek to lazienka
Kulcio to na brak zajecia nie mozesz narzekac!
My mamy też jeden pokój gdzie gromadzi sie zabawki - to pokój synka, ale większość dnia przebywamy w salonie i tutaj są zabawki, którymi synek lubi bawić się codziennie, nie mam problemu z ich uprzątnięciem bo gdy przestaje się bawić jedną zabawkę kładę ją na miejce i podaję drugą. Ale zobaczymy jak to będzie gdy maluszek zaczne chodzić i sam bedzie rozporządzał zabawkami
W naszym domu sprawdziły się po prostu duże, wiklinowe kosze z pokrywami i regularne sprzątanie. Staram się także, aby Pola po każdej skonczonej zabawie odłożyła na miejsce zabawki, którymi już sie nie bawi zanim sięgnie po kolejne
Ja nie odkładam każdej zabawki, którą porzuci córcia. Składam do skrzyń gdy córcia śpi. Gdy się bawi - może to robić jak chce:)
a moj sam uczy sie pozadku i jak ma dobry humor to pozbiera po sobie
Moja też składa po sobie, ale jest za mała by dac radę poskładać wszystkie zabawki, których ma mnóstwo… Dlatego ona składa kilka, a ja gdy zaśnie - cała resztę
ja również składam zabawki dopiero wtety jak wiem że córcia idzie spać lub jak idziemy na spacerek
Ja myślę, ze kosze czy wiklinowe, czy takie plastikowe to dobre rozwiązanie jeszcze ustawione na poziomie dziecka się naprawdę sprawdzają