Taka prawdopodobnie czeka na nas diagnoza. Syn ma problemy ze snem, jest nadpobudliwy, i jeśli czymś się bawi to bardzo „dosadnie”, tzn lubi zabawki samochody się zderzają, klocki spadają (uwielbia burzyć wieżę), generalnie jest głośny i głośno się bawi. Do fizjo trafiliśmy żeby ogólnie obejrzała syna bo kiedyś mial problemy z nagldmiernym napięciem mięśniowym i chciałam wypróbować kołderkę obciążeniową, chciałam mieć pewność że nie zaszkodzę...no i szłam dobrym tropem ale zakup wstrzymany bo fizjo chciałaby mieć pełną diagnozę, musimy więc odbyć wizytę w celu oceny integracji sensorycznej. Jeszcze nie wiem co nas czego i jak wyglada rehabilitacja dziecka z takim zaburzeniem. Czy macie jakieś doświadczenia?
Szczerze to pierwsze słyszę o tym schorzeniu... starszy syn tez jest mega głosny - samochody wiecznie się zderzają, wiecznie z czegoś glosnego strzela, czymś rzuca, tłucze itd. Klocki tez celowo burzy i jeszcze rzuca na to auta żeby huk był większy, ale wydawalo mi się to normalne u dziecka w tym wieku... bynajmniej jak patrzę na jego rówieśników to nie widzę żeby byli jacyś spokojniejsi.. Ale ciekawa jestem tej diagnozy u Was bo to cos dla mnie nowego i zastanawiającego
Znam bardzo dużo dzieci które tak się bawią i nie mają żadnych zaburzeń sensorycznych
Moja córka też głośno się bawi i wiecznie zabawki robią bam bam
U mnie też dziecko w podobnym wieku i lubi hałas. Dopiero od niedawna zaczął budować, do tej pory burzył budowle z klocków i im większa była i większy hałas tym lepiej. Ma kuchnię i też lubi walić garkami. I inne przykłady, gdzie jest dużo bam i on się cieszy. Mi się to wydaje normalne i nigdy nie pomyślałabym o diagnozowaniu go.
Chyba każdej z nas dziekco tak robi tzn na to wychodzi. Moja bardzo głośno się bawi zawsze ja słuchać w drugim pokoju. Jak isozmey po schodach na klatce to musi ją cały blok słyszeć bo jest bardzo głośna. Chyba dzieci w tym wieku tak mają
Megg nie.mielismy takiego problemu ale moja córka też lubiła właśnie rozwalać klocki. Chyba wszystkie tak dzieci mają ze najpierw rozwalają bo mają z tego frajdę a po jakimś czasie dopiero uczą się budować wieże
Tylko że tu nie chodzi tylko o burzenie wieży z klocków, nie można dziecka podejrzewać o zaburzenia jeśli tylko lubi bawić się głośno. My byliśmy u fizjo i na podstawie zebranego wywiadu i obserwacji dziecka jest podejrzenie takich zaburzeń, składa się na to wiele charakterystycznych czynników. Polecono mi kontakt z pediatrą w celu wystawienia skierowania a następnie diagnozę integracji sensorycznej.
Megg jakich czynników ?
Megg z Twoich poprzednich postów wnioskuję, że synek jest bardzo wymagający i absorbujący uwagę. Sami nie korzystaliśmy z IS ale słyszałam o tych zaburzeniach na konferencjach dla mam. Myślę, że to jest do przepracowania i będzie dobrze. Chociaż trochę mi się też nasuwa czy to nie początek ADHD? Może warto pediatry o to podpytać jeszcze..
Megg jeśli Cię to niepokoi to jak najbardziej skontroluj to. Oczywiście nie jest od razu powiedziane że skoro Twój synek głośno się bawi to coś jest nie tak. Ale jeżeli nasuwa się kilka inych objawów to na pewno warto to skontrolować.
Syn mojej szwagierki korzystał z takich zajęć. Kołderkę też używał, u niego ona widziała poprawę. Dodam że Antoś jest wymagającym dzieckiem i potrzebuje dużo uwagi. Nawet Pani w szkole zauważyła że ma swój świat. Ogólnie to jest normalnym 7-latkiem, dodam że bardzo mądrym. Lubi np historię wojenną, czołgi i wszystko co z tym związane.
Ja bym skonsultowała się najpierw z neurologiem
Megg domyślam się że musiało nie tylko o to chodzić. Bo dzieci z reguły są głośne
Niektóre dzieci są nadpobudliwe i głośne ale z natury pewnie ze lepiej zawsze zdiagnozować to z lekarzem ale niektórzy rodzice też są przewraziwieni nie mowie ze Meg ale ogólnie
Nati czasem lepiej byc przewrażliwionym i walczyć o swoje
Mój synek też często głośno się bawi , ale widzę ,że jest niczym nie wyróżniającym się dzieckiem od swoich rówieśników.W mojej ocenie Megg jednak widzi tą różnicę i chce pomóc swojemu dziecku- to bardzo dobrze.Nie raz spotykałam się z sytuacją, kiedy dziecko jak na swój wiek ma jakieś cechy, które nie są "normalne" a mamy nie reagują, chcą oszukać chyba same siebie i sobie chyba wmawiają ,że wszystko jest w porządku.Według mnie nigdy nie zaszkodzi skonsultować swoje obawy.
megg mój syn tez miał chodzić na integrację sensoryczną gdyby badania wychodziły zle ale w konsekwencji nie zleciły integracji...mówie tutaj o badaniu psychologicznym,diagnozowaly go i na adhd,na zespół aspergera i na autyzm....ale nic nie wyszło zle...okazało sie jedynie ze taki jego urok-jest głosny,jak sie złosci to na maksa nie zna półsrodków..czasami jest bardziej pobudzony jak mu sie emocje nazbierają a tak jest bardzo mądrym i inteligentnym chłopcem
Aneczka niby tak ale rodzice też nieraz naprawdę przesadzają z tym wszystkim bo niektórzy myślą że dziecko się będzie rozwijać jak w książce napisane od a do z
Nie no zawsze lepiej dmuchać na zimne choć no często teraz rodzice są przewrażliwieni,ale nie dziwię się bo to chodzi o dobro dziecka i sama jestem przewrażliwiona
Coś co wzbudza nasze obawy niestety zazwyczaj potwierdza się ,że jednak coś jest nie tak.Najważniejsze to mieć odwagę się z tym zmierzyć.Nie sztuką jest nie zrobić nic,to może skrzywdzić bardziej dziecko.