Zapalenie okołoustne u dziecka - często mylone z alergia

Hej, chciałabym się z Wami podzielić doświadczeniem (niestety nie mogę napisać porady).

U córki około 7 miesiąca życia pojawiło się brzydko wyglądający wyprysk wokół ust. Oczywiście przerażona umówiłam popularna ostatnio e-wizytę i wysłałam zdjęcia do dermatologa. Rozpoznanie -alergia (mimo braku innych objawów)- odstawić mleko, jaja, gluten + maść ze sterydami i Zyrtec. Nie pomagało nic,  do tego żadnych zależności zaogniania vs. co dziecko zjadło i to że odstawiłam wszystkie alergeny.

Po serii wizyt/testów alergicznych i 1000 rekomendacji w sumie podobnych a jednak innych trafiłam w końcu na dermatologa, który stwierdził że to alergia ale na własną ślinę i niestety chwile to jeszcze potrwa. Więc nie zawsze wyprysk na twarzy to alergia :)

 

Najważniejsze zalecenia:

oczyszcać buzie wadą z mydłem (nie chusteczkami do pupy nawet waterwipes- to był mój najwiekszy błąd)

smarować 6-10 razy dziennie preparatami do pupy Bepanthen Baby/Sudocrem/Zinodermin albo Bioderma Peri Oral (preparat specjalistyczny)

 

Czy może wasze dzieci miały podobną przypadłość? Jak tak to ile to trwało? Bo już bym chciała żeby mineło:)

u nas była to typowa alergia na mleko, skaza białkowa, policzki albo czerwone błyszczace albo wysypka - drobna kaszka, która po przetarciu czy zgrzaniu się robiła się bardziej czerwona i zaogniona. Dieta eliminacyjna przyniosła dobry efekt, a w codzienniej pielęgnacji sprawdził nam się dobrze sudocrem

Hm w sumie dla mnie nic nowego :) odkąd ząbkują cały czas coś wokół tych ust się dzieje. 

Dostałam kiedyś od znajomej ten Peri Oral i stosuje kilka razy dziennie. Niestety zniknie dopiero jak przestanie ta ślina mieć ciągły kontakt ze skórą ;) 

Figa a kiedy to może nastąpić :) ??

 

ewe123 ja nie jadam mleka/produtów mlecznych poza tonami lodów w lecie :) - co najlepsze wtedy nic sie dziecku nie dzialo :) obecnie to bardzo okazjonalnie  jadam cos z mlekiem. To wygląda jak typowa skaza tylko żadnych innych objawów stąd były takie przypuszczenia.

Mleko krowie lepiej dziecku odstawić. Nie jest to ani zdrowe ani potrzebne. Zastap mlekiem roślinnym.Jajka, smietane, maslo, kefiry można.

A tera tak na logige...

Czy my kobiety dbajace o cere myjemy twarz mydlem? Nie! I dziecku tez nie polecam.  To nic dobrego. Tylko wysuszy. 

Szukaj innego lekarza :)

U nas nic takiego na szczęście sie nie pojawiło mimo że ząbkujemy i ślinka leci cały czas. 

Racja mydło mimo że zabija bakterie to strasznie wysusza, my myjemy twarz tylko wodą.

Całe szczescie nie miałyśmy takiego problemu nawet przy zabkowaniu, corka mało sie slinila ogolnie. 

Tak jak dziewczyny piszą nie stosowałabym do tego mydła bo właśnie aby bardziej wysuszy skórę i tym samym podrażni i bedzie ściagnieta, same wiemy jak jest gdy skóra na twarzy jest za sucha.

Tak się zastanawiam czy przemywanie buzi wacikiem nasączonym w krochmalu nie złagodziłoby takich objawów, on działa cuda na różne dolegliwości jak odparzenia, podrażnienia, zaczerwienienia, przy atopowym zapaleniu skóry, potowkach czy wykwitach alergicznych...

O dobrze wiedzieć na przyszłość że może coś takiego byc. Mam nadzieję że szybciutko wyleczycie

Ale przecież są specjalne delikatne mydelka dla dzieci :) Nie ma w nich nic zlego jezeli nie szkodzą :) U mnie znaczna poprawa od kiedy stosuje wlasnie taki sposob oczyszczania zamiast water wipes. Po myciu i osuszeniu ja musze od razu zasmarowac Bepanthen czy innym preparatem wiec ryzyko wysuszenia jest zadne :)

 

P.S ciezko dymoc marchewke albo papke obiadowa tylko woda :) sa produkty, ktore brudza 2 razy :)

ooliwka123 a dlaczego jest niezdrowe? Generalnie po roku można podać już dziecku mleko krowie. Jeżeli nie ma żadnych objawów alergicznych lub nietolerancyjnych to dlaczego zastępować go roślinnym?

Co do mydełka to jest np. z emolium, które nie wysusza. Ja w sumie nigdy dla dzieci mydełka nie używałam ale sama to z emolium już tak i jest ok. 

Nie miałam na szczęście takiego problemu z dziećmi może jak dużo się slinili to jakieś krosteczki powychodziły ale to kwestia 2 może 3 dni i schodziło 

Ja podawałam mleko krowie około 14 miesiąca życia dziecku nic mu nie było. 

 

 

ogolnie co do mleka krowieko zdania sa podzielone. Ja osobiscie nie bede podawac bo mleko krowie jest dla cielakow i jest zupelnie inne niz kobiece :) do tego mleko uht, ktore glowie jest w sklepach jest napromieniowane i pozbawione wszystkich wartosci, wiec jak cos to lepiej kupowac "świeże":) jednak nie zapieram sie jak znajde zrodlo gdzie do mleka prosto od krowy jedzacej trawe to podam

a mydla nie ma co demonizować :) pewnie wiekszość z nas używa płynu micelarnego a ile z nas go zmywa ? To jest detergent i powinno się to robić:)

Kosiaszka, ja płyn micelarny zawsze zmywam. Toniku nie. Mleko napromieniowane? Oj ja raczej kupuję z Mlekovity, a tam raczej podlascy rolnicy a nie Ci z Czarnobyla. Jednak jak masz jakieś źródła, badania to chętnie poczytam o tym.

Ja po roku podałam mleko krowie. Jednak nadal karmię, więc tego krowiego jest na razie bardzo mało, bo jako kakao, czy do naleśników. Alergii nie ma, więc mu nie zaszkodzi. Owszem mleka roślinne też daję, bo sama nawet robię kokosowe.

U mnie na szczęście nie było takiego problemu. Nie ślinimy się nawet przy ząbkach. Nigdy nie chodził w śliniakach.

 

rena_cz ja nie twierdze ze to zle :) bo jak pisze zdania są podzielone :) ja bardzo lubię jedną dietetyczkę - ma inne niż wszyscy podejscie do wielu dietetycznych tematów, mi pomogła z moimi dolegliwościami (a sluchałam wielu i nic przez lata nie pomagało) jako jedyna na FB ajwendieta dietetyka kliniczna ma też swój kanał na youtube

Kosiaszka oczywiście że dla dziecka mleko matki jest najlepsze ale jak z jakiś powodów kobieta nie karmi to po roku śmiało może mleko krowie podać i czy dziecko jest wtedy "cielakiem"? Trochę dziwne stwierdzenie ;) 

Ja do płatków czy kawy dolewam mleka krowiego i nie wyobrażam sobie inaczej bo roślinnego nie lubię. 

Płyn micelarny też zawsze zmywam. 

Samydla i kostki myjące, różnią się pH. Mydło ma zasadowe które nie jest przyjazne dla naszej skóry, która jest kwaśna więc dlatego wysuszają i podrażniają. Kostki myjące są delikatniejsze, może tym kazali Wam przemywać? 

My czysta wodę stosujemy. 

Dopóki ząbkuje to problem będzie trwał, koo 2roku powinno się unormował myślę :) 

u nas sprawdziło się mydło z nanosrebrem, jest w płynie, więc wygodne równiez pod prysznic

Chusteczek do pupy u malucha nigdy nie stosowałam na buzię, zresztą pupę wycierałem też tylko podczas wyjść z domu bo moja córka od razu dostawała uczulenia na wszystkie jakie tylko zastosowałam. Przemywalam przegotowaną woda. Nam na wszelkie wypryski pomagało przemywanie ugotowanym lnem. Myślę, że warto też namoczyć płatek kosmetyczny w octanisepcie i przemywać bo to zawsze przyspiesza gojenie się wszelkich zmian.