Drogie mamy, co zawsze zabieracie dla dziecka na spacery lub w podróż, a ostatecznie nigdy tego nie używacie? Jest coś takiego?
![]()
Ja zabieram ze sobą za dużo rzeczy na wyjścia i staram się to redukować
lubie mieć wszystko pod ręką i sa rzeczy bardziej przydatne i mniej ![]()
Najmniej korzystam z porcji MM, którą mam przygotowaną jakby nie dało się szybko nakarmić synka piersią. Teraz zamiast MM planuje włożyć do torby musy owocowe bo już synek zaczyna je jeść ![]()
Wszelkiego rodzaju zabawki, grzechotki i gryzaki bo i tak największą atrakcją są metki, butelka po wodzie, moje włosy ![]()
![]()
Ogrom ![]()
![]()
![]()
ale moje zdanie jest takie że lepiej mieć i nie użyć nic nie mieć i potrzebować ![]()
zawsze na spacery brałam matę do przewijania i w sumie nie wiem po co bo i tak nigdy jej nie używałam tylko zawsze przebierałam w wózku
U mnie wszystko się przydaje bo na spacery zabieram jedynie smoczek i pieluszkę muślinowa
cenie minimalizm, a w razie jakiejś kryzysowej sytuacji jestem w stanie wrócić do domu w ciągu 20-25 min
na dłuższe wyjazdy l, takie całodniowe l, zabieram więcej rzeczy i nigdy nie przydają nam się ani zabawki ani ciuszki na zmianę. Reszta tj podgrzewacz, mm, butelki z wodą, pieluszki, chusteczki i podkłady do przewijania nam się przydają
zauważyłam, że im mniej rzeczy zabieram ze sobą tym mniejsza szansa że zapomnę o czymś niezbędnym ![]()
Ja jestem świeżą mamą i póki co na spacery po osiedlu zabieram zdecydowanie za dużo. Szczerze mówiąc jeszcze nic mi z tego się nie przydało. Bo jak wychodzę z domu to córka śpi i jak wracam nadal śpi . Ma ponad 3 tygodnie więc niedługo pewnie to się zmieni . Zabieram ze sobą zawsze zestaw do zmiany pampersa, ubranko zapasowe , smoczki , kocyk , zabawkę , osłonkę przed deszczem i tak leży to wszystko w torbie ani razu nie użyte . Pewnie im będzie starsza to może się przyda.
Ostatnio mam wrażenie że zbędna rzeczą na spacerach dla syna jest wózek
mogę przed wyjściem kręcić kołem fortuny co się nam wylosuje na dziś, albo cwaniaczek korzysta jak widzi obu rodziców bo wie że jeden może nosić
zawsze mam wszystko do przebrania pieluchy ale wychodzimy na 1-2h zazwyczaj to nie przebieram, butelkę zabieram wtedy jak wiem że mogą być głodni. Z dwójką żeby wyjść na spacer jak wszystko gotowe by jak najmniej przygód mogło nas spotkać w terenie ![]()
Na spacery zabieram minimalna ilosc rzevzy - piekuszke, smoczek, kapelusik i kremik na slonce. I chusteczki nawilzane. Raczej spaceruje w bliskiej okolicy wiec w razie “w” jestem w stanie szybko wrócić. Jak pogoda niepewna to wrzucam osłonę przeciwdeszczową na wózek.
Co do podróży- wolę miec wiecej rzeczy niż mniej. I najczęściej z wielu w ogóle nie korzytamy.
Ja biorę wszytsko i wsadzam w koszyk pod wózkiem. Raz nie zabrałam wody i była afera. Zawsze potrzebne jest to czego się nie ma dlatego biorę wszytsko ![]()
Oczywiście że są takie rzeczy które zabieram i się nie przydają.
Generalnie z takich przydatnych rzeczy to zawsze mam pieluchę tetrowa, czapeczkę na głowę, krem z filtrem, kolektor do mleka, pampers, kremik do pupy. Obowiązkowo jest też bidon z wodą, chrupeczki kukurydziane, musik owocowy czy jakieś placuszki zrobione przez mnie.
Najmniej zazwyczaj mi się przydaje kocyk który pakuje czy chusteczki nawilżone.
Ostatnio zauważyłam że mam w torbie i w ogóle nie korzystamy z smoczka uspokajającego ![]()
![]()
![]()
![]()
Jak juz kiedys mowilam , jestem ogromna panikarą pod tym katem i wlasciwie pakuje pol wyprawki
tak jakbysmy wychodziły na spacer na 5 dni
dzis na przyklad wzielam bluze i kocyk , ktoeych oczywiscie nie użyłam, bo jest tak cieplo , ze w drodze powrotnej językiem szuralam o chodnik
ale mialam ? Mialam ! ![]()
Przudalo sie ? MIALAM , bo przeciez moglo sie przydac ![]()
U nas obecnie pieluchy
bo wychodzimy na krótko ale to tylko dlatego, że syn ma dopiero trochę ponad 2 tygodnie
więc szybko się to pewnie zmieni ![]()
U mnie jest zawsze pełna torba , jest tego sporo
ciuszki na przebranie , pełno zabawek , a tak przeważnie jest nie potrzeba. A zwłaszcza taka ilość
lubie być ,przezorna i ubezpieczona „ ![]()
To ja mam w drugą stronę, zawsze jest coś czego nie weźmiemy ![]()
Nagminnie zapominamy chusteczek mokrych, szczególnie dramatyczne jak idziemy do parku i uznamy że pójdziemy do kawiarni na lody albo gofra i młoda wyciąga ręce po wafelek owocka itd i później całą umorusana jest ![]()
Zdarzyło nam się też udać do galerii obok na zakupy bez torby do wózka i była wpadka, na szczęście mamy DM w którym można zmienić pieluszkę posiłkując się ich, a przy okazji zakupy wleciały ![]()
Apteczkę wypełnioną po brzegi, bo i leki na biegunkę i na temperaturę itp i oby jak najmniej rzeczy się przydało podczas podróży z takiej apteczki
@Mama.Wiki A to jest nagminne. To ja powiem ci hit. Jak starsza miała dwa lata pojechaliśmy na wycieczkę. Mój mąż tak nas spakował, że nie spakował torby córki. Czy nie miej się ani pampersów ani ubrań niczego. Tylko to co ona miała na sobie. Dobrze że to była krajowa wycieczka i można było łatwo kupić rzeczy w Pepco i ulubione pampersy w Rossmanie, ale jednak
Nie jestem jeszcze mamą, ale czuję że będę pakować wszystko na wszelki wypadek ![]()
teraz to wożę ze soba kartę ciąży haha
Najgorzej ![]()
Ja odkąd młoda jest właśnie większa i pampers nie jest zmieniany non stop a jedzenie je już takie “dorosłe” to często nam się zdarza nie zabrać czegoś ![]()
Zawsze zabieram ulubione zabawki dziecka , ktore musze nosic a one i tak zabawia sie patykiem:see_no_evil:![]()
![]()
![]()
To u nas jest tak , Że zawsze o czymś zapominamy ![]()
![]()
To dzisiaj poszliśmy po starszą do przedszkola na nogach i mój mąż taki zdegustowany jakim prawem nie wzięłam mokrych chusteczek przy dzieciach. Bo akurat byliśmy wózkiem “domowym” a przy nim nic nie mam a nie chciało mi się brać torby