Moja córka od jakiegoś czasu robi coraz większe afery, o wszystko. Przykład: Wczoraj wieczorem przed snem mówiła że chce herbatnika, powiedziałam jej że umyła zęby i już nie będzie jadła - ryk. Mówię jej że możemy się umówić jutro rano przed przedszkolem, Córka się zgodziła i uspokoiła. Dzisiaj rano przypomniała sobie więc dotrzymałam obietnicy, dostała jednego - ryk bo ona chce dużo. Tłumacze że jednego zdąży zjeść przed pójściem do auta bo w aucie nie jemy. Ryk, nie chce ubierać butów. Ja mam jej ubrać, a trzymam małą na rękach. Próbuje ubrać mój tata, kopie go, krzyczy że go nie lubi.
Takie sytuacje zdarzają się często na każde “nie” w jej kierunku jest krzyk , mam flashbacki z programu Super niania… Cxęsto bije męża jak jej coś powie nie po jej myśli albo nie zrobi tego co ona chce. Krzyk że nas nie lubi słyszymy x razy dziennie. Jest dzień że jest fajna , a jak wstanie lewą nogą to bez kija nie podchodź…
Moja reakcja jest taka że jak krzyczy że nas nie lubi mówię że nie wolno tak mówić, jak uderza mówię, że nie pozwalam bić i zatrzymuje jej rękę, pytam czy jest zła czy chce się przytulić. Jak się wydziera to mówię że rozumiem że jest zła , ale to wszystko nie działa a mi nerwy już się kończą…
Macie takie doświadczenia? Czy jakiś sposób się u was sprawdził?
Mialam to samo to musi minac
moj synek tez robil rozne sceny niechciał sie ubierac, skarpetki nie takie, spodenki nie takie ;(
Wchodził na schody na drugie pietro i kazal schodzic na dol bo zle stanelam na stopniu ![]()
![]()
jesli nie to aferka… rozbieral.sie i pierw mu sciagnelam buty a mialam kurtke i od nowa sie ubieral i kazal rozbierac jeszcze raz ![]()
Nie jesteś w tym sama - u nas np w sobotę jak młoda wstała to mówię leć do taty bo je loda i Ci da, pech chcial ze zdarzył zjeść i po lodzie , ryk był przez bitą godzinę na polu ![]()
Też widzę jak nas naśladuje i robi to co my, jak mój czasem powie matka cicho to ona też nieraz podejdzie jak krzyczę i mówi to samo z uśmiechem na buzi bo zna moją reakcję - śmieję się oczywiście bo to smiesznie brzmi z jej ust ![]()
Albo jak się na coś uprze i koniec to mowie widzę że Ci smutno bo nie możesz tego czy tego obracam to czasem czy w inną sytuację czy zaczynam jej miłe chwile przywoływać i już smutek powoli znika.
Oczywiście zanim sie uspokoić zdąrzy to jest kwik jakby ze skóry obdzierali ![]()
Też jak już się wyciszy to mówię poprzytulamy się i jest miarowo.
Oj dziewczyny jak dobrze że też tak macie ![]()
u nas to samo. Krzyk w sekundzie, skakanie, bicie, rzucanie. To chyba taki etap bo nic nie działa no prośba no groźba do tego ten upał też daje w kość. Mały ma 3 latka wiec wiek ten sam. Bunt dwulatka przy tym to nic haha. A najgorsze że niektórzy ludzie uważają dziecko za niegrzeczne. Nie ono nie jest nie grzeczne ono uczy się radzenia sobie z emocjami. Nie pozostało nam nic innego jak to przetrwać. Ja robię tak że jak npenie chce u rac butow to mówię że nie czekam i wychodzę. Albo zabieram jedzenie jak mówi że nie chce jeść i zazwyczaj zmienia zdanie. Nie robię tego z nerwami tylko pytam , będziesz jadł ,? Zazwyczaj jest ja tegoooo nieeee chceeee no to mówię ok to zabieram i zazwyczaj jest, ja jednak zjem,. Wg poradników powinno się dziecko przytulic powiedzieć że wiem że jesteś zdenerwowany itp ale ja życie weryfikuje i nie zawsze to działa. Ja robię po swojemu nie wg poradników tym bardziej że to co piszą zwyczajnie nie działa.
Łącze się w bólu ![]()
![]()
![]()
u nas brakuje dobre 3 miesiace do 3 lat a jest to samo
to chyba etap jak kazdy inny. musi przyjsc zrobić swoje i minąć
bywa ciezko ale trzeba jakos to przetrwac
Uff Mamy dobrze ,że moja nie jest jedyna🫣
@Karcia dokladnie bunt 2 latka to mit , moja była takim 2 latkiem że z mężem zmajstrowaliśmy kolejne bo nas tak rozczulała. A teraz taka diablica ![]()
Też jak mam możliwość to robię tak jak Ty, mówię że idę do auta jak robi awanturę, albo mówię że może nie jeść obiadu i nic innego nie dostanie. Za godzinę wróci do talerza z łzami że jednak to zje. Ale kwestia jedzenia teraz to też jest dramat bo obiad to najmniejszy posiłek w ciągu jej dnia. Choć wiem że w przedszkolu je za 3 więc jej nie wpycham bo chudzinka nie jest.
Widzę że ją przerastają te emocje i nie umie sobie z nimi poradzić , to tego rola siostry jej w tym nie pomaga. Nigdy nie była mamicyckiem i zawsze była harda. A teraz ma momenty że weszłaby mi pod spódnicę, a za chwilę wygadana do wszystkich sprzedała by całą rodzinę
@ewelka8990 to dyktatura tak jak u nas ![]()
@MamaSloneczka jak się trzeba pilnować teraz przy niej żeby nie powiedzieć czegoś, nie dość że naśladuje zachowania to usłyszy coś i zaraz będzie powtarzać. Ostatnio six seven mówiła, nie wiem gdzie to usłyszała nawet. Albo mój tata chciał jej doradzić jak kleić kartkę a ona wpadła w szał i wydarła się na niego “nie mów mi jak mam to robić, nie lubię cię, kwa ja pie*le”. A ja takie oczy
ogólnie nie przeklina i my w domu też zwłaszcza przy niej bo wiemy jaka jest
Mi to wygląda na to że chce zwrócić na siebie uwagę bo jest zazdrosna. Ponieważ jest mała to nie kontroluje swoich emocji jeszcze i dlatego to wygląda tak jak wygląda. Myślę że jej z czasem to przejdzie ale pewnie warto jakoś więcej czasu jej poświęcać albo ja jakoś angażować tak żeby czuła się potrzebna.
Moja siostra tak miała i czasem jeszcze ma z córką która jest starsza o niecałe 2 lata od brata. Potrafi krzyczeć, gryźć, szczypać. Jest taka nadpobudliwa …… no i jak może to zaraz jakoś ręce jej lecą by uderzyć brata czy mu coś zabrać. Ale widzę że z biegiem czasu jej to trochę mija.
Myślę że nie jest to chęć zwrócenia na siebie uwagi. Mój mały jest ze mną cały czas. Cała uwaga jest skupiona na nim i jest to samo. Myślę że to po prostu taki wiek. Pozatym gdyby dzieci chciały zwrócić na siebie uwagę to robiły by to jak nikt nie patrzy a nie jak ktoś chce założyć np buty. I wtedy jest źle bo on chciał zapiąć rzepa w lewym bucie a nie w prawym
To ja mam tak z moja 1.5 roczna córka, nie daj żeby zrobić coś nie po jej myśli, nie pozwolić itd. Niestety takie etapy rozwoju i życia. Ważne żeby jednak być stanowczym i nie ulegać. Myślę że dzieciaki testują tak nasze i swoje granice ![]()
Ja też widzę że emocje nasze moja córke jeszcze bardziej czasem pobudzają więc dobrze robisz że bierzesz to na chłodno. Tłumaczenie rozmowa spokój i oby im przeszło ![]()
![]()
Też moim zdaniem to jest sprawdzanie rodziców i testowanie ich granic, badanie na ile można sobie pozwolić itd ![]()
Mój Synek jesczcze ma te bunty przed sobą, choć wcale mi się do nich nie spieszy ![]()
Ale 2,5 latek mojej siostry robi dokładnie to samo, jak się uprze to nie chce się ubrać, albo wyjść z domu,a jak spodoba się na dworze to znowu nie chce wrócić z powrotem do domu, najpierw nie chce do kąpieli, później siłą muszą go wyciągać bo aferka na cały dom, także niestety to etapy u wszystkich ![]()
Są momenty że stricte zwraca na siebie uwagę wśród rodzeństwa ale nie robi tego złośliwe. Więc powody jej zachowań są dwa ale to o którym pisze raczej nie są związane z rodzeństwem bo ono w danych momentach nie istnieje kiedy ona robi aferę. Ostatnio byłam z nią w action po akcesoria basenowe i znalazłyśmy taką rybkę psikawke za 3zl. W aucie nagle ryk że ona chciała żółtą ! I mamy się wrócić , łzy lały się strumieniami. A ja jej na to że sama wzięła tą z półki i mogła wziąć żółtą jeśli wolała ale teraz na czerwoną z żółtą płetwą. Conajmniej 30 min była drama i była już gotowa wyrzucić to do kosza ![]()
Niestety to jest właśnie słynny bunt trzylatka. Wiem że wiele osób nie lubi tego określenia ale dokładnie tak to wygląda. Trzeba uzbroić się w cierpliwość dużo tłumaczyć. Wiele rzeczy przerzucić w formie jakieś zabawy lub gry. Wiem że to nie jest łatwe i ja mam z tym często problem chociaż moje jest starsza a już zwłaszcza ogarnięcie dwójki dzieci. Mając to mniejsze na rękachMając to mniejsze na rękach
@Karcia wiesz co to też nie jest kwestia wieku tylko właśnie też zazdrości bo widzi uwagę jaka poświęcona jest mniejszemu i też chciałaby tą uwagę mieć moja ma 6 lat niby duża niby powinna rozumieć Ja też potrafię awantury robić o nic, z punktu widzenia dorosłego. W pewnym momencie to było tak że najlepiej to gdybym ją ubierała No bo widzi że malutka jest ubierana no to dlaczego ona ma być gorzej traktowana i tym podobne
Kiedyś przewinęła się rozmowa tej zazdrości o młodsze rodzeństwo i widzę że zachowania mojej 3 latki a Waszych starszych dzieciaczków jest całkiem inna i tu bym stwierdziła że na moją korzyść. Moja jeszcze nie rozumie tak na 100% że rodzeństwo zabralo jej mamę , w jakiś sposób chce mieć mnie dla siebie ale jak jest poszkodowana w danym momencie gdzie muszę karmić czy usypwic małych to ona nie złości się na nich ani na mnie że nie poświęcam jej czasu. Jest zaskakująco wyrozumiała ale nie weszła na ten etap emocjonalny co Wasze 6 latki bo one mają już dojrzalsze emocje i są urażone odrzuceniem. Taka moja obserwacja
z mojej perspektywy gdzie urodziła mi się siostra jak miałam niecałe 3 latka i brat jak miałam 5 to ja jej pamiętam życia bez nich. Jak dziecko ma 5 lat to już bardziej kuma jak to było mieć rodziców tylko dla siebie i może być złe na to że ma rodzeństwo mimo że je kocha mimo wszystko. Siostrzenica męża w takim wieku mówiłw że kategorycznie nie chce rodzeństwa bo nie chce się dzielić mamą
U mnie na pokladzie zbuntowana dwulatka ale to co opisujesz jest mi w pełni znane. Ja z tym jakos specjalnie nie walcze. Mam podobne metody jak Ty. Mowie nie pozwalam, nie wolno i tlumacze dlaczego. Ten etap na pewno minie. Trzeba byc konsekwentnym jesli chcesz wypracowac jakis uklad. U mnie sa rzeczy ktorych nie odpuszcze za nic chocby płakała caly dzien ale wiadomo ze czasami zgodze sie na cos czego teoretycznie moglabym zabronic tylko nie sa to rzeczy az tak kluczowe dla jej bezpieczenstwa i zasad jakie panuja u nas w rodzinie.
Rzeczywiscie czasem mi brakuje sil, jestem w ciazy i nerwy mi puszcza ale pozniej sie konczy na tym ze ja przepraszam i rozmawiam z corka juz jak emocje opadna. My mamy tez jestesmy ludzmi
duzo sily dla Ciebie <3
nie do końca to sa sytuacje na zawracanie uwagi
nieraz to jest kwestia po prostu etapu
kiedys slyszalam historię jak dziecko zaczelo plakac ciezko bylo je ogarnac, zapytane dlaczego odpowiedziało “jeszcze nie wiem”
nieraz rozwoj tak dużo zmienia ze dziecko moze nie ogarniac
fakt czasem szuka uwagi ale nie zwala bym wszystkiego na to czy “wymuszanie”
nieraz my dorosli z różnych powodów mamy dosc a dziwimy sie dzieciom
No to jak pisze @Karcia nakies pierwsze buntu są
no u mojego synka też zaczęłam dostrzegać pierwsze emocje bo jak coś mi zabroni, to nagle jest taka złość że aż sobie siądzie, próbuje płakać ale zaraz mu przechodzi i się czymś innym zajmuje. Ale taki wybuch jest …. Sądzę że nie potrafi emocji kontrolować i w ten sposób to okazuje. Druga sprawa że zauważyłam to odkąd do żłobka poszedł więc pewnie obserwuje dzieci które tak robią i je naśladuje. Może w żłobku to działa ![]()
Jedyne co moge Ci jeszcze podpowiedziec jesli tego nie robisz, to jak zaczyna kopac czy krzyczec to nie mow, ze rozumiesz jej emocje. Bo nie rozumiesz. Zwyczajnie i stanowczo powiedz jej ze nie akceptujesz takiego zachowania i jak sie uspokoi to moze przyjsc i sie przytulic.
Na Instagramie jest fajna babeczka “Pani Monia od przedszkolakow” i ona super tlumaczy jak zachowac zimna krew i nie popadac w ten “emocjonalny kocioł”.
Też ją oglądam i nieraz się zastanawiam , czy to co mówi faktycznie w swoje prywatne życie to wprowadza kropka w kropkę jak ona to mówi ![]()
czasamj fajnie się gada i to co w życiu to w życiu na co w gadaniu to w gadaniu ![]()
No dobra jeżeli jest w domu dwoje dzieci to ok może to być zazdrość czy chęć zwrócenia uwagi. Ale w zasadzie u mnie jest jedno bo 17 letnia córka więcej poświęca uwagi jemu niż ja jej więc praktycznie jest jak jedynak wśród dorosłych a takie zachowania też ma
Już przestudiowałam panią Monie i coś próbuje wdrożyć w życie ale takie osoby z Ig mają dziwnie anielską cierpliwość
jeszcze znalazłam babeczkę z podcastami na Spotify “nic na siłę” ma fajnie podzielone odc na tematy np. dziecko przerywa rozmowy dorosłych, dziecko gryzie itd
I odkryłam kolesia na IG który chodzi na plac zabaw obok mnie
“po prostu blisko” się nazywa i kiedyś mówię mężowi że jak jego spotkam to chyba podejdę i zapytam co mam robić jak córka robi to i to, ale się nie odważyłam
chociaż on to jest niepokojąco spokojny
@Karcia w przedszkolu pani mi powiedziała że widać że córka się wychowuje tylko w otoczeniu dorosłych, bo rodzeństwo które ma 6 miesięcy na razie nie wpłynęło ja jej zachowanie. A do prawie 3 rż była sama z nami i dziadkami