Zimowy wyjazd – jak się przygotować?

Zastanawiam się nad spędzeniem ferii w górach razem z niespełna rocznym dzieckiem. O ile wyjazdy letnie mam w małym paluszku tak na ferie zimowe z maluchem nigdy się nie wybierałam i kompletnie nie wiem jak się do niego przygotować. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to wyjście do lasu czy parku na sanki tylko kilkugodzinne spędzanie czasu na dworze i śniegu z dzieckiem. 

Czy dla dziecka około rocznego jest jakaś odzież termiczna – gdzie kupić i na co zwrócić uwagę?

Jaki śpiworek do wózka i sanek? Czy jeden? Czy dwa różne? 

Czy zabrać ze sobą jakieś termofory? 

Jaki krem do smarowania buźki? Czy zwykły zimowy jak używam na co dzień czy na takie wypady jest jakiś bardziej dedykowany? 

Co sprawdzonego polecacie do zabrania? Co zdaje egzamin a co jest zupełnie nie potrzebne? Każda sprawdzona pomocna wskazówka będzie dla mnie bardzo cenna.

Fajnie że planujecie wyjazd myślę że dobrze by się sprawdził jakiś tłusty krem my przed wyjściem na mróz stosujemy emolium . Co do termoforu również uzywamy wkładamy pod podkład w wózku jak były silne mrozy synek miał wtedy naprawdę fajną temperaturę w wózku warto zabrać ze sobą . Jeżeli chodzi o kombinezon chyba najlepiej jest zabrać cienki ale dobrze trzymający ciepło 

Pierwszy raz pojechaliśmy w góry jak synek miał rok i miesiąc. Jeśli chodzi o ubrania to nic specjalnego nie kupiłam. Ubierałam go tak jak zawsze o tej porze roku wychodząc z nim na spacer. Pod spodem ciepłe rajstopki, skarpetki, podkoszulki, bluzki , bluzy itd. Kombinezony zimowe jeśli masz to najlepiej dwa. Bo może być tak, że jeden będzie mokry, a będziesz chciała jeszcze wyjść tego dnia. To samo rękawiczki. Buty śniegowce - wysokie, by śnieg się nie dostał.

Często w ośrodkach mają sanki, ale są różne - małe, duże, z oparciem lub bez. Nie wiadomo jak trafisz. Przy takim małym dziecku lepiej jest mieć swoje sanki, z wysokim oparciem. I jak masz śpiworek odpowiedni do takich sanek to super, najlepiej taki co masz do wózka. Ewentualnie jeszcze kocyk do okrycia.

Krem do buzi obowiązkowo. 

Roczne dziecko to ma drzemkę to trzeba zmienić pieluszkę, to chce jeść, więc bardziej nastaw się że wychodzicie często, a nie tak że raz od rana do wieczora. Wybierzcie takie miejsce gdzie jest przy ośrodku jakaś górka do zjeżdżania sanek. My tak robiliśmy że wychodziliśmy w 4, jak młody potrzebował do pensjonatu np na drzemkę to ja z dzieckiem wracałam a mąż ze starszakiem dalej zabawy w śniegu pod oknami, po drzemce wracałam do nich. 

Jak masz jakiś termos, czy opakowanie termiczne to się przydaje. Zrobisz coś ciepłego maluszkowi i potem dasz.

Obowiązkowo jak jesteśmy w górach to jeden dzień w termach spędzamy  więc też polecam zabrać stroje na basen dla wszystkich. Ewentualnie nie pójdziecie, a zawsze lepiej być przygotowanym.

Śpiworki lepiej mieć dwa czy kurteczki oto bo jednak jeden może przemoknac u jak będziecie chcieli wyjść znowu tego samego dnia lub kolejnego ,a jeszcze nie wyschnie to może być problem.

Krem na zimno i wiatr obowiązkowo my stosujemy weleda i on jest bardzo fajny bo nie ma w składzie wody ,poza tym są tam naturalne emolienty

Super że kanjpy normalnie pootwierane wszedzie się wejdzie zagrzeje zje z takim maluchen. Mysle ze fajny wyjazd. My z naszym nowonarodzonym jak bdzie miał miesiac tez zamierzamy wlasnie w góry jechac ale taki brzdac to pieluchy spiworek i mamy piers i ma wszystko

Wodoodporny kombinezon na pewno się przyda na śniegu :)

Tak śpiworek wodoodporny mam i śpiworek do wózka także.

Mama Róża podziwiam nie wiem czemu ale z takim maluszkiem obawiała bym się aż na takie wyjazdy no chyba, że gdzieś blisko.

Myśmy jechali pierwszy raz na wakacje jak córka miała 5 miesięcy

Madzia ja też nie jeździłam z maluchami,dla.mnie to wyprawy były jak już musiałam gdzieś jechać .podziwiam jak jeżdżą z takimi maluszkami.

Latem chyba latwoej się zorganizować i zapakować  nie wyobrażam sobie teraz pakowania na zime gdzies z malutka;)

Madziia z jednej strony Ci zazdroszczę wyjazdu, a z drugiej podziwiam bo dla mnie to byłby kosmos się teraz gdzies z maluchem wybrać. 

Wydaje mi się że lepiej brać więcej sztuk śpiworków czy kombinezonów bo jednak jak jeden się zamoczy to trzeba mieć coś na zapasie. Grunt to dużo ciepłych ubrań dla malucha i dobry krem. Jednak w górach pomimo że jest mróz to mamy też spore słońce co widać np po osobach jeżdżących na nartach :) 

Krem na mrozy najlepiej znaleźć taki aby nie miał w składzie wody. Większość ma ją na pierwszym miejscu. Jak pisala Mazia Weleda nie ma, też polecam. 

A Pan Tabletka ma fajne zestawienie kremów na zimę https://pantabletka.pl/krem-na-zime-wiatr-ochronny-analiza-opinie/

Śpiworki tez bym zabrala dwa aby były na zmianę w razie czego. 

Kombinezon zimowy dla maluszka nieprzemakalny to podstawa na snieg. Mi sie udało kiedys na szmatach znaleźć same spodnie z lupilu, takie które nie są zbyt grube i można je nałożyć na zwykle spodnie plus mają na dole nogawki gumę, którą można zaczepić o nóżkę lub jak my robimy o podeszwę buta, wtedy nic się nie przesuwa i śnieg nie naleci do środka buta. 

Jak na całodniowe wyjście to lepiej skarpety na zmianę zabrać bo jednak noga tez sie trochę w tych butach poci mimo, że przepuszczają.

Dobry termos lub kubek termiczny :)

Z ubraniami termicznymi dla dzieci nie miałam do czynienia ale pewnie w decathlonie czy 4f sie cos trafi.

I z ubrań polecam komin dla dzieci. Chodzi mi bardziej o golf z kawałkiem materiału na plecy czy przód, zeby nie podwiewalo albo kominiarka ale tego nie mam wiec nie wiem jak w użyciu.

Weleda to ogólnie zachwalany krem inopinie na 5 gwiazdek wiec musi być dobry;)

Aniss ja tam jestem zadowolona cena też nie jest kosmiczna bo około 30zł, a starcza na dłużej.

 

Tu jest moja opinia na temat kremu z weledy . Tu opisywałam skład i zastosowanie to możecie sobie luknąć jak ktoś ma ochotę . Na Pantabletka wypada bardzo dobrze też ten krem 

 

W składzie tego kremu nie znajdziemy wody ! To jest jak dla mnie najważniejszy atut bo dzięki czemu chroni buzię dziecka przed zimnem i jej nie podrażni. Dodatkowo jeśli na dworze są minusowe temperatury to on po prostu nie zamarznie. Ponadto nie zawiera olejów mineralnych i parafiny. Składniki te tworzą nieprzepuszczalną warstwę na skórze. Krem ten ma bardzo krótki skład. Jest odpowiedni dla skóry wrażliwej jaką mają dzieci. Oczywiście jest testowany dermatologicznie.

A co zawiera ten krem ?

olej sezamowy –doskonały do skóry wrażliwej, jest to naturalny emolient 

olej ze słodkich migdałów- odżywia suchą skórę , jest to naturalny emolient , który doskonale się wchłania i jest bardzo delikatny

wosk pszczeli

wyciąg z kwiatów nagietka – ma działanie regenerujące, ochronne oraz nawilżające 

substancje zapachowe występujące w olejkach

lanolinę- odżywia suchą skórę i jest naturalnym emolientem

ZASTOSOWANIE:

Twarz i ręce może być stosowany przez całą rodzinę. Można go używać od pierwszego dnia życia dziecka.

Konsystencja:

Krem ma olejową konsystencją koloru lekko żółtego . Łatwo się rozsmarowuje buzia jest błyszcząca po jego zastosowaniu . Widać, że coś jest nałożone na nią. Tworzy dobrą barierę ochronną i pozostaje długo na skórze. Szybko się wchłania jak również ładnie i intensywnie pachnie. Skórą po jego zastosowaniu jest miękka. Idealnie się sprawdzi na niepogodę w okresie jesienno-zimowym. Natomiast wiosenno-letnim też będzie spełniał swoje funkcje, ale warto tu zaznaczyć, że w składzie nie ma filtrów UV, więc trzeba by było dodatkowo dziecko zabezpieczyć.

Madzia ja też podziwiam bo ja mam problem w wakcje gdzieś jechać z dziećmi bo to wyprawa, a zimą to dopiero pakowania jest 

W pierwszą podróz z mała pojechałam jak miała 2 tygodnie jakies 2.5h potem na 2-3 iesiace to juz moze góry wszytsko:)  Bardzo lubie wyjezdzac a jesli chodzi o Polskę to chyba nic mnie nie ogranicza oprócz pieniazkó:) tak to mogłabym w podrzy non stop być (i kwestia urlopu)

Ja chyba w zimę by się nie wybrała z córką nigdzie