Właśnie dostałam Informację że mój gin odchodzi i nie będzie już przyjmował jestem przerażona tym faktem zmiana lekarza prowadzącego w 32 tc to dla mnie koszmar obecnie jestem w 29 tc a pierwsza wizyta u nowego lekarza będzie właśnie w 32 tc jestem w szoku żaden inny lekarz nie potrafił sobie ze mną poradzić i wszyscy rozkładali ręce nawet gdy ja byłam już załamana i chciałam odpuścić on kazał mi się nie poddawać
0202oliwcia, przede wszystkim dowiedz się dlaczego Twój lekarz odchodzi i czy może będzie przyjmował gdzieś indziej. Wówczas nawet na końcówkę ciąży warto byłoby dojechać do jego nowego miejsca pracy.
Niestety nic z tego bo on dojeżdżał do nas prawie 200 km zrezygnował a raczej zawiesił przyjmowanie u nas do połowy października a ja rodzę na koniec września ![]()
Oliwcia to może poradź się obecnego lekarza, kogo Ci poleca do prowadzenia ciąży. Tobie nerwy i stres są teraz najmniej potrzebne… Niefajna sytuacja
Oliwcia jesteś już na końcówce ciąży przede wszystkim nie denerwuj się, bo nie powinnaś się denerwować( wiem, wiem łatwo mi pisać ). Porozmawiaj na spokojnie ze swoim lekarzem, żeby polecił ci swojego kolegę po fachu, takiego, który też jest dobrym lekarzem i który się tobą dobrze zaopiekuje.
Sama też zmieniałam lekarza w końcówce ciąży, nie było tak źle nowy lekarz dobrze się mną zajął i podczas wizyt i podczas porodu. Sam nawet wykonywał mi cc. Byłam u niego na wizytach chyba 3 razy. Tak więc nie zamartwiaj się tylko porozmawiaj ze swoim lekarzem. Będzie dobrze.
Niestety on nie za bardzo mi kogoś poleci bo pracuje w centrum zdrowia matki polki w łodzi a do nas przyjeżdża raz w tygodniu ok 150 km w jedna strone …
Mój maz juz nawet zaproponował żebym jutro do niego dzwonila i umawiala się w łodzi ze on bedzie mnie woził na wizyty do niego ale to kęsy bez sensu i wybilam mu to z głowy muszę sie pogodzic z zaistniała sytuacja i tyle
Oliwcia tak jak dziewczyny radzą porozmawiaj ze swoim ginekologiem i zapytaj się czy ma kogoś godnego polecenia żeby zajął się Tobą. Nie załamuj się, teraz już masz z górki. Rozumiem przez co przeszłaś, ciężko miałaś i ten lekarz bardzo Ci pomógł. Może będzie jednak szansa, że będzie przy Twoim porodzie.
Ja Cię pociesze
miałam bardzo podobna sytuacje - zmieniłam lekarza w 27tc. Podobnie jak Twoj lekarz moj dojeżdżal i był w moim miescie tylko raz w tyg, do tego dochodzily dni kiedy miał szkolenie, czy innego typu wyjazd i po prostu sama uznałam że w razie czego nie mogę na niego liczyć… Innego lekarza poleciła mi położna, która wybrałam na szkole rodzenia. Takze teraz mam położna, pielegniarke od noworodków i lekarza ze szpitala, w którym chcę rodzić ![]()
Nie martw się! Ja również balam sie zmiany na takim etapie, ale okazała się zmianą na lepsze. Moj nowy lekarz jest genialnym człowiekiem- pierwsze badanie bardzo szczegółowe, bo musial poznać pacjentów w dwupaku
lekarz konkretny, a do tego bardzo sympatyczny ![]()
Nad dojazdami nawet się nie zastanawiaj, to już zaawansowana ciąża i bedzie Ci po prostu za ciężko
Nie zalamuj się, nowy lekarz to nie koniec świat a skoro nie ma innegi wyjścia to głowa do góry
zorientuj się jacy są dookoła Ciebie popytaj o opinię o innych ginekologach i znajdź takiego przy którym będziesz się czuła swobodnie jak przy tym przy którym jesteś teraz. Nie stresuj się bo to tylko przysparza maluszkowi nerwów również
a może nowy ginekolog okaże się być również pomocny jak poprzedni albo nawet lepszy. Ja chciałam zmieniać ale to ze względu na pieniążki bo od pocAtku prywatnie chodziłam bo moja była na macierzyńskim i tylko prywatnie przyjmowała a 130 zł za wizytę to nie jest mało… W końcu zostałam już do końca bo stwierdziłam że skoro od początku się mną zajmuje to już żeby dokonczyla bo była super więc ciężko było się przestawić żeby iść do kogoś nowego więc wiem że i Ty się boisz
ale nie ma potrzeby ja następną ciążę już zmieniam z bólem serca ale głównie przez pieniądze 130 zł mieć a nie mieć… A może trafię na równie dobrego ginekologa. człowiek nie może się bać zmian. Trzema próbować i szukać tego co dobre dla nas ![]()
Witam,nie ma czym denerwować się to już końcowka ciąży już z górki już:).Wiem,że w tych czasach różnie można trafić na ginekologa prowadzącego,ale nie będzie tak żle,trzeba być dobre mysli:).Napewno trafisz na wyrozumiałego i dobrego lekarza:).Najważniejsze to teraz nie stresować się dbać o siebie i maleństwo.Wiem jak to jest z ginekologami ale już bedąc w takim tygodniu to naprawdę z górki już,nim nie obejrzysz się a będzie dzidziuś przy Tobie:)Jest duż lekarzy można teraz wybierać:)
Juz jakos sie ogarłam z ta mysla no bo nie mam przecież innego wyjscia … U mnie sytuacja jest trochę skomplikowana bo zaliczylam juz kilku lekarzy którzy po prostu nie chcieli sie podjąć prowadzenia mnie … Jestem po 4 poronieniach mam zdiagnozowanie poronienia nawykowe i mam mutacje genu MTHFR i dopiero jak trafilam na tego lekarza LPS zaczął sie do mnie usmiechac to właśnie on mnie motywował do dzialania jak chciałam juz opuszczać bo miałam dosc … Ciaze od poczatku mam zagrozona prowadzona na zastrzykach. Heparyny acardzie i duphastonie z badan genetycznych wyszło mi bardzo duże ryzyko porodu przed 34 TC rzucawka itd na dodatek moje maleństwo ma wodonercze (zastój na prawej nerce ) i jej waga na koniec 28 TC to tylko 917 g … Z pierwsza ciaza od 30 TC zaczęły sie problemy białko w moczu obrzęki córka urodzila sie z zamartwica z niedotlenieniem okoloporodowym bez oddechu byla reanimowana dostala tylko 5 punktow dlatego dla mnie teraz zaczyna sie drugi najgorszy moment ciąży (pierwszy to był początek )
Sylwia, rozumiem Twoj stres, sytuacja Twoja jest wyjatkowa i bardzo trudna… ale skoro wiesz, ze nie ma innej opcji, to musisz pogodzic sie z tym co jest i myslec pozytywnie i przec do przodu
(Byle nie za szybko z tym parciem
) Ja tez zmienialam lekarza prowadzacego na 2 miesiace przed porodem, w zwiazku z przeprowadzka; a po 1.5 miesiaca ten lekarz poszedl na emeryture i przejal mnie jeszcze inny - jednak moja ciaza oprocz jakichs tam malych problemow byla “lekka i przyjemna”, takze oczywiscie jest to sytuacja zgola rozna. Trzymam kciuki i zycze duzo spokoju i oby wszystko toczylo sie swoim naturalnym rytmem, bez przykrych niespodzianek. Rosnijcie zdrowo, Ty i malenstwo ![]()
0202oliwcia, słuchaj dziewczyn i pamiętaj, że nowy lekarz oznacza od razu gorszy lekarz. Na pewno będzie inny, ale nie koniecznie gorszy.
Wczoraj późno wieczorkiem pisałam na FB z kientka z mojego miasta co tez prowadzi ciaze u tego samego doktorka co ja i co jest w tym najlepsze ona byla dzis ma wizycie i na koniec doktor kazał jej przyjsc na nastepna wizyte do niego za 4/5 tygodni nosz kur… Mać wkurzylam sie co jest grane w poniedziałek dzwonie do gina na jego komórke bo wczoraj Info dostalam od pielęgniarki z przychodni znowu sie zjerzyłam
A no i jeszcze zasięgłam opinii o nowym lekarzu wizyta 5 minut USG nie dokladne albo wcale nie przepisuje recept i !a wszystko gdzies a jak wejdziesz do gabinetu to taki gbur że od razu masz ochote z niego
Oliwcia to faktycznie nie wesoło…
Może zobacz na internecie jakie ma opinie na “znanylekarz.pl”.
Nie wiem czy mieszkasz w mniejszej miejscowości czy może w większej, a wiadomo że na wioskach czy małych miasteczkach jest kiepski wybór w lekarzach.
A może zapytaj położnej do której chodzisz, może ona dobrze Ci doradzi. Ona ma orientacje w lekarzach, najlepiej jakby pracowała w szpitalu w którym zamierzasz rodzić.
Oliwcia, sytuacja wygląda na dość trudną, ale nie załamuj się! Teraz najważniejsze jest Twoje dobre samopoczucie, bo szczęśliwa mama to szczęśliwy bobasek
Wiem, że to “łatwo powiedzieć”, ale pozytywne myślenie działa czasami cuda. Moim zdaniem warto wykonać kilka kroków w celu znalezienia lekarza idealnego:
- Prześledzić opinie w Internecie o innych lekarzach, którzy przyjmują w Twojej okolicy - nawet nie w Twoim mieście, ale też w promilu kilkunastu kilometrów (skoro mąż chciał tak daleko wozić Cię do lekarza, to warto rozważyć także opcje dojazdowe).
- Osobiście spróbowałabym się dostać do któregoś z lekarzy, którzy pracują w szpitalu, w którym planujesz rodzić. Zawsze będziesz czuła się nieco bezpieczniej i raźniej, gdy już do szpitala trafisz widząc znajomą twarz, a w szpitalach pracują też dobrzy specjaliści, więc może to być także dobry trop poszukiwań.
- Nic tak nie pomaga, jak opinie innych mam z Twojego miasta czy okolicy - zasięgnij wici wśród koleżanek, koleżanek koleżanek, mam, sąsiadek, popytaj pań w ośrodku zdrowia itp. To czasami skarbnica informacji, a dobry wywiad jeszcze nikomu nie zaszkodził

Może w ten sposób uda Ci się zmienić lekarza na bardziej przyjaznego, niż mruk, o którym piszesz… Trzymam mocno kciuki za Ciebie!
Oliwcia może ta opinia o nowym lekarzu nie jest prawdziwa. Najlepiej samej się przekonać jak jest faktycznie. Nie bez powodu twój ginekolog go polecił. Prześledź również inne opinie na internecie, może ta kobieta tylko wyolbrzymiła. Na jednej opinii nie warto kończyć, poszukaj o nim więcej informacji.
Możesz też spróbować poszukać fajnego ginekologa wśród znajomych czy rodziny. Teraz nie stresuj się, dużo przeszłaś i spokój jest dla Ciebie bardzo ważny.
A w szpitalu, gdzie planujesz urodzić maleństwo nie ma żadnego lekarza do którego mogłabyś sie zwrócić? Zobacz jaki oni mają tam personel i jak przyjmują. Daj koniecznie znać jak dalej będzie to u Ciebie wyglądało. Powodzenia:)
napisałam dziś do swojego nadal obecnego ginekologa sms bo wiem że nie zawsze może odebrać odpisał mi że w wolnej chwili do mnie oddzwoni mam nadzieje że coś się wreszcie wyjaśni a ja będę wiedziała na czym stoję
Oliwcia najwazneijsze to niedenerwowac się! Sama wiesz, że nerwy źle wpływają zarówno na Ciebie jak i na maluszka. Także, jesli nie masz na coś wpływu, to musisz troszkę odpuscić że wzgledu na malucha
Chociaż mama nadzieje ze Twoj gin jakoś rozwiąze tą sytuacje, a może poleci kogos w zamian, kogo zna.Trzymam kciuki
A więc tak rozmawiałam przed chwilą z panem dr. teraz 17 lipca będzie to jego ostatnia wizyta u nas w przychodni odchodzi i wraca jakoś w połowie października (czyli nie długo po moim porodzie)
Na kolejną wizytę kazał się zapisać do tego drugiego p.Dr. albo do położnej z zastrzykami z ze zwolnieniem podobno mam nie mieć problemów powtórzył woje zalecenia czyli clexan do końca 35 tc i odstawiamy w każdej chwili mam do niego dzwonić gdy tylko będę miała taką potrzebę …
Jak mu przypomniałam że teraz byłam z nim umówiona na usg III Trymestru to powiedział że ten nowy doktorek nie za bardzo się do tego nadaje i lepiej żebym poszła do właściciela przychodni i on mi zrobi konkretne usg (oczywiście do niego tylko prywatnie a cena ok 300 zł my chcieliśmy z płytą filmem i w ogóle no to 370 zł) ale czego się nie robi dla swojego maleństwa