Życie z bliźniakami

Cześć Mamusie,
Chciałam zapytać czy na forum są może jakieś jeszcze mamy bliźniaków?
Ja jestem mamą 5miesiecznych bliźniąt Agatki i Piotrka🤩

Jak tam Wasze przeżycia z bliźniakami? Macie wesoło?

Często jak jestem w jakimś sklepie z dziećmi i jak widzi mnie jakaś mama bliźniaków zawsze podchodzi i gratuluję, i Często opowiadają o swoich przeżyciach. Jest to mega fajne :wink:

5 polubień

Kojarzę tylko jedną :grinning::hugs:
@Mamaprzygod przywołuje Cię :grinning:

@JagodaW jak sobie radzicie ? Zawsze mnie to ciekawi! Masz jakąś pomoc ? Co jak jesteś sama i nagle oboje na raz w niebogłosy płaczą ? Albo jak jednego trzeba przebrać więc odkładasz drugiego i ten drugi zaczyna mocno płakać ?
Podziwiam bardzo♥️

1 polubienie

Ooo ale super wątek :slight_smile: chetnie się dowiem jak u Was dni wyglądają z takimi maluchami :slight_smile:

2 polubienia

Tak to ja! Moje bliźniaki Maksiu i Michasia mają 2.5 miesiąca :slight_smile:
A ostatnio dołączyła do nas jeszcze @Patiii :star_struck:
Jak tu przyszłam w październiku to myślałam że na pewno spotkam jakąś mamę z bliźniakami a tutaj cisza, nikogo. Super że jesteście, podzielcie się swoimi doświadczeniami :smiling_face: @Wesola95 z tym płaczem to nie wiem ale może dlatego że to nie moje pierwsze, to reaguje już inaczej i bardziej na luzie. Jak zaczynają podwójny koncert a ja muszę coś zrobić to po prostu leżą i się drą we dwójkę :face_with_peeking_eye: najgorzej jak chcą być obydwoje na rękach…ale taką fazę najgorsza mają późnym popołudniem i wtedy już jest mąż więc się dzielimy.

4 polubienia

Tak mam pomoc, ale jak zadzwonie tylko :wink: mam to szczęście, że teściowa mieszka 5min jazdy samochodem od nas i jak pilnie potrzebuję to wsiada w samochód i jest.

To odpowiadając na pytania jak oboje płaczą to staram się oboje na raz uspokoić smoczkiem jak to nie pomoga to uwaga włączam piosenkę Sanah Szary świat i jak ręka odjął :rofl: chyba lubią sanah bo w ciąży jej słuchałam :wink:

A przewijanie to sami robiliśmy meble i zbudowaliśmy podwójny przewijak więc mam ich obok siebie jak przewijam ich, jak przewinieci szybko do podwójnej poduszki na karmienie jeśli to pora :wink:

5 polubień

Oooo to super, że jesteś gratuluję chłopaków.
W którym tygodniu rodziłaś? Ile chłopacy ważyli?

W sumie napisałam niejednoznacznie, bo też mam parkę , dziewczynka Michalina :smile: 37+5 CC planowana, drugą z resztą bo pierwsza córka musiała też być przez CC. Maks 3200 a Miśka 3080. Teraz już różnica między nimi prawie kilo bo chłopak żarłoczny od początku, na piersi przybierał 2x więcej od siostry. A u Ciebie ? :grin:

1 polubienie

Melduję się z moją dwójką na pokładzie :face_with_peeking_eye:
Laura i Kaja urodzone 02.01.2026 :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

3 polubienia

Ooo my również 37+5 CC planowane :slight_smile:

1 polubienie

Miałam termin na 3 stycznia :smile: ale CC 18 grudnia i święta w szpitalu :see_no_evil:

Ja miałam na 18 stycznia a zrobili 2.01 (chcieli 30.12 :face_with_peeking_eye: ale wybłagałam żeby były po nowym roku)ale Sylwester spędziłam w Szpitalu

To ja 36 tydzień CC.
Od 30 tygodnia leżałam w szpitalu bo trafilam do niego z planieniem i już mnie nie wpuścili.
Planowali zrobić CC 36+5 ale nagle zaczęłam krwawić i podczas ktg wyszło że mam silne skurcze, których ja w ogóle nie czułam i na cito robili CC.

Kiedyś bardzo chciałam mieć bliźniaki :slight_smile: nie udało się :wink: macie mnóstwo obowiązków , ale fajnie że dzieci będą miały siebie w tym samym wieku :slight_smile: fajna sprawa dla rodzeństwa

Fajnie w sumie że są z tego roku :smiling_face: jakbym wiedziała że moi będą siedzieć to terminu to bym czekała :smile: chociaż nie wiem czy byłoby to możliwe jakby dobili jeszcze do 3.5 kg :sweat_smile:
@JagodaW ojej to miałaś stresujący koniec :frowning: ja miałam z tyłu głowy całą ciążę ze muszę być gotowa na taki rozwój zdarzeń, ale całe szczęście ciąża była perfekcyjna do samego końca. Tyle że musiałam mieć znieczulenie ogólne i nie usłyszałam pierwszego płaczu maluchów . A w Twojej sytuacji jak Cie znieczulili?

To mnie profilaktycznie prowadzący wziął w 37+0 bo była cukrzyca na insulinie i nadciśnienie, ale do końca zero skurczy :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:
Swoją drogą, miałyście jakieś wzmozone objawy podczas ciąży? Tyle co się naczytałam o ciąży bliźniaczej ze bardziej się odczuwa te objawy itd a ja zero wymiotów, mdłości tylko z głodu :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

Aa to moje 2330 i 2340 :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

Mi na ostatnim ktg przed CC zaczęły pisać się skurcze około 50 i tak co parę minut. Ciekawa jestem jak by się rozwinęła sytuacja gdyby nie to że zaraz mnie wzięli na stół :smile: co do samopoczucia w ciąży to na początku może 2 tygodnie czułam się jak :poop: i lekarz mi przepisał bonjeste. Ale nie wymiotowałam. W przeciwieństwie do pierwszej ciąży z córką do 17 tyg praktycznie nie wychodziłam z domu i żyłam o bułce z masłem. Teraz hulałam z córką całe wakacje i nawet pochodzilismy po małych górkach, super się czułam.
Ale maleństwa się urodzily! Dla mnie moi byli mali, bo pierwsza córka 3900 wazyla , w 38+3 :see_no_evil:

1 polubienie

Tak koniec byl stresujący. Miałam znieczulenie miejscowe.
Jeszcze najgorsze było to, że po dostałam mega wysokie ciśnienie i zabronili mi iść do dzieci po pierwszej pionizacji
A moje Agatka 2240g, a Piotrek 2490g.

1 polubienie

O to juz mamy wiecej mam blizniakow :heart_eyes: podziwiam was! Macie podwojne szczescie , ale tez dwa razy wiecej pracy . Dziewczyny jak dlugo byłyście w szpitalu po porodzie ?

1 polubienie

Odnosnie objawów to pierwszy trymestr dla mnie był koszmar jeśli chodzi o samopoczucie. Byłam mega senna, wiele zapachów mnie odrzucało.
Na szczęście nie wymiotowałam wiele razu, ale jedzenia ani picie mi nie podchodziło. A drugi i trzeci to juz bajka była :grinning: