Tych aplikacji jest naprawdę dużo :) Ja mam dwie od początku ciąży:
Ciąża -Sprout ,a druga to Happy baby. I tu i tu sobie czytam z tygodnia na tydzień o rozwoju dziecka :)
Na Sprout mam licznik skurczy i licznik kopnięć :) No i oczywiście jak chyba w większości - kontrola masy ciała :) Na bieżąco wpisuję sobie przyrost wagi:)
Tez z początku miałam dwie ale za mało pamięci i zmuszona byłam jedna usunąć 🤪
no właśnie fajnie, że są takie aplikacje
Tak, mamy teraz dużo udogodnień i fajnie, że z wielu można korzystać za darmo :)
Ja dziś odkryłam ciąża + i jest naprawdę fajna, dzieciątko ukazuje w 3D :o
O to musi wyglądać naprawdę ciekawie
Ja też korzystam z tej aplikacji. Spoko jest . Też lubię patrzeć na te zdjęcia 3d :D i takie symulacje jak może wyglądać moje.dzoecko :D
Ja w pierwszej ciąży miałam, ale w drugiej już nie chciałam. Bo tylko człowiek głupiał, jak np tam jest podana waga dziecka, a jak mój Mały odbiegał to się niepotrzebnie denerwowałam. Analizowałam i wogole. Dlatego przy drugiej ciąży nie porównywałam Małej z żadnymi aplikacjami. Jak lekarz mi mówił, że jest ok to mu wierzyłam i tyle :) ale jeśli ktoś nie ma niemiłych doświadczeń to uważam że takie aplikacje są fajne. Dziewczyna obok na porodówce miała taka aplikacje że codziennie rano dostawała jakby list od swojego dziecka :) to było bardzo ładnie napisane, ale nie wiem jak się nazywała ta aplikacja :(
Mi znajoma polecała HiMommy (albo jakoś tak). Tylko jakoś mi tak zeszło i ostatecznie nie zainstalowałam 🙂
Mi znajoma polecała HiMommy (albo jakoś tak). Tylko jakoś mi tak zeszło i ostatecznie nie zainstalowałam 🙂
Ja do tej pory w swoim życiu Spotkałam się tylko z aplikacjami które mogą towarzyszyć nam w trakcie albo cyklu miesiączkowego albo podczas ciąży natomiast nigdy nie spotkałam się aż do wczoraj z aplikacjami które mogą towarzyszyć nam po porodzie gdzieś właśnie wczoraj przewijając Instagrama rzuciła mi się w oczy reklama takiej aplikacji która nazywa się mamologia czy mogę ją polecić No nie bardzo bo jeszcze nie mam wyrobionego zdania na jej temat natomiast spotkałam się z nią zauważyłam że coś takiego jest i daje tutaj znać podobno jest to aplikacja w której możemy na bieżąco sprawdzić jak rozwija się nasz maluch co plus minus na danym etapie już powinien robić i jakie umiejętności osiągnąć z tego co zauważyłam pojawiają się tam jakieś inspiracje dla nas jak rodzica na zajęcia czasu dla naszych maluchów w ciągu dnia czy to będzie ciekawa aplikacja No nie wiem zobaczymy w każdym bądź razie coś takiego nowego pojawiło się i myślę że warto zaglądnąć z tego co pani mówiła reklamując te aplikacje jest ona darmowa więc tym bardziej warto zajrzeć
Pina734 to może być fajna opcja 🙂 myślę że może się przydać szczególnie dla mam takich jak ja - czyli debiutujących w tej roli.
Przydatne są takie aplikacje podczas ciąży ;)
Karolina A tak z ciekawości czy przez to że jak to mówisz jesteś debiutującą mamą masz jakieś objawy względem tego jak poradzisz sobie z maluszkiem? czy być może jest coś na przykład w pielęgnacji dziecka czego się obawiasz ?albo jest coś z czym wiesz że sobie świetnie poradzisz! Oczywiście Pytam tak czysto teoretycznie wiadomo że na pewno dasz sobie radę bez problemu bo każda z nas daje radę .Są rzeczy i czynności przy maluszku które są cięższe do wykonania Są też takie które po prostu przychodzą instynktownie Ja zawsze się śmieję ,że na początku człowiekowi wydaje się że to będzie takie ciężkie trudne a tak naprawdę jak już teraz syn mi rośnie to widzę że z wiekiem dopiero przychodzi to co trudne. Zawsze mówiłam że pierwszy rok życia dziecka najgorszy ale teraz wiem że jednak nie Na każdym etapie rozwoju są pewne trudności które trzeba pokonać przeskoczyć znaleźć na nie jakieś rozwiązanie Ja na przykład przy maluszkach zawsze bałam się pielęgnacji kikuta pępowinowego może trochę śmieszne ale jednak zawsze mnie to stresowało i z utęsknieniem czekałam na moment jak odpadną w ogóle nie mwrtwilam jakimś tam opiekowaniem się dziećmi podnoszeniem przebieraniem nie martwiłam się bo miałam wcześniej kontakt z tak małymi dziećmi zajmowałam się maluchami u znajomych przez kilka wcześniejszych lat także byla to dla mnie codzienność Jednak gdzieś tam z tyłu głowy była taka lekka obawa czy poradzę sobie na taki jak to się mówi pełen etat bo jednak u tych znajomych z dziećmi byłam kilka godzin później a nie wracali z pracy ja wracałam do domu i kolejnego dnia wypoczęta wyspana rozluźniona innymi zajęciami które wykonywałam w międzyczasie przechodziłam z powrotem i nawet to że tych dzieci było kilka mnie nie łamało bo przychodziłam z taką właśnie nową energią miałam na to siłę aby przez te kilka godzin się nimi zająć Natomiast tutaj już będąc rodzicem miałam pewną taką uprawę że jednak przy swoim dziecku to jest praca siedem dni w tygodniu 24 godziny na dobę na dobre i złe rodzic również bywa czasami wykończony gdy na przykład dziecko jest marudne ząbkuje gorączkuje jest ogólnie przeziębiony ma kolki takie rodzicami jest niewyspany przez to wszystko rozdrażnione tego najbardziej się obawiałam że właśnie ten brak czasu na regenerację na odpoczynek no wiadomo zawsze ktoś mnie tam zmienił bo mógł mąż czy czasami wpadła do nas mama ale to są tylko takie momenty wiadomo Trzeba z nich korzystać cieszyć się z nich dawały one mi dużo na taką regenerację i chwil dla siebie ale jednak najwięcej czasu synem spędzałam jak I tego właśnie na początku się obawiałam czy będę miała na to siłę aby funkcjonować z tym dzieckiem praktycznie non stop dlatego tekst czysty ciekawości pytam jakie na ten moment są twoje obawy być może będziemy w stanie z dziewczynami tutaj coś ci doradzić podzielić się swoim doświadczeniem
Obaw mam dużo bardzo. Może też dlatego, że tak naprawdę miałam niewiele styczności z noworodkami i niemowlakami. Swoje dzieci chciałam zawsze. Może też tego strachu byłoby mniej, gdybym była młodsza. Im człowiek starszy, tym więcej tych obawa się pojawia.
Cały czas gdzieś tam z tyłu głowy mam "czy dam radę?, czy będę wiedzieć jak?". Ale z drugiej strony wiem też, że będę mogła poprosić o pomoc swoją mamę, zadzwonić do teściowej czy szwagierek które już mają doświadczenie czy kontaktować się z położna.
Oczywiście odkąd jestem na forum czytam z chęcią Wasze porady i te posty w których wymieniacie się doświadczeniami. I na pewno tu zostanę i jak tylko będę dała radę i będę potrzebować- zadam pytanie (pewnie nie jedno, a wiele :P).
Ja tez na początku się stresowalam jak to Będzie ale ze swoim dzieckiem jest jakoś prościej
Dlatego też staram się pozytywnie nastawiać :) Pojawi się Maluszek, instynkt macierzyński i będzie dobrze.