Badania krwi u maluszka

Zapytam jak będę miała kolejne szczepienie. Narazie i tak będę robić te badania …. I zobaczymy w ogóle jak wyjdą

@MamusiaNM nibytak … ale to wynikało ze tego że antybiotyk mi smęcili z tej prywatnej opieki medycznej a ci z NfZ nie wiedzieli o tym bo nie byłam u nich ….

2 polubienia

@MamaMalychStopek a chyba że tak. ale to nie zmienia faktu że powinien robic wywiad szczegółowy bo odstep od antybiotyku i infekcji tez ma znaczenie.

2 polubienia

No na zmieniłam pediatrę właśnie bo uznałam że wcześniejsza trochę olewczo podchodzi. Obecna czasem z kolei wyolbrzymia mam wrażenie ale chyba z dwojga złego lepiej w tę stronę

1 polubienie

Zgadza się ale ostatnio byłam się szczepić w zastępstwie u innego więc tego nie załatwiłam … Ale też nie widzę po synku by coś mu się działo więc też nie ścisnę

Ja tez zmianilam pediatre , bo jak bylam ostatnim razem to zapytalam o bilnas a ona do mnie , ze nie bedzie jic tam wpisywac , bo to bez sensu . Ponadto nawet malej nie zwazyla , no zupelny brak zainteresowania . Do tego te nieszczesne szczepienia… niedlugo idziemy do nowej i mam nadzieje , ze bedzie lepiej . Zrobi bilans i odrazu bedzje szczepienie

To ja akurt jestem zadowolona z tej pani doktor do której chodzimy, cieszę się że dała nam skierowanie na krew bo wyszły niedobory u małego , tak samo pytała co nas nie pokoi na wszystko odpowiedziała , też dała skierowanie na mocz jak powiedzieliśmy o wodniaki na jąderku i sprawdziłam brzuszek i powiedziała gdzie iść żeby zrobić jego USG więc zdecydowanie na plus

No to zdecydowanie dobry ruch! Moja poprzednia pod koniec wizyty sobie w telefonie siedziała. I byłam u niej z córką na pewno trzy razy a ani razu nie powiedziała nic o szmerach przy serduszku a mała ma i każda inna osoba co ją słucha to pierwsze co to o to pyta

Ja raz w naglej sytuacji pojechalam do pediatry w miescie w ktorym rodzilam, bo u mnie juz pokonczyli prace . I tam ta pediatra tez mowi do mnie "a ona ma szmer , wie pani o tym nie ? " no kurna nie wiedzialam… podejrzewam , ze zmienilam tam kolor na sniezno bialy ,bo ona odrazu mowila , ze nie brzmi to powaznie , ale dziwi ja , ze wczesniej nikt mi o tym nie powiedzial :grimacing::face_with_peeking_eye:

No rozumiem Twój śnieżnobiały kolor :sweat_smile: nam w szpitalu jeszcze o tym mówili po porodzie ale uznali że zniknie. Otóż trzy miesiące później okazało się że raczej nigdy nie zniknie :rofl:

Wiesz , ze mi w szpitalu nic nie powiedzieli… a bylismy 11 dni po porodzie jeszcze to w sumie czasu mieli sporo :face_with_peeking_eye:
A dlaczego nie zniknie jak moge zapytac ?

Ja akurat też jestem zadowolona bo o wszystko co pytam to fajnie mi wytłumaczy, sama sama skierowanie na usg brzuszka , na wyniki ,każe co tydzień przychodzić i sprawdzać wagę jedynie co mnie wkurza jak one łapią te maluszki

Ja nie zmieniam bo moja w sumie jest uważana za jedną z lepszych u nas w placowe. …. I są do niej zawsze kolejki i ma najwięcej pacjentów … i w sumie byłam ostatnio u jakiegoś lekarza w ramach kwalifikacji do szczepień to on fatalny. Starszy i w gołe za każdym razem pytać “słucham” … nie wiem czy nie dosłyszał czy co….
A ta moja jest młoda i soe ze sie z nią rozmawia … ja się trochę zraziłam jak nie wiedziała że to co ma w okół ust ta wysypka to od ślinienia i dała nam jakiś steryd robiony … bo też nie wykluczała BMK …. Ale po czasie się okazało że to od śliny…. W sumie ten steryd wyciszył trochę tą wysypkę ale wiedząc ze to od śliny może by się udało bez sterydu. Chodź ten steryd to tylko dałam 3 razy raz dziennie. Ogólnie jest ok ale właśnie tu było zwątpienie że nie wiedziała takiej rzeczy że to może być od śliny bo w sumie ślinienie dzieci to dość częsta przypadłość

Okazało się że ma inaczej zbudowane serduszko i po prostu tak będzie. Nie jest to z założenia niebezpieczne ani nic jeśli się będzie normalnie rozwijać ale trzeba kontrolować

To aktualizując temat okazuje się że moje pytanie o badania krwi się samo rozwiązało bo jedziemy właśnie za poleceniem pani doktor do szpitala aby zrobili małemu usg płuc i badania krwi ponieważ kaszle a osłuchowo nic nie słychać :face_with_peeking_eye::face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

oooo to ciekawe. To dawaj znać co i jak z maluchem jak już się dowiesz

1 polubienie

Ojej , nie slyszalam nigdy o czyms takim , dobrze , ze jednak nie jest to niebezpieczne i trzeba tylko kontrolowac .
@Kicckey daj znac jak będziecie juz cos wiedziec , trzymam kciuki zeby bylo wsyztsjo dobrze

1 polubienie

U nas synek miał taki etap że nauczył się nowej umiejętności i ją powtarzał i tak np nauczył się kaszleć i kaszlał przez dobry tydzień. Ale u niego widać było że ma etap fascynacji kaszlem. Trzymam kciuki że u was będzie podobnie

2 polubienia

Jedną zastawkę ma podzieloną zamiast na 3 części to na 2. Gdyby nie to że akurat kilka rzeczy nas niepokoiło to może nigdy byśmy się nie dowiedzieli :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

U nas tez tal bylo , mala nasladowala dziadka . Jak poslzismy na szczepienie to jej sie przypomniało :see_no_evil: ale to tez bylo widac , ze udaje kaszel
@BeataSt o kucze , strasznie ciekawe , nie wiedzialam , ze tak moze byc . Dobrze , ze jednak wiecie i jak sie okazalo sie , ze moze tak sie zdarzyc i nie jest to niebezpieczne to juz jestescie spokojni

1 polubienie

to mój się nauczył płakać i jak coś chce to zaczyna tak jakby płakać i robi miny by wywołać łzy … oczywiście jest do odrożnienia że to nie prawdziwy płacz :rofl: