ja też o nich nie wiedziałam
Przy mnie takiego badania nie robiono. Co prawda jakieś kłucie w pięte w szpitalu miała ale w jakim celu nie wiem.
ja na takie badania wyrazalam zgode. zawsze dawano mi papierek do podpisu
piętkę nakłuwa się po to aby zbadać czy dziecko nie jest chore na fenyloketonurię
żona też dostawała cos do podpisu przed badaniami.
ja nie pamiętam żebym dostawła coś do podpisu, lae to było prawie 5 lat temu .
Właśnie badanie z piętki to do tych badań o których jest artykuł. W tej chwili badania te są obowiązkowe i nikt nie pyta, czy “wyraża się na nie zgodę”.
ja też dostałam dokumenty do podpisu
ja podpisywałam wszystko na szczęście ok
minęły 3 miesiące więc jak juz nie przyszło to nie przyjdzie chyba, wiec juz się ciesze że wszystko ok
Ja też dostawałam do podpisu na szczęście wszytsko jest ok
U mnie na każde badanie musiałam złożyć podpis ale nie wiem czy to raczej nie chodziło o to że zgadzam się na pobranie krwi/szczepienie bez mojej obecności.
na wszystkie badania chcieli zgodę i praktycznie wszystkie były wykonywane przy mamie, można było być obecnym
ja też się napodpisywałam, choć czasem nawet nie wiem na co tak do końca się zgadzałam, wiem, że obowiązkowe
Ja nie wiem co podpisywałam ale wydawalo mi się że dla dobra maluszka należy wszystko podpisać
te dokumenty do podpisania w celu przeprowadzenia badań przesiewowych to żona dostała dzień wcześniej mogła sobie poczytać bo była też ulotka
Nam w szpitalu przy pobraniu krwi zaraz wytłumaczyli co to są badania przesiewowe i wręczyli ulotki bo tak to nie wiedziałam w ogóle co to jest
przewaznie w szpitalu daja nam cos do podpiania i same nie wiemy co to jest a okazuje sie pozniej ze wszystko bylo potrzebne i sa to jakis badania
U mnie chyba też tak było, zła byłam bo mój maluch właśnie zasypiał a ona zrobiła to tak niedelikatnie, że go obudziła.
CZęsto w szpitalu podpisujemy same nie wiedząc co to jest.