No tak tylko dziwne że tak jej położna zaleciła. Mi jak wychodziłam ze szpitala ciągle mówili że dadzą wytyczne w dzień wypisu . Wyszłam i nikt mi nic nie powiedział. Co mogę czego nie. A jak pytałam to nie teraz.
Monka miałam podobnie nikt mi przy wypisie nie powiedział jakie maści moge stosować kiedy itd . Dostałam inne zalecenia tylko , po połogu na pierwszej wizycie u ginekologa wspomniał o plastrach ale nie kupiłam bo jakoś drogo wychodziły . I przyznam się że niczym blizny nie smaruje i nic sie z nią nie dzieje .
Moniczka skoro taka droga to też musi mieć dobre działanie ale skoro maść za 25zl też się sprawdza to czemu nie tym bardziej że blizny po CC nie widać . Co innego jak Twoja córka musiała mieć lepszą to też bym taka kupiła . Ale dobrze że wspominasz że taka dobra maść jest i skuteczna przede wszystkim
Tak oczywiście Moniczka bo ktoś może mieć większy problem z blizna niż np ja i zwykla masc mogły by nie wystarczyc. A ta która polecasz pewnie jest mocniejsza.
Monka123456 dlatego przed zastosowaniem jakiegokolwiek preparatu na blizny powinna być najpierw konsultacja lekarska, czy już można i czy nie wyrządzimy sobie tym krzywdy, jak w przypadku Twojej znajomej.
No wiesz zaufała położnej i szczerze ja też z położna swoją Blizne konsultowałam do niej chodziłam. Myślę że ona rowniez mają doświadczenie w tych sprawach . A tak naprawdę nigdy się nie wie na kogo się trafi
Monka123456 sama pewnie na miejscu koleżanki zaufałabym położnej. W końcu to doświadczona kobieta, mająca wiedzę, której młodym, niedoświadczonym mamom często brakuje
A ja zawsze słucham się lekarza w każdej kwestii , owszem można posłuchać tego co ma do powiedzenia położna. W szpitalu tak samo to lekarz mówi co ma być itd a położna wykonuje polecenia . Wypis też dostajemy od lekarza z zaleceniami , a nie od położnej .
Pati z tymi lekarzami to też różnie bywa… Tym bardziej że co lekarz to inne zalecenia.
W dzisiejszych czasach mogłoby się wydawać że lekarze powinni być doświadczeni a my ze możemy im w pełni ufać… A tu tyle się słyszy o błędach…
U mnie na początku było psikanie octaniseptem i przemywanie szarym mydłem. Trzeba dać czas bliznie i w końcu się zagoi.
Na ulotce przy takich specjalistycznych wyrobach jest napisana przybliżona pora możności zastosowania specyfiku.Jednak najlepiej jak lekarz powie kiedy już można.
Mama.Hani zgadza się różnie bywa z lekarzami . Ale mimo wszystko ja zawsze wybieram lekarza który ma dobre opinie , jest dobry w tym co robi i zawsze chodzę prywatnie . Oczywiście lekarz też człowiek i może się pomylić mimo wszystko jakoś większe zaufanie miałam do lekarzy niz położnych
Przybliżona data kiedy możemy stosować daje nam orientację, ale wiadomo każda rana jest inna i inaczej się goi.
Na blizny wszystkie preparaty najlepiej zacząć jak najszybciej, ale już jak rana się nam całkowicie wygoi.
Ja mam w miarę ładną bliznę, jeszcze nie zaczęłam stosować niczego i wielkiej potrzeby nie czuję, ale mam w domu no-scar, więc na początek będę tego używać i się zobaczy.
Ja swoją blizne przemywałam octaniseptem i ładnie szybko się zagolio i aż tak mocno w oczy się nie rzuca
Ja też ranę przemywalam Octeniseptem i dobrze po kąpieli osuszalam i wyglada bardzo dobrze, a jest jeszcze swieza.
Ja już w szpitalu stosowałam na ranę octenisept i wietrzyłam ją. Położne mówiły że ładnie i szybko się goi. Po powrocie do domu jeszcze przez około tydzień kontynuowałam. Ponadto podczas pobytu w szpitali położne dwa razy dziennie przemywały ranę.
Ja na początku osuszałam i pryskałam Octeniseptem. Potem już wystarczyło samo osuszanie. Po zagojeniu się zaczęłam stosować BioOil i jak na razie jestem bardzo zadowolona z efektów. Teraz jest BioOil na blizny maść, dostępna w Rossmanie. Dodatkowo, kiedy rana była świeża myłam się Białym Jeleniem bezzapachowym, ponieważ nie piekło i nie szczypało a przy okazji karmienia piersią , żaden zapach nie przeszkadzał synkowi. Wiem, że teraz są jakieś specjalne plastry na blizny.
Ja tak samo używałam ocenisept dodatkowo myłam szarym mydłem na gazik dawałam i szorowałam .
Megg mi położne przemywały ranę tylko w jeden dzień później musiałam robić to samo jak u Ciebie było przez cały czas Ci myły? Ja dopóki mi nie ściągnęli szwów to nosiłam majtki siateczkowe Lekarz na obchodzie sprawdzał stan blizny i czy się macica obkurcza ale najczęściej mnie nie było na obchodzie bo siedziałam u syna i tylko raz na mnie trafili .
.
Komineczki te plastry są drogie mi lekarz proponował kosztują około 100zl i jeden starcza na kilka dni więc wolałabym jakaś maść
jeśli chodzi o moją pielegnację blizny- poczatkowo majteczki siateczkowe, przemywanie octaniseptem, potem contatubex i na końcu używałam jeszcze olejek biooil.
Pati a jakie Ty miałaś szwy ? Rozpuszczalne czy zwykłe?
Wiem że pytanie nie do mnie ale ja miałam szwy do scigania . I te okropne nici wystające tak się bałam ściągania dobrze że położna mi to ściągała była bardzo delikatna a w szpitalu podobno robią dużo szybciej i jest o dużo gorzej.