Blizny

Aneczka ja miałam normalne do ściągnięcia te na zewnątrz oczywiście w środku rozpuszczalne .

Monka dlaczego w szpitalu niby gorzej ?? Przecież to jest raptem przecięcie dwóch supełków i pociągnięcie i szwow nie ma . Ja miałam ściągane w szpitalu przez lekarza i nie jest tak jak mówisz lekarz zrobił to wolno i bezboleśnie

Ja też miałam szwy sciagalne i nieprzyjemne było ściągnie ale szybko poszło. Teraz chyba częściej dają te rozpuszalne.

Ja nie mam pojęcie gdzie jest gorzej ściągać szwy i w sumie myślę, że wszędzie wyglądało by to podobnie. Ogólnie szwy wyciągnięte w odpowiednim momencie nie powinny boleć. Ja miałam je ściągane po 11 dniach i już wrosły, a mimo wszystko nie było to jakoś mega bolesne, raczej nieprzyjemne…

Zapytałam się bo u mnie były całe rozpuszczalne jedynie tylko końcówki co wystawały były do obcięcia

Ja nie wiem z czym problem bo ja nie czułam żadnego dyskomfortu , nic mnie nie bolało być może szwy były za szybko bądź za późno ściągnięte też jest jakis odpowiedni czas na to

Dokładnie, mi po pierwszym porodzie (sn) założyli kilka normalnych szwów po kilku dniach jeszcze przebywając z córką w szpitalu mi zdejmowali, bolało mnie to.
Z synem było lepiej bo założyli rozpuszczalne.

Ja na szczęście miałam założone rozpuszczalne szwy i nie czuję aby coś mnie tam ciągnęło. Natomiast uważam że czy szwy zdejmowane są przez położną czy w szpitalu to zależy od osoby a nie od miejsca czy będzie w miarę delikatnie.

Ja też po porodzie siłami natury miałam założone szwy rozpuszczalne. Jednak do puki się nie rozpuściły to przeszkadzały mi w chodzeniu

Co do stosowania Octeniseptu, zdania dalej są podzielone przez położne. Jedne mówią stosować, inne nie stosować. Idzie zgłupieć serio. Ja go stosowałam do pielęgnacji krocza, jak zalecała położna, po nacięciu, które miałam. I mam zamiar go używać przy drugim porodzie, jeśli będzie taka potrzeba,

Zawsze zdania będą podzielone, jedni będą polecać inni będą przeciwni. Trzeba do wszystkiego podejść zdroworozsądkowo.

Ja miałam ściągane po 7 dniach więc ani za wcześnie ani za późno ale samo szarpniecie nie było przyjemne. Octanisept stosowałam i nie słyszałam o przeciwwskazaniach

Są przeciwnicy i zwolennicy Octaniseptu. Tam jest i będzie jak i z innymi produktami. Ale każdy ma swoj rozum i wie co robić.

Magiczny pazur a mi kazano zaś myć mydłem dobrze opłukać i dobrze wysuszyć i tyle jeśli chodzi o pielęgnację krocza po nacięciu.

A co do octanisepstu podobno mi ie jest za dobry
bo octanisept jest słabym preparatem jeśli chodzi o tezca nie zabija jego przetrwalnikow w zawarta w nim oktenidyna ogranicza powstawanie tzw ziarniny przez co wydluza i znacznie utrudnia gojenie się ran.
No i w składzie mamy fenoksyetanol który jest szkodliwy ale przedewszstkim jest rakotworczy.Do tego przez ten składnik stosowanie kilku krótkie octaniseptu na skórę wchłania się i działa mutagennie i gametotoksycznie w tym uszkadza komórki płciowe Fenoksyetanol również przenika do mleka mamy działając neurotoksycznie na noworodka. Wyhamowuje również układ immunologiczny często stosowany może powodować upośledzenie odporności miejscowej na zakażenia. A w razie zazycia czyli np gdy się polknie wywołuje uszkodzenie i martwice nerek uszkodzenie serca wątroby i układu nerwowego.

Stąd też kazdy ma inne poglądy bo niektórzy twierdzą że jest ok bo mala ilość składników szkodliwych a inni twierdzą że jednak taka mała ilość też szkodzi i może źle działać.

Ja psikalam octeniseptem bo tak mi zalicily , i jakoś specjalnie się nie zastanawiałam nad nic zwłaszcza że w szpitalu maluchuszka też psikali tym samym preparatem

Aiisa ostatnio jedna położna, której zapytałam o Octenisept, nie widziała przeciwwskazań do jego stosowania, tak samo jeśli chodzi o spirytus ( w kwestii czyszczenia pępka), więc zdania są mocno podzielone. Ja na ten moment mam bardzo mieszane uczucia, jesli chodzi o jego stosowanie. Zobaczymy co mi będą proponować przy porodzie, jesli chodzi o pielęgnację, np. krocza. Bo wiadomo częste wietrzenie i mycie szarym mydłem, ale do tego, jak wspomniałam położne zaleciły stosowanie Octeniseptu. Zobaczymy, jak teraz będzie.

Ja też miałam przyjemność jeszcze spotkać położne co zalecały octenisept, a nawet spirytus do pielęgnacji pępka. Przyznam, że o octenisepcie i przyczynach jego wycofywania wiem, ale sama swoją ranę po cc kilka razy przemyłam. Zazwyczaj tylko myłam mydłem i osuszałam, ale z octeniseptu skoro go już miała też postanowiłam skorzystać.

W pierwszej ciąży był on wręcz nakazywany do używania.
Do niedawna moja położna go polecała, a teraz już nie, ale jeszcze nie rozmawiałam z nią o tym…

Ja podobnie jak Aisa jeżeli chodzi o rane po cięciu to używałam szarego mydła dobrze osuszałam , kilka razy zdarzyło mi się używać ocenisept . Jeżeli chodzi o pępek dziecka to na sucho czyściłam i odpadł w ciągu tygodnia .

Metody się zmieniaja wcześniej się zalecało a teraz się odchodzi od tego . Ja w szpitalu też słyszałam że nie ma potrzeby używać oceniseptu .

Szare mydło podobno najlepsze na wszystkie rany ale najgorzej przy użyciu jak rana jest świeża i nie można dotknąć a jak tu przemyc. Dlatego takie rozwiązanie żeby psiknac jest wygodniejsze

Wiadomo, że co ileś tam lat, zmieniają się zalecenia odnośnie pielęgnacji, czy to krocza, czy blizny po cc, czy innych tematów związanych z ciążą, porodem, czy opieką nad noworodkiem. Jednak jeśli te zalecenia się zmieniają, to jak dla mnie nie powinno być takiej rozbieżności zdań między położnymi i w tak ważnych sprawach powinny być na bieżąco z wiedzą.