Chyba wiem o jaki ból chodzi, też czasami czułam taki jakby prąd aż po pachę. Na pewno warto wtedy upewnić się, że maluszek dobrze i głęboko złapał brodawkę, bo czasami źle przystawiona dzidzia sprawia, że karmienie boli. Im więcej brodawki znajdzie się w ustach dziecka tym lepiej. Czasem dobrze złapać pierś w taką kanapeczkę, żeby ułatwić dziecku dobry chwyt. A tak poza tym, to tak jak już ktoś wspomniał - początki karmienia często są bolesne, ale później piersi się przyzwyczajają i ból mija. Trzeba tylko dbać o to żeby nie robiły się zastoje, bo wtedy też to karmienie może być niefajnem. I ja właśnie przy zastojach zazwyczaj czułam takie prądy, ale jak już dziecko porządnie się zassalo i odblokowało kanalik to ból puszczał. Ciepły prysznic/ okład przed karmieniem powinien pomóc w uporaniu się z zastojem.