Lepiej do lodowki niz do zamrażarki bo za zimny też nie może byc
MagWag do zamrażalnika nie można wkładać gryzaków, będzie za twardy i po prostu za zimny dla maluszka. Gryzaki schładzamy w lodówce nie dłużej niż do 90 minut.
Dokladnie ja kiedys wlozylam do zamrazalki to jak zobazylam go po wyciagnieciu to zrezygnowalam,zeby dac taki gryzak dziecku byl bardzo twardy i za zimny…potem wystarczylo ,ze wkladalam do lodowki na pul godzinki i wystarczylo , i na pewno synkowi troszke pomagalo.
Właśnie gryzaki nigdy nie wkładamy do zamrażalnika bo będą za zimne dla dziecka.
Ja przed jedzeniem raczej nigdy nie smarowałam dziąseł bo jak młody jadł to delikatnie sobie je masował.
Trzeba też pamiętać że Dentinoxem można smarować dziąsła maksymalnie 2-3 razy dziennie.
Najlepiej wszystko dokładnie czytac przed zastosowaniem poprostu my poprostu masowalismy dziąsełka a masc w sytuacji wzmożonego bólu
Nasz syn nie chciał korzystać z gryzaków i tego typu pomocników przy ząbkowaniu. U nas sprawdzał się dentinox, ale tak jak pisała Kasia można stosować go tylko max 3 razy an dobę. Fajnie sprawdza się nakładka na palec, bo można pomasować bolące dziąsła, lub szczoteczka z silikonową szczoteczką. Dziecko starsze samo moze sobie tą szczoteczką poszorować po dziąsłach.
W skrajnych przypadkach, kiedy widzę, że ból mocno męczy to podaję leki przeciwbólowe, bo nie widzę sensu męczyć dziecka, któe cały dzień płącze z bólu.
U nad dodatkowo Camilia wcale nie pomagała.
Camilla to homeopatia, więc podobnie jak viburcol nie na każdego malucha zadziała.
Dentinox sprawdził się też i u nas, ma trzy czynne substancje i jest na prawdę skuteczny.
Gryzaki szczególnie te wodne do chłodzenia córa uwielbiała, bo i ząbkowanie wypadło nam w lato.
Madzia dokladnie z tymi homeopatycznymi lekami u nas camilla nie dzialala a viburcol działał ale ni zawsze bardziej na poczatku , ale pomagal jak i na kolki rowniez. I u nas rowniez zel dentinox ponagal a jak u synka byly czerwone działka lub rozpulchnione dziąselka to pomagało przemywanie je rumiankiem…
U nas camilia nic nie dawała to innych już nie stosowałam tylko dentinox, teraz u synka mam calgel i też jest ok , pomimo że gorzej przechodzi ząbkowanie niz było u córki ale tragedii jeszcze nie ma na tyle żeby dawać przeciwbólowe . Zobaczymy co będzie później jak zanal się dwójki czy trójki wyrzynać .
właśnie zapomniałam o Żyrafie Sophie
skąd to jej rewelacyjne działanie bo osobiście z niej nie korzystałam?
Też mnie zastanawia fenomen tej żyrafy…
Też mnie zastanawia jej fenomen bo kuzynka ja miała a mały nie chciał jej nawet widzieć hehe mój synek lubi gryzaki zimne nic nie działa na niego innego niż gryzienie czegoś tzn gryzaków czy po prostu takiej szmatki dla niemowląt ja ją trochę mroze i daje to też działa super.
Mojej corce gryzaczki wkladam na chwilę do zamrazalki po chwili jej daje i zaraz sie uspokaja.Smaruje dentinoxem albo masuje silikonowa szczoteczka.
U nas też takie właśnie gryzaki dzialaly tzn schłodzone w zamrażarce.
U nas też świetnie się sprawdziły, przy drugim dziecku też będę z nich korzystać. Dentinox nieoceniony, a silikonowa szczoteczka to właśnie nie tylko szczoteczka ale i świetny masażer
W skrajnych przypadkach, kiedy maluch na prawdę kiepsko znosi ząbkowanie, szczególnie w nocy można podać paracetamol, byle nie codziennie.
U nas też pojawiły się 2 ząbki jednocześnie. Szczerze powiem, że nie wiedziałam, że córka ząbkuje. Po prostu pewnego dnia mnie ugryzła i okazało się, że to ząb. Tego dnia wieczorem płakała bardzo przez 20 minut, uspokoiła się dopiero przy piersi. A drugiego dnia rano pojawił się drugi ząb. Nie było wcześniej widać ani opuchnięcia ani zaczerwienienia dziąseł. Pediatra powiedziała, że przy ząbkowaniu nie wolno żałować dzieciom środków przeciwbólowych i kazała smarować żelem Calgel i podawać paracetamol w trudnych chwilach. Córeczka bardzo lubi masaż szczoteczką. Ale gryzaki, zwłaszcza schłodzone jej zupełnie nie interesują.
U nas idą górne jedynki od mca bo napuchnięte ma i zaczerwienione , kilka dni spokoju i znów marudzenie i nieschodzenie z rąk… a co najlepsze jak wcześniej dawał smarować tak teraz nie chce i wypluwa ale to tylko w dzień tak jest w nocy śpi ładnie i bolesności nie ma nawet podczas karmienia .
Kornelka to chociasz tyle ze synek w nocy daje pospac i nie odczuwa bolu, ciezko patrzeć jak dziecko sie nam meczy a my nie mozemy pomoc a nietsety na zabkowanie są różne leki i specyfiki ale całkiem bolu nic nie uleczy jedynie tylko bol usmierzy, ale zawsze to cos…i poprostu trzeba to przeczekać.
Rabarbar, łodyżke obrać schłodzić i dać, żel “bebble”, gryzak klonowy, żyrafa sophie, biszkopt, a przedewszystkim kangurowanie! Dzieciatko na klatke polozyc i przytulac, ja tak robie to nam pomaga!
Verooniqquen właśnie tez slyszalam.o tym kangurowaniu, ale nawet nie wiedziałam co to takiego, ale juz wiem;-) sprzyda siedo datkowa wiedza przy drugim dzieciątku;-)