Brak apetytu u dziecka podczas choroby - jak sobie radzić

Przy chorobie to normalne, najważniejsze aby dziecko piło i się nie odwodniło 

Dokładnie, czasem nawet może nie zjeść jakiegoś posiłku, ale właśnie ważne żeby dziecko piło (i dorosły w sumie też). 

A co do cen to też mam właśnie wrażenie Femka ze jest coś lepiej, ale nie wiem czy to po prostu jakieś promocje czy jednak powoli obniżają ceny bo ludzie zaczęli mniej kupowac lub jakieś tańsze zamienniki  i te firmy zaczęły mieć większe straty? 

Możliwe, że masz racje. 

Paulina jeżeli ceny spadają, to może tez dlatego , ze paliwo trochę poszlo w dół. Dla nas ważne , ze coś rusza w dół ;) 

U nas ostatnio jak był syn chprzy, zwykły kaszel , osluchowo czysto, ale bolały go nogi , to pediatra powiedziała , ze to teraz normalne i jak go bolą nogi to ma dużo wody pic..

Dokładnie . Wód najważniejsza. Nawet po odrobince co chwilę 

Teraz w sumie też zacznie pojawiać się więcej sezonowych polskich owoców i warzyw to może to też mieć wpływ na ceny :)

Jak zawsze latem ;) pewnie ceny i tak nie będą takie jak kiedyś 

Femka "niestety" muszę Ci przyznać rację, teraz już nie będzie taniej, jak to mówią, lepsze czasy już były 

Ja myślę, że tanio to już było. Teraz będzie tylko gorzej. 

Strach się bać co przyniesie nam przyszłość 

No przy tych obiecankach na 800plud itp , to na pewno taniej już nie będzie , tylko drożej . 

też tak sądzę i nie wiem czy to na dobre nam wyjdzie 

Nie idzie to wszytko w dobrym kierunku. Najgorsze jest to że jak będą wybory to nie ma takiej partii na którą chciałabym zagłosować . To wszytko to jakiś cyrk na kółkach 

Xyz ja zawsze mówię , ze jak ktoś nie ma na kogo głosować, to lepiej na jakaś ostatnia partie niż wgl nie oddać glosu… Ale to fakt , kogo by się wybrało to jest jakaś kpina..

MamiAG - dokładnie, bo takie głosy niby nic nie znaczące mają znaczenie! Szkoda ze tak mało ludzi ma takie podejście :((

Widziałam w internecie taki obrazek, że ktoś glosuje na pis, bo mu dają do buzi 800+ a z drugiej strony stoi gość z polityki i wyciąga z kieszeni 1500, 500, 700 - czyli wniosek nasuwa się sam 

 

W naszym kraju to najlepiej chyba by było żeby 1 osoba prwcowala na najniższa krajowa, mieć z 7 dzieci, dostać mieszkanie od miasta, za wszystkie opłaty mieć dofinansowanie i czerpać korzyści z tych wszystkich plusów srusów :((( 

Staram się nie wciskać na siłę niczego w dzieci, jeżeli naprawdę nie chcą jeść.  Robię lekkostrawne zupy. Jeżeli nie ma przeciwwskazań to kaszka.  Moje dzieci lubią w takiej sytuacji jeść kisiel, biszkopty.  No i oczywiście dużo piją . 

To normalne, że chore dziecko nie ma apetytu. Nawodnienie jest wtedy najważniejsze. Najlepiej żeby dziecko piło wodę małymi łyczkami.

Ja również pilnuję nawodnienia, a z jedzeniem bywa różnie.. Staram się robić to na co dziecko ma ochotę, co najbardziej lubi, ale nie zmuszam..

Ja nigdy nie namawiam dzieci do jedzenia podczas choroby bo sama wiem po sobie jak to jest;) ale staram się podawać małe porcje a częściej a przede wszystkim żeby dużo pili a po dwóch dniach apetyt wraca i już nie ma problemu z jedzeniem. Przede wszystkim daje im dużo owoców witamine c oraz mollers.

Nawodnienie najważniejsze małymi łyczkami co chwilę. Jak nie chce jeść niech nie je albo zrobić coś co lubi czy podać jakiś mus z owoców albo budyń.