Brak chęci do zabawy

Mój syn ma lat 5 i nie zawsze  wykazuje chęci zabawy z innymi dziećmi na placu zabaw czy w przedszkolu , a ja nie zmuszam jak będzie chciał to pobawi się . 

Ale zauważyłam , że jak syn nagle nie chce się bawić z kuzynka , z którą zawsze się bawił to jest to chwilowe a jak już się zobaczą to bawią się razem .

Chodziło zazwyczaj o odmienne zdanie i pomysły w zabawach , synowi nie pasowało lub kuzynce i dlatego zrezygnowali z zabawy ze sobą . 

potrzeba więzi z rówieśnikami wykształca się u dzieci w późniejszym wieku - wczesnoprzedszkolnym ale i póżniejszym. Potrzeby każdego dziecka są inne wiec trzeba dużo obserowac 

dokładnie . chociaż u mnie córka niby ma 2 latka a chce żeby jeździć do innych dzieci i się cieszy jak przyjadą do nas 

Moja córka ma ostatnio fazę że jak widzi dziecko to się cieszy , ostatnio poszła do dziewczynki na placu zabaw i zaczęła ją przytulać czasem nie wiadomo jak się zachować w takiej sytuacji jak widzę jak matka dziecka przewraca oczami 

Czasami  są takie mamy 

szczerze mowiąc mama jak mama, nie kazde dziecko życzy sobie takiej formy bliskości, coraz częsciej się o tym mowi, dlatego warto zwracać na to uwagę  - sam fakt że w przedszkolach często juz pozwalka się dziecom wybierać formę przywitania i zachowania dystanus i strefy komfortu dziecka

każde dziecko jest inne i mama też... niestety. ciężko powiedzieć jak zachować się w takiej sytuacji 

MamaLaura moja zaraz leci się witać i łapie za ręce mówią choć się ze mną bawić. Zaraz ktoś silą rzeczy idzie się z nią bawić :D ona już sobie znajdzie kompana do zabawy 

najważniejsze że jest zaradna i potrafi znaleźć sobie towarzystwo

Mój syn mało interesuje się zabawkami musi go naprawdę zaciekawić by skupił na niej swoją uwagę 

10 minut to wydaje się tak mało. Chociaż dobre i 10 minut takiej zabawy, gdzie jesteśmy skupieni tylko na dziecku. 

Nie, 10 minut to według mnie stanowczo za mało. Dla malego dziecka zabawa to główna forma spędzania czasu, wtedy nawiązuje się wspólna więź.

O tak! Dziecko potrzebuje się powygłupiać i pobawić wspólnie z rodzicem. Żadna zabawka nie wywołuje u mojego dziecka takich salw śmiechu jak wspólna zabawa.

No dokładnie, zabawka najciekawsza zajmie na max 20min, a moja córeczka właśnie najbardziej lubi się bawić z nami w ganianie, gilgotanie, chowanego itp itd

Dokładnie tak ale dzieci też musi umieć zająć się samo sobą i najlepiej mu w tedy nie przeszkadzać. Mój synek dostał arkę Noego na urodziny i uwielbia wyciągać z niej zwierzątka i przekładać do wiadereczka, później do miseczki i z powrotem na arkę czasami nawet pół godziny się tak bawi ja tylko zerkam na niego ale się nie odzywam

Ostatnio stwierdziliśmy z mężem , że musimy troszkę zmienić system bo cały czas zabawiamy dzieci. Organizujemy im zabawy itd. A oni nie potrafili się zająć sami sobą. Ciągle mamoooo tatoooo a to też niedobrze bo rodzic musi zająć się domem czy po prostu mieć czas dla siebie. A okazało się , że nuda dobrze wpływa na dzieci. Wymyślają sobie różne zabawy. Potrafią zrobić coś kreatywnego bez nas. A dzieci muszą przecież być samodzielne