Cześć dziewczyny! Ogólnie nie mogę narzekać na swojego lekarza prowadzącego, chociaż ostatnio mnie irytuje jego gadanie. Wymyśla, że mam cukrzycę ciążową i że cała moja rodzina ma nietolerancje glukozy skoro w rodzinie rodziły się duże dzieci.. Mój pierwszy syn urodził się długim bo 62cm i miał 4100g wagi - ewidentnie po moim mężu, który urodził się 4200g.. Nie miałam cukrzycy w ciąży ani żadnych innych dolegliwości. Nie objadałam się, jadłam wręcz dużo warzyw i owoców, dbałam o regularne posiłki, a syn i tak urodził się 4,1kg. Teraz jestem w 27tc też w ciąży z chłopcem i lekarz od początku wymyśla, że musiałam mieć w poprzedniej ciąży cukrzyce skoro taki duży się urodził poprzedni syn i że teraz pewnie też mam.. Robi mi wszystkie możliwe badania na sprawdzenie cukru i każe mi trzymać lekką dietę (co robię), ale ja i tak przytyłam i brzuszek mam naprawdę spory jak na ten miesiąc ciąży. Lekarz mi ciągle mówi, że dziecko do wieku ciążowego jest za duże, że pewnie się objadam itp. Trochę jestem w rozterce czy zmieniać lekarza na takim etapie ciąży czy po prostu jednym uchem wpuszczać, a drugim wypuszczać jego ciągłe gadanie na ten temat. Oczywiście doceniam jego dbanie o moje zdrowie, ale wykluczył cukrzycę, a mimo to robi kolejne badania i co wizytę zmienia zdanie. Raz mówi, że mimo cukru w normie mam cukrzyce i mam mieć dietę, a na następnej mówi, że to genetyka, że po mężu duże dziecko, po czym na kolejnej znowu wymyśla z tym cukrem.
Czy któraś z Was nie miała cukrzycy ciążowej, zdrowo się odżywiała, a urodziła duże dziecko? :) Czy wasz lekarz w takim przypadku coś mówił, miał jakieś swoje przekonania? Chyba potrzebuję trochę słownego wsparcia z waszej strony.. Mimo, że staram się tym nie stresować to i tak mam z tyłu głowy przed każdą wizytą, że lekarz powie, że za dużo ważę itp.
Nie powinien lekarz tego w taki sposób komentowac tak mi się wydaje 😜
Och, az mnie zmroziło jak czytałam .. jeżeli chcesz ,by prowadzil Twoją ciążę.. to raczej trzeba byłoby wpuszczac i wypuszczać takie jego bzdety. Co nie ulega wątpliwości, że nietaktowny z niego człowiek . Niestosowne wycieczki słowne sobie urządza tymi swoimi podgadywankami . Nie miałam cukrzycy ciążowej i miałam maleństwo w brzuszku. Jeśli u Ciebie także wykluczył cukrzycę to fakt, genetyka musi mieć silne oparcie . Dbaj o siebie jak do tej pory, nie stresuj i pięknie przeżywaj ten czas;)
A ja uważam że trzeba mu powiedzieć że poprzednie dziecko też było duże i że się nie obrzerasz. Żeby miał jasno na białym że tak masz. Czasem zdarza się że matka ma 160cm wzrostu waży 60 kg a dziecko rodzi się 4kg. Genetyka jest różna i każdego
Adrianna_P Nie martw się tym co mowi. Szkoda teraz zmieniać lekarza. Może wystarczy zaświadczenie od innego lekarza że nie masz cukrzycy by dal Ci spokój?
U mnie podobnie było. Tylko to dopiero moje pierwsze dziecko. Ginekolog ciagle mowila ze dziecko jest duże jak na wiek i kazała podpytać jak to było w rodzinie. Od strony mojej mamy zawsze były duże dzieci. Ja tez byłam duża. Na ostatnim usg ginekolog podała ponad 4 kg i mówiła że nie kwalifikuje się na cesarkę. Cukrzycy też nie miałam. Też nie jadłam jakoś specjalnie więcej. Bardzo zdrowo. Dużo też ćwiczyłam więc to genetyka raczej. Odrazu po urodzeniu wróciłam do wagi sprzed ciazy a przytyłam 14 kg.
Dobrze że jest sporo mam które mają podobne doświadczenia. Wiele można wyczytać, choć każda jedna ciąza to inny przypadek
Ja w pierwszej ciąży przytyłam 22kg. W dodatku w 8 mscu już mi lekarz mówił, że dziecko będzie duże. Przed porodem inny gin też potwierdził, że spodziewać się mamy 4,200kg a finalnie córka urodziła się 3,200. Nie miałam cukrzycy ciążowej. Dosyć sporo jadłam słodyczy szczególnie na koniec ciąży więc stąd te kg. Jeśli chodzi o dziecko to ma już 5 lat i ciągle wychodzi poza siatkę centylową. Jest wysoka, ale ja i mąż też nie jesteśmy niscy więc mnie to nie dziwi.
U mnie odwrotnie. Miałam cukrzycę a dziecko rosło wolno. Groziła nam hipotrofia. Z jednej strony to dobrze, że lekarz zleca dodatkowe badania. Przynajmniej będziesz dokładnie przebadana. Z drugiej takie gadanie może być po prostu męczące i generować dodatkowy stres, więc jeśli ciężko Ci puszczać takie uwagi mimo uszu to może faktycznie warto zmienić lekarza.
ja urodzilam duze dziecko, ciaza wzorowa ksiazkowa - mlody porod w 39tv ponad 4kg
Leo Leo to ja wlansie miałam tak samo . Miałam wywoływany poród w 38 bo na USG wychodziło że córka za mała . W 38 z iść wychodziło 2200 ale urodziła się 2600 więc w sumie to też pokazuje jaka może być rozbieżność na USG . Syn też powoli przybierał i był mniejszy. Mam nadzieję że wszytko będzie dobrze chociaż wiem jak to jest w ciąży że się przejmujemy bardzo
Cześć! Rozumiem, przez co przechodzisz. Moja sytuacja była podobna – w ciąży nie miałam cukrzycy, zdrowo się odżywiałam, a mimo to mój synek ważył 4440 g, gdy urodził się przez cesarskie cięcie, chociaż na USG w dniu porodu wskazywało 3800 g. Często spotykałam się z podobnymi uwagami od lekarzy, którzy sugerowali, że to może być związane z moją dietą czy genetyką.
Wydaje mi się, że lekarze czasami mają swoje teorie, ale to Ty znasz swoje ciało i jak się czujesz. Jeśli czujesz, że lekarz Cię nie słucha lub że jego podejście powoduje u Ciebie stres, warto rozważyć zmianę. Najważniejsze jest Twoje samopoczucie i komfort w tej ważnej chwili. Nie daj się zniechęcić – pamiętaj, że każda ciąża jest inna, a duże dzieci mogą urodzić się w zdrowych warunkach, nawet bez cukrzycy ciążowej. Trzymaj się i życzę Ci spokoju przed każdą następną wizytą! :)
O ciekawe chętnie poczytam
Ja też urodziłam duże dziecko 4,2kg i nie miałam cukrzycy ciążowej i dziecko zdrowe i wszystko jest okej
Adrianna jak teraz po badaniach Ci wykazuje ?
Sama się zastanawiam jak to jest nie mieć tej cukrzycy, na pewno jest to spore ułatwienie dla mamy, jednak i tak mama mimo to dba o siebie w ten szczególny czas :)
Xyz nam się udało dotrwać już do 39 tygodnia ciąży, więc indukcja była przyspieszona tylko o kilka dni, bo i tak by mnie czekała w tym tygodniu ze względu na cukrzycę ciążową. Waga zaczęła się pogarszać tak z miesiąc czy dwa przed porodem, ale wszystko było pod kontrolą, musiałam mieć tylko częściej wizyty i ostatni miesiąc chodziłam do lekarza co tydzień. Na ostatniej wizycie wyszło jednak, że waga taka sama jak w poprzednim tygodniu, czyli 2800g a przy przyjęciu do szpitala to w ogóle wychodziło lekarzowi 2500g, ale mówił, że może być błąd pomiaru +/- 500g. Ostatecznie mały się urodził 3040g, więc nie taki znowu mały.
Lea rzeczywiście te pomiaru bywają mylne. Mi na ogół wychodziło też że będzie mniejsza , a ostatecznie była nieco cięższa jak pomiar przy przyjęciu
AnnaMaria Twój komentarz jest szczególnie wspierający, dziękuję Ci za niego :)
Annka - cukier w normie, a miałam nawet hemoglobinę glikowaną, która wyszła perfekcyjnie :) Lekarz już nie drąży cukrzycy, ale każe mi trzymać dietę.. Tyle że ja zdrowo się odżywiam, a waga i tak rośnie - moja jak i dziecka. Na USG III trymestru wyszła waga 1700g (28tydz.) i wiek ciążowy o 4tyg większy niż powinien wtedy być. W 32tyg waga dziecka 2,5kg z pomiaru USG u mojego lekarza :) Ciągle jest mowa o tym, że będzie bardzo duże, że wyprzedza o ponad 2tyg wagowo i wymiarowo. Lekarz namawia mnie na drugie cięcie, ale znalazłam szpital, gdzie chociaż może dadzą mi szansę próbować rodzić naturalnie. A to już niebawem.. :)
Adrianna super, że chcesz próbować vbac, trzymam kciuki żeby się udało! Nawet jak dzidzia będzie spora to nie znaczy, że trzeba od razu rezygnować z marzeń o porodzie naturalnym. Moja przyjaciółka, drobna kobietka z wagą przed ciążą coś koło 50 kg urodziła naturalnie córeczkę prawie 4 kg. A nawet jak skończy się na CC, to już sam fakt, że rozpoczęła się akcja porodowa pomoże dziecku się przygotować do przyjścia na świat i na laktację to też wpływa dobrze.
Koleżanka urodziła 4100 g syna a cukrzycy nie miała ale sama jest większa kobieta jak również jej mąż więc może to kwestia genetyki..