Przecież to w zasadzie to samo ![]()
![]()
O tak to jest mega. ![]()
Ale kaldziesz ja na samą mate? Taka piankową? Może jej się nudzi na niej. Moja od drugiego miesiąca leżała na macie nukkido i do tego babygym FP tam miła dzwoniącego koale grzechotke kaczkę i dodawaliśmy na środek jakaś zawieszkę z gryzakami i do ciągnięcia. Godzina z głowy bo dziecko było tak zajęte i zainteresowane ![]()
Dla maluszka zamiast bujaczka to chyba lepiej kosz mojzesza, łóżeczko na kółkach, chusta chwilę potem wszelkie maty ![]()
No właśnie!
Ja i tym sama wgl nie pomyślałam ![]()
![]()
![]()
![]()
No kładę na matę, rozstawiam książeczki kontrastowe, a że nie mamy maty z pałąkiem, partner zawiesił na żyrandolu zwisające grzechotki
jakoś trzeba sobie radzić ![]()
Może nie jest u mnie niebezpieczna w gondoli ale mała mimo że ma 2 miesiące jest jak 4 miesięczne dziecko
już na styk wchodzi
Hahaha ![]()
dobre, moja to uwielbia się patrzeć na żyrandole szczególnie u dziadków bo mają takie typowe prlowskie. To by jej się spodobało ![]()
Moja lubiła jak jej pokazywałam karty ale nie lubiła ich sama oglądać na macie jak miała ustawione, mega się denerwowała bo chyba nie wiedziała co ma z nimi z robić jak sięgnąć sobie itd. Ja bym spróbowała z czymś żeby miała te zabawki nad sobą i mogła je gryźć ciągnąć itd. Albo właśnie jakieś krzesełko by miała cię mała na wysokości wzroku. Ewentualnie możesz spróbować jej dac do rączki jakiś gryzak, piłkę taka miękka ze smyka co można właśnie gryźć i wkładać do buzi może potrzebuje czymś się zająć
To właśnie zależy jaką kto ma gondolę. Mój mały się mieścił do 7 miesiąca bo była duża.
Możliwe, że tak, bo zawsze coś nad nią wisi, może po to sięgać rączkami
U mnie córka też dość szybko wyrosła. Miała ok 4,5 miesiąca jak przenieśliśmy ją do spacerówki ale na płasko
No na trzymanie jeszcze jest za mała, ale racja, żyrandole wszędzie ją interesują. Tylko martwi mnie to światło z lamp i jak widzę że się wpatruje każe gasić akurat te świtała w domu, w które jest wpatrzona ![]()
Mam bujaczek chicco i korzystam jak dzidzia nie chce na dłużej pospać a muszę się umyć. Nie wsadzałabym na dłużej. Chyba z 2 miesięcznym dzieckiem czasem lepiej się pogodzić z tym że rzeczy w domu nie są tak ogarnięte jak wcześniej niż go układać w nieergonomicznych pozycjach. Niestety też walczyłam ze sobą ale trochę się godzę z tym, że nigdy nie jest idealnie
Moja też patrzyła na światła na początku
później już jak umiała złapać coś łapkami to straciła zainteresowanie lampami ![]()
To super , że masz męża fizjoterapeutę;) w takim razie on zna się najlepiej i warto skorzystać z jego opinii.
Też słyszałam, że bujaczki to niezbyt dobre rozwiązanie ze względu na to, że dziecko za chwilę się przesunie i krzywo leży co jest szkodliwe dla tak małego, rozwijającego się dopiero dziecka. Jeśli problem jest z tym, że trzeba zająć się obowiązkami ale nie ma możliwości ponieważ dziecko potrzebuje uwagi to może warto pomyśleć o chustonoszeniu? Obie ręce są wolne więc dużo rzeczy można zrobić a dziecko jest cały czas na oku ![]()
Tez ho używaliśmy ale dość sporadycznie. Nie mam na jego temat złych opinii.
Świetna rada!!
My właśnie z tych, którym bujaczki posłużyły na chwilę, doraźnie. Moj typ to zdecydowanie motanie w chustę. Od trzech tygodni wiązałam córeczkę, najpierw w elastyczna, później bambusowo-bawelniana a już jak sie dało to w kółkową. Wszędzie zabierałam ją w chustę ![]()
Moja miala to samo
a żyrandol dodatkowo mial wiatrak, to była zahipnotyzowana… A teraz dmucha w niego, aby sie poruszał ![]()
Ale dla mnie też to jest fenomen, że ten Bujaczek jest tak drogi, a większość osób o nim myśli, bo jest tak rozreklamowany