@Mamusia22 1 ile ma obecnie ? wagi i wiek?
moze potrzebuje czasu i po prostu takie ilosci wyatarczaja a skok lib cos utrudnia jedzenie
niektorzy kombinuja z kleikami i zageszczaczem aby kalorii sztucznie dorzucic ale nie wiem czy jest sens i cos da
jezeli przybiera ale powoli to moze taki jego czas teraz. gorzej jakby długi czas stal w miejscu czy spadal z wagi i nic nie jadl
3,5 miesiąca, wczoraj ważyliśmy i waży 5900. Prowadzę siatkę centylową to spadł 2 kanały już. Najgorsze jest to że pediatrzy u których byłam nie widzą problemu. Czuję się jak wariatka powoli. Wątpię żeby to był skok bo on od urodzenia tak mi je byle jak
@Mamusia22
jezeli od urodzenia je tak bez zmian to moze po prostu taki bobas ![]()
ciezko mi cos stwierdzić ja bym zostala osobiscie przy mleku i zobaczyla co dalej. jeszcze chwile i rozszerzanie diety wiec wtedy latwiej będzie naturalnie probowac z kalorycznościa i jedzeniem
ale zrób jak czujesz tylko wazne by nic na sile i nie mozna popadac w paranoje
A byliście u neurologopedy?
@Mamamiski o wlasnie tez dobre pytanie i u osteopaty też by mie zaszkodzilo
lepsze niz pchanie mm
Teraz doczytałam, że byłaś u różnych specjalistów. Moim zdaniem MM to nie jest rozwiązanie, bo musi być przyczyna takiego zachowania. Tak jak mówisz MM nie różni się mocno kalorycznością od mleka kobiecego, a jednak mleko kobiece jest o wiele zdrowsze dla malucha i ma korzystniejszy wpływ ( absolutnie nie demonizuje tu mm, bo sama tak karmie obecnie, ale jednak no plusy karmienia mlekiem kobiecym przeważają)
Ja bym jeszcze poszukała innej przyczyny. Jakie butelki używałaś? Może też za szybko próbujesz je zmienić? To jest jeszcze maluch, więc każda, nawet drobna zmiana dla ciebie, dla niego jest ogromna. Czemu nie karmisz KP, skoro starałaś się o laktację? Miałaś problemy z przystawieniem, czy po prostu przy KPI jest ci wygodniej? Może warto spróbować piersi, jeśli jest to w twoich granicach komfortu ![]()
Próbowałabym też analizować kiedy pije więcej, może więcej pije mleka, które było w lodówce i jest podgrzane? A może właśnie odwrotnie, może pije to, które było świeżo ściągnięte? Może podajesz rozmrożone i smak nie odpowiada?
No i jednak też udałabym się do osteopaty również. Nam pomogły 2 wizyty. Córka była po wizytach dużo spokojniejsza, lepiej jadła, bo też miała okres, kiedy jadła no różnie.
Z KP długa historia ale tak w skrócie to zrezygnowałam z kp po 6 tygodniach ponieważ mój syn odrzucił pierś. Już od początku powoli przybierał, bardzo długo nie wracał do wagi urodzeniowej i doradczyni laktacyjna zaleciła dokarmianie 4x dziennie butlą przez miesiąc. Po jakimś czasie syn zaczął mi się przy piersi denerwować, odginać, prężyć. Próby przystawiania kończyły się histerią, a ja we łzach i trzęsącymi rękoma podawałam butelkę. Taki stan trwał kilka dni, karmiłam piersią tylko w nocy aż w końcu i to było niemożliwe. Podjęłam decyzję o kpi i już się z tym nawet polubiłam, jest to wygodne. I teraz wychodzi że on butelkę też ma gdzieś
byłam u osteopaty ale u mnie w mieście jest tylko jeden i nie podszedl mi ten koleś, znalazłam fajną fizjo. Byliśmy 2 razy, poza małym napięciem w obręczy barkowej nie widzi nic niepokojącego, ćwiczymy z małym. Neurologopeda też nie znalazła przyczyny, jedynie te napięcie w barkach i przekierowała nas do fizjo. Z butelek miałam lovi medical, mammafeel, avent, suavinex, lansinoh. Mleko chętniej je podgrzane, ale i tak raz zje a raz nie. No ręce opadają po samą dupę już mi nieraz
kilka razy próbowałam go jeszcze przystawiać do piersi, ostatnio nawet 2 dni temu ale nie ma opcji już na to
U nas akurat więcej tych napięć było i my cały czas do fizjo chodzimy. U nas pediatrzy bardzo się czepiali. Moja mama mi siepukala w głowę że każde dziecko jest inne i tyle. Ja to ulgę poczułam jak syn pierś odrzucił, bo to była masakra.
Myślę, że to nie jest kwestia mleka, że nie chce jeść. Nie podawałabym MM, jeśli zależy ci na laktacji, żeby właśnie nie zwiększać ryzyka, że odrzuci Twoje mleko.
Spróbuj może jeszcze inne butelki, lub inne przepływy w obecnych butelkach, ale wprowadzaj jedna na kilka dni, żeby nie zniechęcać się po jednym razie
Ja tak miałam z córką kiedy skończyła 3 miesiące, nagle się zaczęła odginać od piersi. A w nocy na “śpiocha” jadła normalnie. Od początku również dokarmiałam mm bo słabo przybierała, a ja pokarmu nieraz nie odciagnelam 30ml. Ogólnie zaczęliśmy fizjoterapię wtedy na wzmożone napięcie ale takie konkretne. Doradczyni laktacyjna, neurologopeda próbowała mi pomóc ale wszystko niby było ok. Zakończyłam więc karmienie z pomocą sondy moim odciągniętym mlekiem albo mm. Jest to bardzo żmudna praca i przy kolejnym dziecku już bym się nie podjęła, choć finalnie córka po prawie miesiącu odbraziła się i zaczęła znowu pić z piersi normalnie. Mi wszyscy mówili żebym już dała spokój i dawała mm ale nie potrafiłam się pogodzić z odstawieniem od piersi i codziennie mówiłam sobie że jeszcze dziś spróbuję ![]()
Ja już po 2 tygodniach mówiłam „no jeszcze tydzień i się poddaje”, „jeszcze jeden taki dzień i kończę z tym”. W ten sposób wytrwałam chociaż te 6 tygodni. Z perspektywy czasu jestem z siebie i tak dumna, ale wtedy była to dla mnie ogromna porażka. Nikt poza matką nie zrozumie jakie to są emocje i dlaczego nam na tym tak zależy
super że Ci się udało podtrzymać kp
ja będę jeszcze próbować z innymi butelkami, zaczęłam też czytać książkę Your Baby’s Bottle-feeding Aversion Roweny Bennett tylko czasu na czytanie trochę brak. W końcu coś musi zatrybić ![]()
Długo walczyłaś, sam początek jest najcięższy. Pamiętam ile czasu siedziałam z laktatorem i specjalnie nie patrzyłam żeby się nie stresować, a po 15 min 30ml
Ale tak jak piszesz mama tylko to zrozumie, co tego doświadczyła i wie jak jej na tym zależało. Teraz już bym zluzowała, ale będę próbować mimo wszystko chociaż kpi+mm, bo dla dwójki mleko pożre całe 800+
Z butelką córka się lubiła, używałam zwykłej z Avent więc miałam to szczęście że nie było problemu jeszcze z butelką
Ja bym jeszcze podjęła może próbę z butelką Medela Calma, ale tu może faktycznie bobaskowi nie podpasowac, bo smoczek jest bardzo długi. A jaki przepływ miałaś w Avent?
Przepływ 1, 2 i 4. Miałam kupić 3 ale źle spojrzałam i wzięłam 4. Z tym że on nie daje oznak że konkretnie któraś butelka lub przepływ mu nie pasuje bo potrafi 3 razy zjeść z konkretnej butelki, a później 2 razy zaprotestować. Znowu zjeść raz, kilka karmień odmowic z niej i później wtrąbić 150 ml. No tak jak mówiłam to czysta loteria ![]()
Hmmm, może też faktycznie masz po prostu bardzo kapryśny egzemplarz?
myślę, że nie ma sensu przechodzenia na MM, bo jednak jeśli dobrze się czujesz w KPI, walczyłaś o laktację, to warto w tym zostać, bo jednak mleko matki jest nieporównywalnie lepsze niż mm ![]()
I weź to wytłumacz staremu który nie siedział z laktatorem 10 razy dziennie rozkręcając laktacje i suty go nigdy nie piekły
według niego mleko to mleko i już dawno by karmił mm
No niestety tak to właśnie z tymi starymi jest ![]()
![]()
A tak z ekonomicznego punktu widzenia to nie wolałby zaoszczędzić na mm jeśli chcesz odciągać swoje?
W sumie to po swoim też bym się tego spodziewała, jeśli widziałby we mnie jakaś flustracje z tego powodu to wolałby pewnie kupić ![]()
ale tez na podobny czas wypada kryzys laktacyjny plus jak u mnje tak i znajomych bywal w tym czasie jakis skok lub cos i curk z jedzeniem. nieraz slyszalam historie ze dziecko jadlo tyko podczas snu i neurologopedka opowiadala jak miala “pacjenta” ktory musial byc usypiany jakis czas by zjesc
Z ekonomicznego punktu widzenia moje 4 laktatory, dodatkowe 2 zestawy osobiste, sterylizator z suszarką i inne cuda wianki do kpi wcale go nie przekonują co do oszczędności ![]()