No ja też jakoś daje rade :D
Ja na dwoch daje rade + awaryjna trzecia na chwila obecna nie uzywana
Dla chcącego i zorganizowanego nic trudnego.
Na pp,całkiem chyba miałam 3,ale.mkja córka była.na piersi plus dokarmianie ,więc mi to wystarczało. Jak już była tylko na butli to chyba z 6 mieliśmy lub więcej
Tak dokładnie jak ktoś sobie to poukłada to nic trudnego
Jeśli się tylko chce to można wszystko
Ja często wyparzam dodatkowo używamy sterylizator to super urządzenie
Podgrzewacz to świetna sprawa. Gdy się maluch obudzi to szybciutko można zrobić mleczko. Moja jak się budzi to od razu płacz i trzeba robić szybciutko. Teraz naprawdę mamy super czasy, że jest tyle pomocnych rzeczy.
My się obudzimy jak już marudzi a nie płaczę :D także zawsze zdarzymy na czas
U nas też robimy jak już się kręci, i przeważnie zdążam przed płaczem
Ja zawsze brałam na ręce i razem przygotowywaliśmy. Płaczu nie było
Ja nigdy córki w nocy nie brałam do przygotowywania mleka
MiśkaPyśka jak się obudziła i zaczynała płakać wolałam wziąć ze sobą niż żeby męża obudziła jak mial na rano do pracy
Zakezy ile dziecko ma miesięcy. Moja jak się kręci to już się budze lub mój i idziemy robić mleko. Zresztą mój w nocy karmi na 6 ma do pracy ale tak jest przyzwyczajony.
A jak bym ją wzięła i zaczeka robić to by się porządnie darła. Może starsze dzieci mają inaczej
To u mnie mąż jeszcze nigdy nie wstał w nocy
Anulka zależy jak dziecko się budzi z płaczem czy się wierci. Bo różne są dzieci
Aneczka z pierwszym synem tez czasami robiłam mleko.. wolałam wziąść i go przytulić niżial płakać i obudzić męża
Martyna czyli mieliśmy podobne myślenie. Po za tym wolałam żeby dziecko nie płakało już nawet nie sam fakt że może obudzić ale też tego chciałam uniknac
No dokładnie tak jak mówicie
U nas do takich płaczów nie dochodzi, córka czeka na mleczko