U mnie poród naturalny zakończył się CC. Pokazali mi synka, potem zabrali go na mierzenie i ważenie, to już tam mu tata towarzyszył i jak mnie zszywali to tata się nim zajmował. Jak tylko skończyli szyć, to wyjechałam z sali operacyjnej i od razu dali mi synka a położna pomogła mi go przystawić.
Podejrzewam że od czasu mojego pierwszego porodu wiele się zmieniło, Ty Quazz rodziłaś niedawno więc i informacje masz świeżutkie, ale dużo też zależy od szpitala, w każdym wytyczne mogę być inne.
Megg u nas było tak że Bruna musieli dać do inkubatora no i nie wcześniej dają jak po pionizacji. Jest też oczywiście możliwość że pokażą dziecko ale nie zawsze tak jest u mnie też nic nie wskazywało na to że nie zobaczę synka a jednak tak go wymęczyli i wyziębili że musiał trafić na dobę do inkubatora i był podłączony pod saturację.
Chodzi mi też o to że po CC pierwsza doba kiedy powinniśmy się cieszyć dzieckiem wygląda zupełnie inaczej . Wiadomo że po znieczuleniu musimy czekać żeby podnieść głowę więc bycie bezradnym nie wziąć na ręce tylko zobaczyć też nie jest fajne
Cesarka. Rodziłam naturalnie. Szybko poszło bo w 1,5h dziecko było już z nami, ale szczerze mówiąc nie polecam nikomu. Poród to pikuś w porównaniu do tego jakie mam problemy teraz z hemoroidami i blizna w kroku przez którą nie mogłam siadać na pupie przez 1,5 miesiąca, bo rana nie była zszyta… Ja do dziś od 4 m-cy psychicznie jestem wykończona. Seks nie sprawia mi przyjemności… Gdybym wiedziała w życiu by się nie zdecydowała na naturalny poród.
Anitac po cc też można mieć hemoroidy i różne takie dolegliwości wraz z problemem z przyjemnością przy seksie bo blizna na brzuchu może nieźle przeszkadzać więc są plusy u minusy zawsze i w każdym rodzaju porodu .
Rodziłam naturalnie, jednak nie było tak lekko:) Mój poród trwał 15 godzin. Cieszę się, że wszystko przebiegało w porządku:) Jestem dumną Mamą:)
Całą ciążę marzyłam o porodzie naturalnym, wyobrażałam sobie jak po wszystkim dadzą mi synka na brzuch i będę mogła z uśmiechem go przywitać, niestety po wielu godzinach próby zostałam przewieziona na sale operacyjną, gdzie po wyjęciu synka zobaczylam go tylko na kilka sekund, po czym go zabrano i dano po dłuższym czasie do piersi. Po CC nie moglam nawet przytulic od razu swojego dziecka, nie wspomne o ruszaniu się, a majac dziecko koło siebie, słyszeć jak płacze i nie moc sie ruszyć, to dopiero jest ból. Ja na porodówke pojechalam z uśmiechem, caly poród pomimo bólu staralam sie śmiać. Po 2,5 miesiaca nie pamietam bólu skurczy i porodu, a codziennie czuje ból blizny. Gdybym miala drugi raz jechac wiedząc, że mogę sie znów meczyc kilkanaście godzin, wybrałbym porod naturalny. Po wszystkim juz zapomnisz o tym co sie działo, to jest adrenalina.
Zdecydowanie poród naturalny, po urodzeniu dziecka po prostu wstałam, funkcjonowałam…Po cesarskim cięciu nie ma się tylu sił…
Tak jak pisze Aiisa, hemoroidy nie musza byc skutkiem porodu sn, wiele kobiet zmaga sie z nimi juz w ciazy i sposob rozwiazania tej ciazy nie musi tu miec znaczenia. Cesarskie ciecie tez ma swoje minusy, ale tez i plusy, jak wszystko w naszym zyciu ![]()
Zgadzam sie z Olek, ze jednak porod naturalny zapomina sie zwykle dosc szybko i zazwyczaj nie pozostawia on tak trwalych sladow w naszym organizmie jak porod przez cesarskie ciecie; ale wiadomo, ze gdy jest taka potrzeba to rachunek zyskow i strat moze mimo to wskazac na cc ![]()
Dokładnie hemoroidy często się robią w ciąży już przez to że macica jest duza i duze jest obciazenie jak i nacosk na odbytnice A sposób rozwiązania nie koniecznie musi się przyczyniać do hemoroifow zarówno po cc jak i po sn można je mieć A można je dużo wcześniej nabyć
Otóż to hemoroidy to nie jest „symbol” porodu naturalnego. Bardzo często pojawiają się one w ciąży a zdarza się również, ze pojawiają się po cesarce.
Generalnie każda z Was pisała o plusach czy minusach dla mamy ale ja jeszcze wspomnę o maluszku a dla dziecka jednak poród siłami natury jest o wiele wiele wiele lepszy.
Kasia tak to prawda poród siłami natury dla dziecka jest najlepszy bo podobno nabywa już jakaś florę bakteryjna itd jest bez stresu dla malucha no bo etapami wychodzi więc jest przygotowane na to wyjście.
A co do hemoroidow to macica ciężka powiększona uciskająca na odbytnice powoduje hemoroidy poród czy cc czy sn nie do końca musi mieć wpływ czy będą czy nie nawet po porodzie można nabyć hemoroidow można je nabyć też później.
Ja bardzo chciałam urodzić naturalnie moje pierwsze bdsidcko ale nie dane mi było bo ułożyła się pośladkowo i miałam cesarkę
ja miałam poród naturalny, taki chciałam ale jak okazalo się że mam bóle krzyżowe a rozwarcia miałam prawie cały dzień 1,5 cm to w pewnym momencie błagałam o cesarkę… oczywiście jej nie otrzymałam , nie dostałam też nic przeciwbólowego… podejrzewam że zzo by rozwiązało problem z bólem , ale do tej pory odczuwam bóle w kości ogonowej przez to że chyba dziecko uderzało w to miejsce podczas porodu, miała krwiaczek na główce, więc w coś uderzała na pewno
, a że popękałam przy porodzie dość konkretnie to raz że goiło mi się długo to musiałam uważać by nie doszło do zakażenia… jeszcze by tego było mało, po miesiącu okazało się że mnie źle wyczyścili i zostawili kawałek łożyska a mówili że wyszło w całości i czyścić nie trzeba… musiałam być łyżeczkowana… więc gdybym miała cersarkę aż tak bym do tej pory nie cierpiała… no ale żyjemy ![]()
wybierz szpital gdzie nie maja problemu z zzo, w razie problemów z bólem niech ci to podadzą.
Kontrola jakości powiem Ci że po cc byś się mogła dużo gorzej czuć więc nic straconego ![]()
Widziałam kuzynke po cc jak ból jej towarzyszył dobry miesiąc ponad i też trzeba uważać by się nie papralo by zakażenia nie było itd więc wg mnie i tak lepiej tak niż cc no ale to moje zdanie
Też miałam krzyżowe ale z racji że żyje z bólem kręgosłupa całe życie to nie był dla mnie ból odbierany jako coś bolacego być może mój próg bólu jest duży po prostu i dla mnie to nie był ból choć nie powiem spać było ciężko jak zaczęło się No ułożyć się nie dało.
Później porodowka i bez zzo też poród sn zbkomplikacjami mnie nacieto ale synek i tak zablokował się czołem na spojeniu lonowym był ułożony głowa w dół ale twarzyczkiwo więc wchodził największym obwodem głowy i dodatkowo kość lonowa była przeszkodą bo czoło i nos nie chciały przejść ale się udało na szczęście dodatkowo opel z nacięcia popekalam ale na szczęście wyszło to kontrolowanie bo na poldupek wyszło to pęknięcie gdyby nie naciecie było by dużo gorzej.
Każdy organizm jest inny. Jeden lepiej się czuję po cesarce inny po naturalnym. Ja najpierw naczytałam się o cesarce że może być ciężko wstać itp. a jak się okazało wstałam normalnie i nie bolało. Lepiej funkcjonowałam niż kobieta która urodziła naturalnie
Można tak gdybać , wymieniać się doświadczeniami ale tak na prawdę nie wiemy co nas czeka . Dla jednej ciężki będzie poród naturalny, a dla drugiej cesarka .
Kontrola fakt jakbyś miała cesarkę to na pewno zostałabys dobrze oczyszczona , ale popatrz na to z drugiej strony masz córeczkę i dla niej na pewno było dużo lepsze to że się urodziła naturalnie niż jakbys miała mieć cesarke na zimno .
Aneczka tu już nie chodzi o to że jest ciężko po cesarce ale to jest operacja i wiele może się wydarzyć coś może pójść nie tak jak w moim przypadku i uwierz mi bol po cesarce nijak się ma do tego wszystkiego jakie mogą być powikłania późniejsze .
Pati zarówno przy cesarce jak i przy naturalnym zawsze mogą wystąpić kompikacje
Aneczka nawet dwie cc u jednej kobiety mogą inaczej się goic inaczej może reagować organizm np teraz bez problemu było A za drugim razem może być tak że nie wstaniesz bo będzie bolec mega warto pamiętać że każde cięcie inne i też dużo zależy czy jakieś nerwy nie zostaną podraznione przy cięciu próg bólu też kobieta może mieć inny ![]()
Aiisa zgadzam się z Tobą. Bo też dużo zależy od lekarza jak przebiegnie cesarka a zwłaszcza jak pozszywa