Ciągłe pobudki

Ja najczęściej wtedy coś na telefonie robiłam czy pisałam a potem starałam się go odłożyć na bok ale takie spanie na narożniku też jest ciężkie. My go sobie rozkładamy cały bo mamy tu wysuwaną część do spania ale ona jest o wiele twardsza niż reszta i mało to wygodne. Ja najczęściej po skosie śpię wtedy. Dziś mnie chyba znów to czeka bo dalej tu mi szaleje. A starszy śpi w sypialni 

to takie spanie nie spanie;( my ostatnio przy zabkowaniu spaliśmy we 3 na kanapie i tak powiem szczerze ze lipa bo sie bałam że wstanie i bedzie chciała zejsć a my bedziemy dalej spać;) no a dwa tak sie położyliśmy aby nie spadła no i to czuwanie bo co chwile mruczenie i wybudzanie małej;(

u nas na szczęście ząbkowanie u córki za nami ale za to wszystko przed córką 

Ja teraz się bardziej zgłębiam w tematy snu więc zobaczymy czy uda się coś zrobić z tymi częstymi pobudkami ale jestem dobrej myśli :) szkoda tylko, że straciłam tak pół roku już gdzie się tyle męczyłam 

Teraz Mama to oby teraz było tylko lepiej ;) 

Aniss o takie spanie to bardziej czuwanie jak piszesz żeby jednak dziecko nie fiknelo jakiegoś koziołka z kanapy. 

My mamy narożnik, więc dziecko w rogu a ja śpię po skosie ale ani to wygodne...a też co się ruszy to ja czuję.

narożniki nie są wygodne do spania 

moim zdaniem narożniki to nie są idealne do spania 

Ja wole łóżko z materacem 

ZołzaMała współczucia, ja sobie nie wyobrażam spania na narożniku bo to jednak nie jest wygodne. Ale czego się nie robi żebyś dziecko trochę pospało i żeby człowiek też odpoczął. 

Terazmamma daj znać czy są u Was postępy i czy lepiej już sypia ;)

Wykupiłam sobie szkolenie na wyspana mama i będę się uczyć by córka zasypiała sama ale jeszcze jestem w trakcie tego szkolenia i musimy też poczekać na dobry moment aż z tymi ząbkami się coś ustabilizuje bo nie warto wprowadzać zmian dziecku jak się coś dzieje z jego zdrowiem nie tak. Pewnie jakoś od listopada rozpoczniemy wdrażanie nowych metod :) ale już jestem mądrzejsza o wiele rzeczy :P 

Czasami trzeba szukać alternatywy jak nic innego nie pomaga niestety u nas było na początku ciężko bez bujania nie było mowy o spaniu potem próby usypiania w łóżeczku krzyk placz wychodzenie aż w końcu się udało nie powiem bo jak sobie przypomnieć to zdarzy się że próbuje wyjść góra ale rzadko już się nie zdarza tak jak wcześniej tylko jednak się układa przytula miska i idzie spać ale ciężko to było wypracować i raczej nie jest to łatwa droga 

Teraz Mama ak wychodza żabki to zawsze jest przekichane niestety i tak jak piszesz trzeba to przeczekać a potem wprowadzać jakieś zmiany ;)

a co to za szkolenie? pochwal się jakie rady stamtąd masz ? :D

Ząbkami ciężko 

Szkolenie bardzo fajne :) ogólnie opowiadają o tym jak wygląda sen i jakie przeszkody stoją u dziecka by samo zasypiało. Okazuje się, że u nas tych przeszkód do samodzielnego zasypiania jest spoko więc trzeba będzie wszystko powoli wyeliminować. 

Dowiedziałam się np. że każdy z nas budzi się w nocy po kilka/kilkanaście razy w nocy przechodząc z jednej fazy snu do drugiej tylko my potrafimy sami zasypiać i czasem tych pobudek nie rejestrujemy nawet a nie każde dziecko potrafi samo zasypiać i tak jest w przypadku Oliwki. Ona budzi się po każdej fazie snu i żaby ponownie zasnąć potrzebuje naszego wsparcia dlatego tych pobudek jest w nocy 6 czy czesem 10. Musimy ją nauczyć zasypiać samej ale to będzie długi proces. 

Ogólnie rada jest taka by nie usypiać dziecka w wózku, na rękach ani przy karmieniu tylko wyłącznie w łóżeczku :) 

To przyjamniej wiesz nad czym musicie pracowac. I tak jak piszesz trzeba weliminować te rozpraszacze. Tak smodzielne zasypianie przez dziecko to skarb. i takiego zasypiania najlepiej uczyc od małego bo czym później tym gorzej. 

Terazmama o to przydatny kurs. My zaczynamy uczyć małego zasypiać samemu, ale ciężko nam idzie. Mojemu mężowi jeszcze jakoś się udaje , ale mi nie . Ja i tak muszę wziąć na ręce i ponosić malca :) 

u nas juz tych pobudek mniej tak na karmienie przeważnie, ale też bywało tak jak u Ciebie z 6-10 można było zwariować 

O to ciekawe TerazMama o tych podbudkach nieświadomych :) niemniej jednak ciężko chyba zachować ta zasadę usypiania wyłącznie w łóżeczku, bo dzieci nie są do tego takie chętne... może w starszym wieku można próbować powalczyć 

jedne dzieci zasną w łóżeczku a drugie nie 

Wg tego kursu każde dziecko da się tego nauczyć i jest na to kilka sposobów ale to już za dużo pisania bym mogła Wam to opisać. W każdym wieku da się nauczyć dziecko zasypiać w łóżeczku samo :) 

U nas przeszkadzaczem jest karmienie z usypianiem i spanie w jednej sypialni a nawet w jednym łóżku z dzieckiem. Wbrew pozorom dziecku łatwiej jest zasnąć jak nie ma rodziców obok