Trzymam kciuki, na pewno za niedługo ujrzysz te dwie szczęśliwe kreseczki ![]()
![]()
![]()
Ja koniec maja i też się na to cieszyłam. Chociaż te ostatnie upały mocno dały nam się we znaki
to myślę że i tak dobry okres i na pierwsze szczepienia w lato i na spacery no i na odwiedziny bo tak ludzie nie chorują
Tak dokładnie w pełni się z tym zgadzam . Zaszłam w ciążę na koniec sierpnia to już było po lecie . Później jesień i zima z brzuchem to wszystko ukryte pod ubraniami . I do 6 miesiąca pracowałam , a jak byłam w 5 mięsiącu to powiedziałam w pracy i wszyscy byli w szoku . I w maju poród to nie ma aż takiego problemu z ubieraniem choć ja troszkę mam tendencję do przegrzewania . Ale wiadomo łatwiej jest wyjść na spacer niż zimą.
Co ty , dopiero powiedziałaś w pracy o ciąży w 5 msc ? :0 ja powiedziałam kolo 14 ale się już domyślały
obstawiały że albo mi się w małżeństwie nie układa albo jestem w ciąży ![]()
bo było to po mnie bardzo widać
Tak , mam pracę biurową więc nie musiałam mieć żadnych upustów w pracy . I dopiero w 5 miesiącu powiedziałam koleżance , z którą siedzę w pokoju, a później szefowi i tak się rozeszło już dalej . Tylko trochę żałowałam , że tak późno powiedziałam bo dostałam możliwość wychodzenia szybciej z pracy , żeby wyjechać tak przed korkami i mogłam się troszkę spóźnić .
Ja miałam ciężki początek ciąży i już koło 8/10tc mówiłam ![]()
Oj to byś miała wygodniej wracać z pracy
u nas jak nie było ruchu to szefowa kazała mi do domu uciekać
i mogłam tylko na rano pracować
zawsze co milej na sercu jak się tak ktoś obcy troszczył
To prawda u mnie przez miesiąc to wszyscy się bardzo troszczyli . Koleżanka z pokoju to mi po teczkę nie pozwalała sięgnąć i każdy puszczał w kolejce do toalety haha . Także właśnie no trochę żałowałam, że tak późno . ![]()
Trzymam kciuki ![]()
![]()
![]()
![]()