Ciąża to nie choroba, ale odmienny stan :)

Dobra dobra z tym Przechodzeniem na dietę to bym polemizowala chory wymysł ‘nowoczesnych mam’

JA na ządną diete nie przechodziłam. Jadłam tyle na ile miałam ochote.

ja rówież nie przechodziłam na żadną dietę

Nie bez powodu mówi się, że to Błogosławiony stan!

ja mimo wszystko bardzo na siebie uważałam

Mnie w 28 tygodniu pracodawca poprosil o pojscie na zwolnienie… Gdyby nie to pewnie dalej bym pracowala…

W pierwszej ciąży nie byłam ani jednego dnia na zwolnieniu… a w pracy było super… wszyscy nagle stali się milsi i bardziej pomocni.

Pierwsza ciąża była wychuchana…oszczędzałam się jak tylko mogłam… teraz w drugiej z 4latkiem w domu niestety nie da rady…

Ja pracowałem do 8 miesiąca ale bardzo i siebie dbalam

Ja w pierwszej ciazy robiłam wszystko oczywiście na ile czułam się na siłach. W drugiej niestety musiałam się bardziej oszczędzać.

ruch to zdrowie, i nawet w ciąży nie wolno sobie folgowac.

w ciąży powinno się robić tyle na ile czujemy się na siłach.

nie wiem czy to ja jestem jakaś dziwna ale nie mogę strawić tych wszystkich mamusiek które jak zajdą w ciążę to najlepiej je postawić na piedestale i całować po stopach bo przecież tylko one jedyne na świecie zaszły w ciążę

jak kobieta chce może pracować, ja jednak doceniam mozliwość odpoczynku na pełnopłatnym zwolnieniu

Ja chodziłam dużo na orbitreku

Megan zgadzam się w 100%

Ja w pierwszej ciazy bylam po szkole wiec nie pracowalam a teraz w drugiej pracowalam do 28 tygodnia ciazy

ja pracowałam, dobrze czułam się wiec nie chciałam isc na zwolnienie tylko po to ze mi przysługuje

nie przysługiwało mi takie zwolnienie , ale uważam że kobiety jak najbardziej powinny z niego korzystac , po co ryzykować …

ja czasem czułam się jak chora