Ja poczatek swojej ciazy natdzo zle znosilam,brak apetytu,nudności,utrata znaczej wagii. Poprawiło się wszystko w drugiej polowir ciazy,pamietam ze miałam ogromna ochote na kwaśne,ogorki,kapusniak,cytryna … caly czas mnie do tego ciaglo. Natomiast dwa miesiace przed porodem odmienilo mi die,pochlanialam słodkości,tony czekolady;) podczas calej ciazy przytylam 11kg wiec myslr,ze jak na moje slodkosci to nie tak zle;'
sowińska u mnie było trochę podobnie. Na początku nie miałam zbytnio apetytu a waga po prostu nie rosła. Kiedy zaczął się drugi trymestr poprawił mi się apetyt i zarazem miałam ochotę na bardziej kwaśne potrawy czy napoje. Za to w trzecim trymestrze czułam się taka ociężała, że jadłam wszystko ale w małych ilościach. Również przez całą ciążę przybyło mi 11 kg:)
Ja w pierwszym trymestrze nawet schudlam, z 54 zeszlam do 50kg… potem przy koncowce ciazy wazylam 64kg, jesli sie nie myle ![]()
(Przy wzroscie 165cm)
Ja miałam tzw. parcie na słodki, mój mąż przynosił mi Kinder Bueno dosłownie kilogramami. Teraz już jestem po porodzie i właśnie walczę ze zbędnymi kilogramami powstałymi podczas ciąży.
Szczerze szczególnych zachcianek niemam jedynie czego nigdy nie umiem sobie odmówić to lodów. Mogłabym jeść codziennie i o każdej porze dnia i nocy reszta dla Mnie może nie istnieć;)
U mnie 24 tc i chyba coś się dzieje! Ostatnio miałam taką ochotę na malinowe lody( nie cierpię ogólnie owocowych), objeździliśmy z mężem wszystkie sklepy w mieście i akurat tego jedynego nigdzie nie było. To sobie wyobraźcie poczułam taki wewnętrzny niekontrolowany smutek, że się popłakałam haha i byłam tym strasznie zdziwiona. Ogólnie mam wrażenie, że zrobiłam się jakaś bardziej wrażliwa i uczuciowa, często się wzruszam z byle powodu i codziennie piję mleko jakby kolejna oznaka ciąży. Nie mam napadów głodu, ale takie właśnie smaki że jak o tym pomyślę to zaraz mi się chce:) na szczęście mleko zdrowe…
Annaleszk wszystko jest to spowodowane hormonami:) w ciąży bardziej stajemy się wrażliwe, placzliwe i uczuciowe. Niekiedy zmieniamy ciągle zdanie, jesteśmy roztargnione a czasem nawet wybuchowe:) wszystko jest to normalne tylko współczuć naszym partnerom:)
To dobrze, że nie masz napadów głodu, niestety np przez nocne objadanie się można zyskać wielu dodatkowych kilogramów:/
Ja tez w ciazy pilam baaardzo duzo mleka, mie wiem czemu, po porodzie w sumie przeszlo jak reka odjal ![]()
A z tymi lodami rozumiem. Ja pewnego wieczoru zapragnelam lodow wodnych pomaranczowych i popedzilam meza, wsiedlismy do auta i pojechalismy do sklepu. Na szczescie juz w pierwszym znalazlam ![]()
Z tym mlekiem to i mnie łapie ostatnio, że mam taką ochotę na szklankę mleka, gdzie wcześniej w ogóle go nie piłam
zachcianek jakoś strasznie nie mam, tylko jak coś mi posmakuje to bym jadła aż pękła, nie czuje nasycenia, ale na szczęście mam samokontrolę kiedy przestać jeść
a potem łapie mnie zgaga co wieczór…
Często tak jest, że na początku ciąży apetyt za bardzo nie dopisuje ze względu na mdłości. A jak jeszcze pobawią się wymioty to wiele mam traci na wadze wręcz.
Rentka, ja też jadłam kinder bueno wręcz hurtowo, ten smak mi strasznie odpowiadał. Do czasu, aż okazało się, że mam cukrzycę.
Analeszk, hormony ze mną też robiły co chciały, rodzina i mąż mówili mi już po porodzie, że ciężka byłam do wytrzymania ![]()
Jeśli chodzi o mleko zawsze byłam bardzo mleczna, w ciąży identycznie. W sumie dobrze, bo okazało się, że córa ma skazę, więc musiałam na długo odstawić nabiał. W ciąży często piłam mleko przed snem, na lepsze zasypianie. I czasami by poratować się przy zgadze, chociaż na niewiele to się zdawało niestety.
Często jest tak, że na początku apetyt nam nie dopisuje a z biegiem tygodni wszystko się zmienia.
Ja w ciąży na początku nie miałam na nic ochoty później jadłam słodycze ale jadłam jadłam i jadłam. Nie było gorszych i lepszych dla mnie liczyło się, że było słodkie.
Ja od zawsze lubiłam nabiał i byłam mlekowa i w ciąży tak jak u Madzi było dokładnie tak samo. Mleko piłam litrami.
ja jestem w 6 miesiacu i dopiero co zaczelo mi sie wlaczac, cale szczescie na rzeczy sezonowe czyli arbuz i truskawki moglabym jesc tonami ![]()
Ja na początku ciąży również nie miałam apetytu, męczyły mnie nudności, na nic nie miałam ochoty. Jak nudności się skończyły to dowiedziałam się, że mam cukrzycę ciążową więc zachcianek nie mogłam mieć musiałam być na diecie cukrzycowej do końca ciąży. Nawet jak bym miała ochotę, zachciankę na coś słodkiego czy cokolwiek niezdrowego to i tak nie mogłam sobie zjeść. Ale jak mała się urodziła to miałam ogromną ochotę na słodycze.
U mnie na początku nic a jak strzelił 6 miesiąc to była masakra tyle zachcianek lody , ogórki raz kwaśne raz słodkie .
Ja tak mam teraz jestem na początku 7 miesiąca i wciąż mam na coś chęć a te lody to literami bym jadła i mąż aż Mn e pilnuje dbając o zdrowie dziecka oczywiście ![]()
Ja jestem w 16 tc i na razie nie mam żadnych zaścianek. Jedyny problem jaki miałam to mycie zębów, ponieważ od razu miałam mdłości
Na szczęście udało mi się kupić szczoteczkę z czarnym włosiem wykończona drobnymi włoskami i już jest dobrze ![]()
Najważniejsze aby w ciąży dbać o prawidłową dietę. Oczywiście można spełniać zachcianki ale wszystko z głową. Nie można objadac się słodyczami ponieważ może nas czekać cukrzyca ciążowa co nie jest bezpieczne ani dla mamy ani dla dziecka. No i trzeba być czujna jeśli chodzi o dodatkowe kilogramy ponieważ później będzie ciężko ich się pozbyć
Ja w ogóle nie miałam żadnych zachcianek jadłam tak samo jak dotąd jednak miałam ma początku mdłości przez co nie mogłam jeść czasami wszystkiego co bym chciała na śniadanie
U mnie jeszcze nic nie ma, a byłam ciekawa jak to będzie. Jedyna różnica to taka, że mam mniejsza chęć na słodycze niż kiedyś. Zobaczymy co dalej, bo jeszcze 5 miesięcy przede mną.
Uwazam ze jest to kwestia bardzo indywidualna. Ja nie mialam zadnych zachcianek. Nie jadlam ogórków z czekoladą itd…
Po prostu jadlam tak jak na codzien. Natomiast moja siostra wszedzie widziala pierogi ruskie…nawet jadac samochodem i czujac dym z innego samochodu widziala wielka miske na kólkach pierogów ruskich
Takze każda z nas ma inaczej ![]()