Ja miałam ziaje i pamiętam że na tym kremie pisało że nie trzeba go zmywać ale ja mimo wszystko zmywalam
Mi się wydaje, że taki krem właśnie nie powinien zaszkodzić ale też zawsze zmywam
maltam nie trzeba było zmywać ja raz zmywałam raz nie zależało czy dziecko już okropnie płakało czy tez nie.
Chyba dla świętego spokoju wiele osób zmywa ale trzeba zwracać na to uwagę bo fakt faktem dużo z tym kremów trzeba zmywać :)
Ja musiałam zmyć lepiej się z tym czułam
Racja czasem nie zdążyło się zmyć tego kremu lub tylko lekko przetrzeć chustczką jeśli była akurat pod ręką :P
niby może być, ale też ja często miałam tego sporo i grubo na początku to chociaż czymś przetarłam jak było pod ręką czy choć wkładką laktacyjną
No ja miałam chusteczki nawilżone przy łóżku i zawsze nimi przecierałam bo jednak się bałam żeby dziecko tego nie brało do buzi
te chusteczki nawilżane to też nie wiem czy takie dobre do przeciernia;) bo są czesto nasączane tymi specyfikami;)
ja przy pierwszej córce używałam bepanthenu na piersi ale to było tak dawno ;) w każdym razie przemywałam w łazience przed karmieniem ale u nas było jak w zegarku 3 godziny mijały i był płacz o mleko wiec łatwo było przewidzieć kiedy karmienie;)
A to u nas tak nie było ..moje dzieci non stop wisiały na piersi i ciągle było przystawienie
U mnie maleństwo też non stop na cycu i nawet nie mam kiedy ich posmarować bo zaraz bym musiała ścierać.
Anisss ja miałam chusteczki nawilżone woda Water wipes bo innych moje dziecko nie stosowało na początku więc myślę że w porządku były jak woda po prostu
Paula serio cały czas Ci dziecko wisi na piersi? Przecież nic pewnie nie jesteś w stanie zrobić w takim trybie. Współczuję.
Aniss właśnie tak jest najlepiej nauczyć dziecko jeść w pewnych odstępach i wtedy masz dzień ułożony, dziecko nie jest przejedzone i można coś ogarnąć pomiędzy kamieniami ;) i wiesz kiedy płacze bo chce jeść ;)
Serio.... Dziś np w dzień miała tylko jedną drzemkę, a tak to co pół godziny cyc, w nocy za to ładnie spała. Czasem serio nie jestem w stanie zrobić nic kompletnie, sobie jedynie jakąś kanapkę w biegu. Dopiero jak wraca mąż to w miarę się ogarniam.
Paula nie wiem czy wiesz ale są takie gryzaki przypominające pierś. Może to by Wam pomogło i nie wisiałoby Ci tak dziecko ciągle na piersi. Bo nie wierzę że jest godne co pół godziny ;)
Paula u nas synek też wisielec przy cycu tak do 6-7 tygodni spanie tak samo tylko na mnie. I moment dziecko wyrosło z tego. Więc spokojnie il o ile dobrze pamiętam twoje dziecko ma koło miesiąca więc cieszcie się ta bliskościa
Mój syn właśnie był taki że potrafił wisieć na piersi godzinami. Na szczęście obie córeczki to tylko jak głodny, kilka minut i po jedzony
U mnie też córka potrafi długo jeść i tak też zasypia przy jedzeniu, czasem mi się uda ją odłożyć a czasem nie i się tak siedzi nieraz godzinę czy dwie :) ale ja już do tego się przyzwyczaiłam i mimo to mam swój dzień dobrze rozplanowany :) uważam, że taka bliskość jest ważna, za chwilę, córka zrezygnuje z cyca i się skończy więc trzeba korzystać
paula rozumiem i współczuję : ) córka też mi tak wisiała i choć wstawałam z nią rano to śniadanie jadłam o 11 bo wcześniej nie miałam kiedy. Obiad to pamiętam jak dziś też jadłam na raty. Była z nami po dwóch miesiącach moja siostra to pamiętam, że przywiozła mamusiowe pierogi to mnie nimi karmiła, a ja karmiłam córkę . Bez pomocy teściowej, która mi pomagała na początku byśmy zginęli. Nawet mi obiad z pracy przynosiła bo ja nie byłam w stanie go zrobić. Na początku lecieliśmy na gotowcach
Pala na pocieszenie ci powiem ze mój cyc majacy 10 miesiecy tylko siedzi z emną ciagle Mami i mami ;) jedyne z kim posiedzi jescze chwile to ze starsza córką to tak ze moge kanapkę zjeśc czy wstawić obiad na szybko do odgrzania;) reszte wiecej rzeczy ogarniam jak maż wraca po 18 ;)
a wczoraj był kosmos bo cały dzień tylko mnie widziała wiec rece rece i jescze raz rece;( dziś nawet sie umyć nie dało bo zaczeła płakać za mami;) wiec chyba sie robi jak u Mazi;(