Czy wasze maluchy?

Mi jeszcze pomogła w przystawianiu właściwym i w pozycjach do karmienia położna środowiskowa. Warto jes też podpytać jak będzie na wizytach u Ciebie.

1 polubienie

Dwójka dzieci urodzona przez cc i oboje od razu karmieni piersią :smiling_face: dokarmiani. Synka karmiłam 6 miesięcy. Teraz córeczka skończyła dwa miesiące i głównie na piersi :smiling_face:

U nas był problem bo mam wklęsłe brodawki i karmiliśmy się kapturkiem przez tydzień -dwa. Później przeszłam na kpi bo mały ciągle wisiał na piersi. Rodziłam naturalnie

Ja rodziłam naturalnie i Amelka miała wielki problem by złapać brodawkę bo miałam małe. Niby zasysała ale leciało jej bokiem. Przyszła Pani położna i poleciła mi nakładki na piersi (tylko nie wiem czy mogę tu pisać nazwę😅) były fantastyczne takie mięciutkie idealnie się dopasowywały do piersi i Amelka momentalnie zaczęła pięknie ssać pierś. Z czasem miałam taki nawal że mimo że ona ciągnęła to jeszcze musiałam odciągać i mrozić bo jak tego nie zrobiłam to od razu zapalenie piersi i ból przeokropny. Wtedy pamiętam miałam laktator właśnie z @CanpolBabies_Redakcja i było to dla mnie zbawieniem jedyny minus to że tylko z jednej piersi mogłam odciągać a w tym czasie przez ten nawał z drugie leciało jak z kranu dlatego teraz jak będę kupowała to ten na dwie piersi. Coś czuję że to będzie mega ułatwienie

Taaak, mój Maluszek ledwie co wyszedł z brzuszka, położna dała mi go na klatkę piersiową to od razu znalazł sobie sam pierś, nie mogliśmy się temu nadziwić jaki instynkt mają silny te bobaski :face_holding_back_tears::heart_eyes: jestem po porodzie SN :blush:
I ogólnie naprawdę ładnie sobie radził z piersią, za rozkręcenie laktacji też odpowiada, przy jego chęci ssania, nawet nie potrzebowaliśmy laktatora :sweat_smile:

2 polubienia

Co ty mówisz…masakra ale słyszałam że w szpitalach tak robią żeby maluch im nie marudził jak po porodzie oni się przez chwilę dzieckiem zajmują…

@Alicia124 moje dzieci chwytały pierś ale tylko jedną bo druga miała mały sutek , ostatecznie większość karmienia zciągałam z piersi i podawałam butelką. Być może za szybko się poddałam i wolałam się męczyć laktatorem :see_no_evil:

To bardzo mozliqe , ze tak bylo . Ja bardzo chcialam karmic piersią i balam sie , ze mala poczuje butelke i wzgardzi piersią :see_no_evil:

A widzisz co szpital to obyczaj i ja przy pierwszym dziecku bardzo namęczyłam się z karmieniem piersią miałam złe wspomnienia. A właśnie to wiszę nie starszej na cycku i to że przestawiasz do jednej piersi z drugiej ci leci jesteś cała przemoczona nienawidziłam tego z całego serca i od razu wiedziałam że drugie dziecko będę od razu chciała karmić piersią. Zwłaszcza że miałam podejście takie że mam świadomość tego że mam dwójkę dzieci i starsze dziecko też mnie potrzebuje nie może być tak że starsze będzie widziała tylko matkę z wywalonym cycem bez możliwości zajęcia się nią.
A też chciałam pójść ze starszą do kina i tym podobne żeby nie czuła się w pełni odrzucona.
To w moim szpitalu jak od razu odmówiłam przedstawienia do piersi a była to północ, pielęgniarka zawołała lekarza i oczywiście miałam pierwszy wykład jak ważne jest karmienie piersią. Potem pielęgniarki nie chciały dać mi mleka modyfikowanego bo powinnam spróbować karmić piersią. To jak zadzwoniłam do mojego męża żeby przywiózł mleko to nagle reakcja położnych proszę nie robić takich dram tutaj i mi podały to mleko. Ale był problem żeby dać mi leki na wstrzymanie laktacji. Panie położne perfidnie kłamały lekarzom że ja mówiłam że ja chcę karmić mieszanie…

Ale wiesz co jak byś karmiła przez pierwsze doby malucha swoim mlekiem to też jakoś specjalnie byś tej laktacji jeszcze nie rozkręciła. Ja jak karmiłam w szpitalu to mały raz że mało jadł dwa że wtedy jeszcze nie cieknie z piersi tej drugiej. Dopiero po tygodniu wszystko się zmienia.

Moja siostra karmia przez chwilę od urodzenia a potem przeszła na mm i laktacja się i niej nie rozkręciła. Ale rozumiem że Ty już od początku nie chciałaś nawet przez parę dni jej karmic.

Ja mam koleżankę która też zrezygnowała z KP bo mówiła że to doznanie ssania piersi przez dziecko było dla niej niekomfortowe

Mam świadomość ale ja w ogóle nie chciałam pobudzić laktacji. Właśnie aby nie mieć takiej sytuacji

1 polubienie

Napewno się uda! Ale najważniejsze żebyś nie nakładała na siebie presji. Na spokojnie do tego podejdź. Trzymam kciuki

Mój pierwszy syn nie. Najpierw nakładki, a potem neurologopeda pomogły, ale po 2 miesiącach przeszliśmy na butle. Za to młodszy od razu. Miałam dwa razy cc

O matko , to faktycznie prawie , ze strajkowaly :flushed: tak jak mowisz , zalezy na kogo sie trafi . Ale wiesz co , ja tak sobie mysle i mysle . I ja malej nie mialam odrazu ze soba na sali . Panie mi powiedzialy zeny odciagnac troche siary , mialam ze soba laktator , ale moze to glupie , bo nie umiałam sie nim poslugiwac . Znaczy sie wiedzialam gdzie wlozyc piers i jak wlaczyc :sweat_smile: tyle , ze odrazu ustawilam na poziom 6 , co mnie tak potwornie bolalo , ze wolalam sciagac recznie :see_no_evil:
Nie pomyslalabym , ze to moze tak potwornie bolec a nikt mi tez nie powiedzial , ze luzik i moge sobie zaczac od mniejszego programu :see_no_evil::see_no_evil::see_no_evil:

1 polubienie

U nas niestety tak kolorowo nie było :frowning: córka chwyciła pierś, ale z każdym kolejnym razem szło nam co raz to gorzej i finalnie przeszliśmy na KPI. A potem MM

U mnie poród naturalny, mały źle się przystawiał, już na sali porodowej się nie udawało. Walczyłam 6 tygodni z piersią ale w końcu przeszłam na kpi :woman_shrugging:

U mnie też bolało ja dała największą moc. Mój Neno na czuba 9 poziomów mocy to ja zawsze odciągam na poziome 3-4 nawet teraz jak już mam rozkręconą laktację.

Ja z kolei nie brałam laktatora do szpitala ale miała drugą torbę w aucie spakowana z rzeczami które mogą się przydać w szpitalu a których nie miałam w szpitalu żeby nie mieć za dużo

Ja z elektrycznym też tak miałam że na początku zaczynałam od wysokiego poziomu🙈 tak mnie cyce bolały wtedy i myślę jak mam dalej zciągać jak tak boli ale później poczytałam że najpierw ten tryb a potem taki i bajka😄

No wlasnie , w sumie nikt o tym nie mowi no nie ? Ze mocniej nie znaczy lepiej czy efektywniej :see_no_evil: ja dopiero wyczytalam to w internecie :rofl::rofl:

Ja byłam w trakcie zapalenia piersi jak zaczęłam używać laktatora więc na małej mocy używałam, ale później stwierdziłam że zacznę na większej i się zdziwiłam że pokarmu mniej :see_no_evil: np w smart sense idealny tryb dla mnie to był 3-4 /12

Muszę sprawdzić jaka skuteczność będzie na takim trybie jak piszesz bo ja zwykle używam 6-8 w Smart Sense :grinning: ale kiedyś córka mi zmaltretowała sutek w nocy i przez dzień musiałam go zregenerować i odciagalam chyba na 2 :face_with_peeking_eye: nawet nie pamiętam ile odciagnelam wtedy.
A czy macie tak może przy “naszym” laktatorze że w niektórych biustonoszach się wam mniej odciągnie albo w ogóle? Nosz kurde dzisiaj miałam 3 razy faila bo czuję że ciągnie a po skończonej sesji patrzę a tam jakaś kałuża… przesunela się muszla a ja myślałam że odciąga :woman_facepalming:t2: