Czym i jak wyprać/odświeżyć gondolę

Ewe można kupić zupełnie nowy materacyk do gondoli, myślę że to nie głupi pomysł nawet, jednak co nowy to nowy:

https://www.sklepkiki.pl/art3133_bebetto-materac-do-gondoli-bawelniany.html?gclid=EAIaIQobChMIkrqs0qu07gIVhwCLCh0J6gOTEAQYAiABEgLCSPD_BwE

Ewę myślę że jak tak się stało to lepiej nie kombinuj tylko nowy kup 

Możliwe, że powłoczka z materacyka się skurczyła i dlatego taki skołtuniony. Pamiętaj, że materacyk jest ze sztucznych materiałów to żelazko nie koniecznie mu pomoże, chyba że będziesz bardzo delikatnie jeździć. Ale nowy materacyk nie jest drogi więc może warto kupić nowy.

ewe123 może pianka się poprzesuwała, zawsze można spróbować rozpruć i wyprostować, ale chyba lepiej w nowy zainwestować :) Każde dziecie mimo wszystko takie rzeczy powinno mieć swoje :)

Materacyk dużo nie kosztuje lepiej zainwestować w nowy żeby jeszcze posłużył 

Kosiaszka na rację, nie zaleca się stosowania używanych materacyków.

Ja kupowałam fajny materacyk komosowy, był sztywniejszy i ciut twardszy. Mam wrażenie że te które są w standarcie są zbyt cienkie, miękkie i niezbyt wygodne. Płaciłam około 60zł

No tylko ze ten jest jak nowy ;) dla pierwszego syna wszystko kupowaliśmy nowe i ten wózek nadal wyglada jak ze sklepu ;) na materacyk szedł zawsze ochraniacz i jeszcze cos do wyścieleniem wiec nigdy nic się synkowi nie ulalo na niego ani nic, a wile żeby był oryginalny. Ruzprulam i okazało się ze gąbeczka oderwała się od materiału i zagiele, wszystko wyprostowane, zaszyte i eleganckie ;) Na ten oryginalny wozkowy materacyk i tak kładę jeszcze taki cieniutki kolorowy i dopiero bobas ;D takze bryka gotowa, czeka w przedpokoju. Wiadomo ze gdyby to było po obcym dziecku to wymienilabym co sie da, choc raczej nie kupiłabym używanego wózka, łóżeczka czy fotelika. Ale po swoim własnym, gdzie sama wiem jak o to dbałam to nie widze powody wyrzucać. Choć w łóżeczku materacyk wymieniłam na nowy, bo z tego jednak dziecko korzystało przez dwa lata, a i w swoim łóżku człowiek co kilka lat wymienia materac wiec jakby oczywiste ;)

Ewę to super że udało się jednak i już wszystko gotowe i czeka na maluszka 

Ewa super już wszystko. Gotowe!! 

i ja też się cieszę, że w miarę sprawnie udało się to ogarnać. Dziś dokupiłam ostatnie potrzebne drobiazgi i kończę pakować torbę do szpitala, bo aż mi wstyd że ciągle to odkładam i niby jest gotowa, a ciągle jeszcze lista rzeczy które powinny do tej torby trafić ma sporo nieodhaczonych pozycji i codziennie mnie to stresuje, a mimo to nie mogę się przemóc zeby dokończyć to pakowanie 

Ewę to czemu tak odkładasz ?

To świetnie że się udało doprowadzić materacyk do porządku :) 

Torbę to ja też ciągle coś dopakowywalam a wiadomo że kosmetyczkę i tak na koniec trzeba przed wyjściem dorzucić jeszcze. 

akurat kosmetyczke spakowałam na początku, bo wszystko mam w mini buteleczkach, do makijażu nic nie zamierzam brać :D a tylko z malowideł nie mam podwójnych opakowań wieć wtedy też pakuje tuż przed. Ale wszystko to co potrzebne w szpitalu to już siedzi spakowane. Wypchana walizka i jeszcze mała torba sportowa ... a mam wrażenie ze to i tak nie wszystko. Więc pewnie jeszcze za tydzien raz ją przejrze zeby sie upewnić że jednak mam co potrzeba ;)

 

Aneczka - nadrobiłam zaległości, torby spakowane :)

Ewę to super że już nadrobiłas :) będziesz spokojniejsza dzięki temu 

chyba w samą porę, bo już dziś w nocy skórcze przepowiadające nie dały spać, bałam się że będę musiala tą torbęchwicić w dłoń i jechać. Ale na szczęscie ciepła kąpiel i nospa pomogły i poki co jeszcze trzymamy się z młodym w pakiecie ;)