ciekawe czy u mnie kiedyś tak będzie ;)
W pierwszej ciąży nie czytałam do brzuszka, teraz jak czytam córci to dzidzi w brzuszku pewnie też słyszy
Zdecydowanie to piękne chwile :) miło się robi na sercu. To też chwile relaksu dla mnie :)
Ja bardzo lubiłam czytać maluszkowi w ciąży. Chciałam z nim rozmawiać, ale tak dziwnie mi było, a jednak czytane książeczek łatwiej mi przychodziło.
Czytam mu wierszyki rymowanki od urodzenia. Staram się modulować głos, mój już dobrze zna, bo dużo mówiłam do niego w ciąży ![]()
Pierwszej córci nie czytałam jak była w brzuszku ale teraz czytam jej dużo więc siłą rzeczy ta młodsza w brzuszku słucha
Czytałam do brzuszka i to był bardzo miły rytuał głównie spokojne bajki i wierszyki. Maluszek czasem reagował ruchami, a dla mnie to było super doświadczenie i sposób na budowanie więzi. ![]()
Ja też czytałam, fajny sposób na bliskość ![]()