seeya84 - poważnie jest taki krem z perfecty z wyciągiem z kapusty ??? - A jak działa??? Wiem, że pomagają okłady ze schłodzonej kapusty, ale nie wiedziałam, że są też dostępne kremy na jej bazie…
nie używałam ani wkładek, ani kremów z kapusty, ciągle tylko na przemian myje piersi w ciepłej potem zimnej wodzie i nie mam ani popękanych brodawek , ani nic mnie nie boli. na poczatku jak wyszłam ze szpitala miałam trochę obolałe, ale tylko dlatego , że źle przystawiałam maleństwo
Wkładki laktacyjne to u mnie podstawa. Chociaż parę razy zdarzało mi się budzić w nocy i byłam cala mokra od mleczka
ja uzywalam wkladek caly czas wystarczylo ze wyszlam na dluzsza godzinke i bez wkladek miala bym mokre plamy czasem na noc nie zakladalam to budzilam sie cala mokra.
wkładki laktacyjne to podstawa, ja dodatkowo smaruję piersi kremem dla kobiet w ciąży
Ja też używam wkładek, w nocy najwięcej mam mleka i budzę się jak Kleopatra się kąpała-w mleku
lisc kapusty do staniczka… na nawal i bolace piersi
Używałam wkładek laktacyjnych ale musialam je zmieniac niemal co chwilkę. Te które znakazłam w sklepie byly dla mnie bezuzyteczne mleko wylewalo sie z kazdej strony.
kapusta super sprawa, przez pierwszych kilka dni bez kapusty ani rusz, ja używam wkładek wielorazowych ale na początku nie sprawdzały się w ogole, szybko przemakały
Poważnie kapusta pomaga? bo ja pierwszy raz od Was o tym słyszę nie wiedziałam a szkoda, bo w szpitalu miałam nawał mleka
Tak , tak Marsela … ja też jak Kleopatra Najlepsze jak biorę kąpiel i zaczyna mleko lecieć
ja to w domu wsadzalam sobie piluche tetrowa.bo wkladki szybko przemakaly
marsela - kapusta cud lek na piersi, schłodzony liść kapusty lekko sie rozbija by puścil sok i okłada tym piersi, ja okładałam piersi, zakładałam stanik a ulga - kosmos!
hipciowa - z ta kapustom to masz racje ale ja na stopy jej uzywalam.
Ja nie miałam okazji przetestować kapusty, ale podobno pomaga!
tez popieram kapuste
kapusta najlepsza, ja na początku chwilowo stosowałam, pomaga lepiej niż te wszystkie maści
ja nie stosowałam kapusty .
Kilka razy gdy ze zmęczenia nie odciągnęłam pokarmu obudziłam się z gorączką 40C i ogromnym bólem piersi. Wtedy z pomocą szła potłuczone i schłodzone liście kapusty, gorący prysznic i masowanie piersi w sposób jakby ugniatało się ciasto oraz mąż który cierpliwie masował by usunąć zatory bo ja robiłam to sobie tak by jak najmniej bolało…
o ja graza ,masakra, gorączka, nieźle