Depresja ciążowa

Też uważam że wsparcie męża jest w tym wypadku bardzo ważne

Ciężki temat. Nie na dzień przed Świętami. Obiecuję, że wrócę i przeczytam później…:slight_smile:

Męża, mamy, koleżanki, która również jest matka - ważne, żeby to był ktoś, kto zrozumie nasze obawy i powody płaczu i będzie potrafił udzielić właściwego wsparcia

Bardzo ważne jest wsparcie ze strony partnera

Ciągle słyszę od koleżanek, że ciąża to był najpiękniejszy okres w ich życiu i już się przyzwyczaiłam do reakcji jak komuś powiem że czuję się strasznie gruba. Jestem w 9 miesiącu i jak na tak zaawansowaną ciążę mam naprawdę mały brzuch - wiele ciężarnych ma taki w 6 miesiącu. Wiem o tym, że nie przytyłam aż tak dużo, ale jednak już nie mam płaskiego jak zawsze brzucha, wejście po schodach jest dla mnie ogromną wspinaczką, a założenie skarpetek rzeczą wręcz nie możliwą. Do tego w czasie ciąży 3 razy zmagałam się z zapaleniem krtani i musiałam brać antybiotyk, moje piersi i uda zostały “zasypane” rozstępami przez co czuję się strasznie nie atrakcyjna, a do tego najelegantszym strojem są wytarte już ciążowe jeansy i sukienki w które ledwo się mieszczę. Mimo to nie uważam się za złą matkę nie mogę się już doczekać przyjścia na świat maleństwa i już wiem, że watro było poświęcić urodę i przemęczyć się z niektórymi ciążowymi dolegliwościami żeby zostać matką. Wiem też, że zdecyduję się na kolejnego malucha. :slight_smile:

Depresja to trochę za duże słowo, byly wzloty i upadkil , a historie ze ciaza to najpiękniejszy okres można między bajki włożyć

nas ominela depresja
ja chodzialm cala ciaze szczesliwa i radosna

Ciąża to faktycznie ciekawy stan. To nie choroba, ale jest bardzo ciężko przebrnąć przez pierwsze miesiące. No i końcówka musi być trudna. Ja zawsze lekka, skoczna, po dobrych ponad 5 miesiącach przyzwyczaiłam się do wszystkich utrudnień i ociężałości. A u mnie brzuszka prawie jeszcze nie widać…Depresja? Nawet o tym nie myślę.

Ja też mam dość mały brzuch jak na 9 miesiąc, ale już samo wstanie z łóżka jest męczące a zakładanie skarpetek to wręcz niemożliwe. Mimo że przed ciążą miałam dobrą kondycję

Ja nie mialam depresji w ciazy chociaz po porodzie mialam chwile slabosci

ja tak samo ja byłam naprawdę szczęśliwa i był to cudowny czas oczekiwania

Ciąża to piękny stan, ale dla niektórych też okres pełen wyrzeczeń i ograniczeń. Ja zawsze aktywna - praca, sport, wyjazdy, od początku ciąży zgodnie z zaleceniem lekarza - oszczędzający tryb życia i unikanie wysiłku. Przez problemy z krwiakami w macicy pierwsze miesiące nawet obiadu nie mogłam ugotować czy odkurzyć mieszkania. Niektórym kobietom - mimo, zę chcą dla siebie i dzieci jak najlepiej ciężko się przstawić na tryb ciąży - wazne jest wtedy wsparcie bliskich i szczera rozmowa.

Doris_igi dokładnie ciężko się przestawić mnie najbardziej denerwuje że wcześniej prowadziłam w miarę aktywny tryb życia a teraz rozwieszenie prania czy odkurzenie mieszkania jest dla mnie męczące i większości rzeczy nie mogę zrobić sama tylko muszę prosić o pomoc męża

ja nie miałam depresji chociaż po 2 porodzie myslalam ze mnie dopadnie ale na szczęście ominelo mnie to

depresję częściej przeżywają kobiety które wcześniej prowadziły aktywny tryb życia.

Ja nie wiem czy moge to nazwac depresja ale na poczatku sama nie wiem czemu ale czesto plakalam , zazwyczaj w nocy i myslalaam o tym ze moze jestem zlac matka ( synek mial kolke i duzo plakal az sie zanosil )

A ja od dłuższego czasu czułam, ze muszę zwolnic i trochę "posiedzieć’ … takie obowiązki domowe chyba mnie nie przytłoczą.

Ja na szczescie nie miałam nic wspólnego z depresja…

ja nie miałam, ale moja kolezanka miała… Zamiast wsparcia, jeszcze na nia krzyczeli, glownie maż… Ehh

ja chyba mialam na początku 1 trymestru dopadala mnie chandra