ilonk N pocztek musi byc miekki ustnik tak ja w butelce
Moja np.wczoraj nie chciała pic mleka, bo ma katar i ciężko jej sie przełykało. Poszła spać bez jedzenia niestety. W nocy udało mi się przez sen jej podać, jak sie troche uspokoiła to lepiej sie jej oddychało.
tak właśnie myślałam, że chyba miękki, też mam chęć oduczyć małą od smoka w butelce, ale to jeszcze poczekam, bo jak na razie to za mała jest
kurcze szczerze to nie pomyślałam…cały czas pije mleko z butelki…ale taką butelkę z ustnikiem podaję sie do herbatki czy do mleka…bo soki i herbatki pije z niekapka…
moja mała od małego przyzwyczajona do smoczka lovi, i żadnej innej butelki nie zaakceptuje… ewentualnie strajk głodowy
u mnie aktualnie problem z pkt. 3 porady:( I naprawdę ciężko i bardzo opornie nam idzie:( ja nie wiem jak wy sobie z tym poradziłyście:((
Ilonka, u nas miękki długo nie “pożył” Nela pogryzła go niesamowicie i po 3 tygodniach nadawał się na śmietnik, bo odgryzła porządną dziurę
Lady moja jeszcze nie ma zębów, więc pobędzie dłużej…
Ja dzis kupiłam Martynie kubek niekapek do nauki samodzielnego picia. Jest fajny, kolorowy, od razu zwrócił uwagę małej. Fajnie sobie dziś z niego piła;-)
moja niunia nie chciała pić z butelki w ogóle,dopiero teraz wypija troszkę kaszki i czasem herbatki albo soczku:)
moja niunia od samego początku piję z butelki,nawet jak karmiłam piersią to piła bez problemu z butelki.
z każdym dniem pije moja córeczka więcej z butelki i bardzo się z tego cieszę:)
Ignas od początku,pił z butli a Antoś wcale do tej pory pil z kupka niekapka a,teraz z bidonu
u nas chyba nie była jeszcze wcześniej gotowa na butlę bo teraz to już ładnie pije:)
moja mala nie chce pic ze zwyklych butelek musi byc lovi … ale to przywiazanie do smoczka
mojej niuni nie przeszkadzało z jakiej butelki pije,ale za to smoki muszą być te zaokrąglone bo tycg tradycyjnych wyrżniętych nawet nie ruszy.
a u nas nie ma szans na butle bo mały tylko ją zobaczy to jest płacz, jedynie z niekapka mleczko wypije i to tylko moje
marys przyjdzie jej to z czasem… nie ma co się przejmować… niebawem sama się niespostrzeżesz a chwyci za kubeczek i zacznie pić:)
U nas w rodzinie żadne niekapki nie były uzywane, jedynie “dorosłe” kubeczki, tyle że plastikowe
u mnie tez niekapki nie były stosowane…