paatko to mnie ostatnio ponioslo i skorzystalam ze swojej, tescia i dwoch bezdzietnych kolezanek :)
Figa sama też przygotowuje ale nie zawsze jest czas więc wolę mieć coś w zapasie bo bardzo je uwielbia jeść
Wiadomka, my też mamy zawsze mały zapasik :) sama też lubię te musy :p
ja generalnie do rzeczy których uzywam i maja długi termin przydatnosci to zawsze robie zapasy jesli jest dobra cena, ktoś mi mowił ze to "mrozenie kasy" ale ja jednak zauwazam spora oszczednosc
Figa dokładnie. Znam dziewczynę co ma już 12 latkę w domu jej musów nie kupuje ale sama lubi i sobie na promocjach kupuje
Ewe, oj to ja mam dużo zamrożonej kasy. Lubię mieć zapasy, bo jak coś chcę zrobić to fajnie jak nie muszę zaraz lecieć do sklepu.
Jak jest dobra cena i termin długi to też biorę więcej, jak wiem, że zużyję.
Ja też wolę mieć więcej w domu jak i tak wiem że to wykorzystamy czasem te promocje są na prawdę fajne i można zaoszczędzić
Rena u nas podobnie, mam spiżarnię i lubię mieć zapasy, jakieś tam puszki, słoiki, jedynie co to mąki i kasze/ryż to mam po 2op w zapasie żeby się tam jakieś robactwo nie zrobiło.
Megg robactwo lubi też zalegać się w przyprawach (u koleżanki w przyprawie do ryb się zaległy) a także w herbatach sypanych (ja u siebie znalazłam).
Robactwo lubi też orzechy włoskie niestety i wszelkie kaszę. Jak mama mole to ryżu nigdy nie rusza. Tamte produkty lepiej im smakują.
szczerze mowiąc nigdy mi się nigdzie nic nie zalęgło... a zapasy mąki, cukru, kasze, ryże, makarony itd zawsze mam spore, więc nie wiem od czego to zależy
Te mole spożywcze to są okropne jak już się zalegna to we wszystkim i w cukrze i w makach i herbatah.. I ciężko to dziadostwo wywabić..
Mnie nurtuje z czego to sie konkretnie bierze?
ewe123 przeważnie produkty mają to w sobie bo na linii produkcyjnej coś było albo w magazynach gdzie przetrzymują np. ryż, kasze etc.
Ewę ja też długo nie miałam problemu z nimi a raz mi się zdarzyło. Oby więcej się nie powitdyzlo..bo też zawsze zapasy mam
Ja, odpukać jeszcze ani razu moli nie miałam. Często przeglądam szafkę, sprawdzam daty, ale wiadomo nigdy nie wiadomo co się kryje w paczce którą przynieśliśmy ze sklepu
Ja też raz miłam mole pomogły takie naklejane plastry
Plastry pomagają żeby Ci nie latały po całej kuchni ale zapasy i tak trzeba wurzucić :)
Dokładnie trzeba niestety wtedy wszystko wywalić :( Kiedyś nam się na stancji zaległy i wyrzucslysmy z koleżanką wszystko jak leci. A że biedne studentki wtedy byłyśmy to robiłyśmy to ze łzami w oczach.
Kosiaszka tak wiem wszystko musiałam wyrzucić ale nowych już nie było