Dojrzewanie łożyska

U mnie 32tc. Na dzisiejszej wizycie lekarz stwierdził że moje łożysko jest bardziej dojrzałe niż wiek ciąży na to wskazuje. Powiedział to w formie "ciekawostki" nic nie wspominając, że może być to coś złego. Ja często na wizytach jestem tak zestresowana, że zapominam dopytywać o szczegóły, a dopiero jak wyjdę z gabinetu to w głowie rodzi się milion pytań. Oczywiście uruchomiłam internet i zaczęłam czytać o tym starzeniu się łożyska.. I tylko zaczęłam się denerwować bo dużo jest informacji o tym, że nie zawsze jest to dobre. Może któraś z Was miała podobną sytuację i podzieli się swoją wiedzą na ten temat? 

Klaudia czytałam o tym sporo swego czasu ale nie miałam z tym problemu, ale ja jestem z takich że nie zostawilabym tak takiej informacji tylko na bieżąco kontrolowana sytuacje i co wizytę dopytywala czy wszystko  jest ok.

Klaudia, myślę,że nie masz co na zaś się stresować, ponieważ gdyby naprawdę było coś nie tak lekarz na pewno dałby jakieś dodatkowe zalecania, badania itp.Spokojnie.Przy kolejnej wizycie dopytaj więcej na ten temat.

Klaudia jak Często masz teraz wizyty? Dopytaj na następnej co to oznacza. W żadnej z ciąż lekarz nic nie wspominał mi nic na ten temat. Ja kiedyś czytałam w internecie o starzejącym się łożysku, ale ponieważ lekarz nic nie wspominał to nie dopytywałam.

Skoro lekarz nie zagłębił się w temat to pewnie nic złego się nie dzieje bo w przeciwnym wypadku na pewno by Cie informował i wszystko dokładnie wytłumaczył. Nie martw się na zapas i przede wszystkim nie czytaj info na necie bo tam pisze dużo różnych czasem bzdur i nie potrzebnie się później martwimy. Dopytaj na następnej wizycie więcej na ten temat. 

Nie miałam takiej sytuacji ale też zawsze mam tak że nie dopytam ze stresu o wszystko a później za drzwiami gabinetu myślę sobie ze mogłam jeszcze zapytać o to i o tamto. 

Skoro tylko wspomniał to nie martw się. Myślę z tego co pamiętam, że w tym tygodniu co jesteś to nie problem, ale może być pod koniec ciąży.  U mnie tego nie było. Jednak oznacza to, że łożysko jest przedwcześnie dojrzałe. Może za jakiś czas powinnaś sprawdzić przepływy? Ja to robiłam gdy nierówno się części ciała rozwijały.

Dziewczyny dobrze podpowiadają dopytaj lekarza na następnej wizycie , jakby coś było nie tak to na pewno nie zostawiłby tak sprawy . No i nie czytaj w internecie bo tylko się nie potrzebnie będziesz denerwować . Też miałam podobnie w pierwszej ciąży zawsze byłam zestresowana później milion pytań się rodziło , później spisywałam wszystko na kartce . Teraz jak jestem to zawsze się dopytuje . 

Racja. Nie ma co się sugerować tym co w internecie. Też racja, że gdyby coś było nie tak to lekarz pewnie by powiedział a nie tylko rzucił taką informacją. Na szczęście często chodzę na wizyty ze względu na cukrzycę więc będę dopytywac 

Klaudiamama, dopytaj i właśnie nie czytaj. Ja to się naczytałam tyle w ciąży, że w pewnym momencie to już byłam na operacjach jakie trzeba będzie dziecku zrobić. A się okazało, że tylko stresa się nabawiłam niepotrzebnie. 

Klaudia nie czytaj tylko na najbliższej wizycie o tym pogadaj. Nie powiedział jak bardzo dojrzałe jest więc nie martw się na zapas

Wiem że to nie jets dobre ale czasmi ciężko się powstrzymać. I człowiek tak sobie później dobiera różne rzeczy do głowy i oczywiście najgorsze Scenariusze 

my to tak mamy że wszystko bierzemy do siebie....wydaje mi się ze gdyby coś było nie tak to lekarz by cie poinformował...ale jak juz dziewczyny pisały warto spytac na kolejnej wizycie co i jak

Klaudia, myślę, że nie masz czym się martwic. Gdyby było coś nie tak, lekarz na pewno dałby jakies zalecenia lub poinformował o konsekwencjach danego stanu rzeczy. Internet to kopalnia wiedzy, ale trzeba trochę na to brać poprawkę. 

Strach jest uzasadniony tym  ze każda mam się martwi i chce żeby wszytko bylo dobrze 

klaudiamama chociaż ja cie rozumiem mi lekarz przy którejś wizycie spytał czy robiłam badania prenatalne i pierwsze co spytałam to czy cos się dzieje z dzieckiem.bo po co by pytał....i oczywiście strach zawsze nam towarzyszy więc na spokojnie lepiej popytaj co miał na myśli by sie nie stresowac w ciązy

Łatwo jest powiedzieć "nie stresuj się" ale każda z nas martwi się nawet nieznacznym odejściem od normy.. Oby wszystko się unormowało 

dokładnie, przeżywamy i stesujemy się  bo czujemy odpowiednialność już nie tylko za siebie, więc każdy choćby najmniejszy odstęp od normy, będzie nast martwił. Ogólnie tez tak mam, że na wizycie staram się zapamietac jak najwięcej, o wszystko zapytac, a i tak zapominam ;) ale lekarz bardzo w porządku, wiec zwykle jeszcze potem dzwonie i dopytuje :D 

Ja, gdy tylko raz próbowałam odczytać sobie wyniki badań bo były poza normą i na wizycie powiedziałam o tym mojej ginekolog to mi stanowczo zaznaczyła,że od tego jest ona ,a nie ja z internetem.Nastepnego razu już nie było ;)

Mój lekarz też stanowczo zabronił mi szukać informacji w internecie ze względu na toxo które przechodziłam będąc w ciąży. 

Wiem że łatwo się mówi dopóki sprawa nas nie dotyczy ale gdybym sugerowała się wszystkim tym co wyczytałam to wogóle nie powinnam dotrwać do końca pierwszego trymestru a mam zdrowa piękna 11 miesięczną córeczkę także faktycznie warto słuchać lekarza bo on zna się na tym co robi. 

Przez takie wiadomości z internetu to ja wypłakałam morze łez a wizytę miałam za 2 dni po odebraniu wyników lekarz jak mnie zobaczył to od razu mówił żebym tego nie czytała bo to szkodzi jeszcze bardziej właśnie przez stres 

Internet czasami bardziej szkodzi niz pomaga