Ja w sumie zawsze jak już to do pojemnika i do lodówki, ale nigdy nie próbowałam mrozić. Brzmi ciekawie :)
Także miałam tylko obiadek na dwa dni, a tak to faktycznie - mogłabym odmrozić w dowolnym momencie. Świetny pomysł :) a macie jakieś fajne przepisy na zupki?
Karolinawysocka ja robiłam po prostu coś typu rosołek, czasem na wywarze mięsnym. No i z różnymi warzywami. Zmieniałam je tak żeby była różnorodność. Co do garnka wleciało to było ;) jak już dziecko może to osobno można ugotować ryż lub makaron i dodać do zupki. I te zupki w zależności od wieku można blendowac. Zostawiać grudki albo na gładką konsystencję.
Ja właśnie ten tydzień przetrwałam dzięki wędkowaniu zup. Zrobiłam rosół w niedziele i przelałam do słoików a potem w tygodniu użyłam do ogórkowej. Jak mąż ma drugie zmiany to mam ciężko z całą trójka więc chociaż na szybko obiad był gotowy. Ogórki kiszone też miałam od mamy już potarte w słoiku więc zupa była gotowa raz dwa a kolejny raz była pomidorówka też przygotowaną wcześniej w słoiku :D przyznaję, że gdy mąż ma 2 ,zmane to ja gotuję tak aby tylko cokolwiek było i na szybko. Chłopcy dodatkowo jedzą w przedszkolu
wekowanie to świetna opcja, można zrobić różnorodne obiadki i mieć zawsze coś zdrowego pod ręką
Karolina u nas najlepszy to krem z dyni i marchewki albo delikatna zupa jarzynowa z indykiem
Najlepsze zupki to co kolwiek wrzucić do garnka. Jak mały jadł papki to robiłam z brokułami, kalafiorem, albo jarzynową. Co miałam to wrzucałam tak naprawdę. Zawsze lubiłam mieć pod ręką gotowy słoiczek bo nie zawsze można było ugotować. Mrożenie też dobra rzecz ale powiem szczerze że zup nigdy nie mrozilam
Pyszny jest krem z marchewki i ziemniaków, zupka brokułowa, zupa ryżowa z kurczakiem
O, dzięki :) mam przepis na krem z białych warzyw i chcę właśnie porobić w słoiczki
Moja ma obecnie wstręt do leciutko grudkowych konsystencji, po przeziębieniu przerabiamy znów zupki super zmiksowane. Początkowo gotowałam na bieżąco. Jednak warto mieć pod ręką gotowy słoiczek . Nie zawsze to co się ugotuje dziecko zjada ochoczo.
Ja muszę jakiś dobry patent teraz opracować. Przy pierwszym dziecku to miałam zamrożone porcje na raz i gotowałam na 2 dni, teraz może też być wykorzystam pasteryzację …
A czy mrozicie teraz w sezonie świeże warzywa i owoce na zimę? U nas początek rozszerzania wypadnie pod koniec roku i tak planuję zamrozić trochę plonów z ogródka teściowej, żeby móc podać maluchowi coś ze sprawdzonego źródła.
Ja zawsze mrożę
albo można mrozić albo właśnie robię takie słoiczki ![]()
Ja mrożę, głównie truskawki, borówki, fasolkę szparagową i koper. Resztę planuję kupować na bieżąco, jak będzie potrzeba, ale też kusi mnie, żeby coś jeszcze dorzucić do zamrażarki, ale nie mam tyle miejsca
Też lubię mrozić owoce jak jest sezon , bardzo fajnie się sprawdza do tego ta maszynka do pakowania próżniowego , tylko trochę z tym zabawy bo najpierw mrożę wsuztsko na płasko a dopiero później do tego worka i wyciskam powietrze
Tez uzywam maszynki do prozniowego paczkowania a pozniej do zamrazarki.
Ja niestety żadnych owoców w tym roku jeszcze nie zamroziłam. Liczę na maliny i jeżyny. Udało mi się za to zamrozić “pakiety warzyw” na rosół, bo to u nas najbardziej chodliwa zupa. W tym roku sezon wyjątkowo krótki niestety…
Ja już dużo pomrozilam na zime , Jagody malinki , truskawki nawet ![]()
W ogóle ten rok pod względem „ zapasów „ jest bardzo marny …
Niestety, ale też nie pamiętam tak zimnego lata… Zarówno pogoda jak i zbiory byle jakie
przez co owoce w tym roku nie dość, że w mocno ograniczonej ilości to jeszcze w szalonych cenach