'najbardziej irytujaca sytyuacja gdy gubisz telefon w domu tuz przed wyjsciem, biegasz po domu i szukasz, dzis szukam od rana i chyba wyjde bez telefonu z dziecmi bo zzapadl sie pod ziemie .
PattMaz o tak zdarzyło mi się raz tak i całe szczęście że tylko raz. Chodzi przed wyjściem bo tak to w ciągu dnia zdarzało się częściej
mi niestety zdarza się biegac p oczapkę, rękawiczki - ciągle coś mi znika :)
niestety kolejny dzień w domu, ale dzisiaj córka wymiotowała kilka godzin. Jednak jets już lepiej i elektrolity nas ratował
U nas naszczscie nie zdarza się wracać po coś
maria a co sie dzieje ze wymiotuje ? zatrucie czy wirus ?
Maria biegunkę też miała?
Ja bym próbowała ułożyć plan dnia.
Zeby codziennie wyglądał podobnie.
Dzieci lubia rytualy i powtarzalnosc. Przyzwyczajaja sie szybko. Wiedza co się wydarzy i to daje poczucie bezpieczeństwa.
Codzienny spacer np. Przed drzemka. Ja bym nie dyskutowala. Ubieramy sie i idziemy:)
Oliwka w jakim wieku masz dziecko?
To że Ty byś nie dyskutowała to nie znaczy że dziecko z radością wyjdzie na spacer na który iść po prostu nie chce.
Z płaczem wiciem się też byś postąpiła w ten sposób?
Oliwka dziecko to nie robot który zaprogranujesz i będzie chodzić jak w zegarku. A jak dziecko nie chce na spacer iść nie ma co zmuszać. Jak Ty na coś nie miałabyś ochoty to chciałbyś byś do tego zmuszana?
Z niektorymi egzemplarzami tak się nie da Oliwka ;)
Figa z żadnym dzieckiem się tak nie powinno. Ono też ma uczucia i na coś może nie mieć ochoty
Też miałam taki okres z synkiem że po prostu nie chcial wychodzić i nigdy nie wzięłam go z płaczem tylko po to aby "zaliczyć" spacer. Małymi kroczkami minęło parę dni i sam chętnie poszedł bawić się na podwórko a latem i wiosna nie chce z niego wracać
u nas rytualy to dobry sposob i na spanie i na spacery z corka bo z synem juz bywa roznie bo pandemia. ale ja uwazam ze rytualy to dobry sposob chodz ram czasowych nie da sie okreslic bo to tylko dzieci moze im sie w danej chwili tego nie chciec ale np spanie mamy rytual ze kapiel ok 19/20 czytanie bajki i przed 21 juz spia.
Wiadomo że spacery też są ważne ale nie ma co na siłę ciągnąć z płaczem dziecka. A rytuały są ważne. Zwłaszcza kąpiel.przez snem
u nas nigdy ze spacerasmi nie bylo problemu bo syn lubil wozek, lecz najwiekszym problemem jest ubieranie sie glownie moja 5latka ma z tym problem
jeśli macie problem z ubraniami to polecę grę loteryjka - pomoże ogarnąć temat ubioru :)
Ja to swoją 2 latkę oduczam od wózka żeby nie było problemu z tym jak urodze drugie
Maria Mary jak u Was sytuacja ze spacerami? Poprawiło się trochę?
pogoda nie sprzyja chociaż jak dziecko lubi można ulepić bałwana bo śnieg już mokry. Ja lubię zimę, ale jak wychodzimy to jednak boję się że syn się poślizgnie, taki temperament że on nie chodzi tylko biega) no i z utęsknieniem oczekujemy wiosny.
Megg u nas nadal mrozy to nici z bałwana.
U nas dopiero dzis na plus i stoi balwan jako strażnik domu:)