Farbowanie włosów w domu

Ja też sobie nie wyobrażałam xd bardzo mi się to nie podoba :crazy_face:

Właśnie u fryzjera tyle czasu schodzi. Przynajmniej do tej pory tak było jak chodzilam na rozjaśnianie. A w domu wieczorem to mąż mi może nałożyć xd

1 polubienie

Jakoś dużo nie mam, mam jeszcze pasemka to tak trochę się miesza. Ale myślę, że teraz czasowo będzie mi wygodniej to zrobić niż po porodzie

1 polubienie

No najgorsze właśnie, że tego czasu się marnuje w tym salonie fryzjerskim, niby to dla nas czas, ale jak się siedzi już z 3-4h to się myśli co tam w domu się dzieje.

Na początku zanim nie wyschnie to może ubrudzić,to ja jak sobie spryskam tym ucho to wycieram ręcznikiem papierowym i po problemie :wink:ja stosuję tylko na odrosty na czubku głowy,przy skroniach i przy uszach, czasami zdarza mi się pójść spać z nieumyta głową to poduszki mi jeszcze nie zafarbowało​:wink: ale kryje świetnie,używam już kilka lat i mi się sprawdza między farbowaniami :ok_hand:t2:

1 polubienie

Ja farbowalalm na jasny blond wczesniej. Ostatnio poporosilam o przyciemnienie. Pamietam jak w 1 ciązy nie moglam juz po porodzie patrzec na ten ciemny odrost. Liczę że teraz przy ciemniejszych bedzie mniej widoczny

A one ile się trzymają ?

I mnie dość szybko się wypłukują gdy myję włosy codziennie lub co drugi dzień. Praktycznie max do 3 tygodni, ale siwych raczej nie przykryją :pensive:
Ja używałam tych

Zarówno na sucho jak z maską 1:1 i siwych nie przykryło😔

Ah to szkoda :(( też się nad tym zastanawialm

Ale fajne to jest w moim przypadku,gdy idę do fryzjerki i farbuje mi odrosty,a żeby nie niszczyć końcówek a nadać im jednolity koloryt i blask dajemy wtedy na resztę włosów toner😉
I tak samo widziałam efekt jak miałam czerwone włosy i po kilku myciach kolor się spłukał to nie musiałam znowu chodzić do fryzjerki tylko sobie ten toner nakladalam i udało się je odświeżyć bez zbędnego obciążania :wink:

Tak , jak najbardziej , oczywiscie ciemny kolor i dobra firma . Chociaz ja nigdy nie farbowalam wlosow w ciazy .

Do mnie do pomocy ma przyjechać mama, ale to po porodzie już. To na nią poczekam z tym farbowaniem, bo mąż to jednak za mało dokładny jest

Ja też zawsze farbuję w domu, a konkretnie robi to moja mama. Tylko warto kupić dobrą farbę w sklepie fryzjerskim, a nie taką zwykłą z marketu.

Ja farbuję w domu :slightly_smiling_face: Już dość długo mam siwe włosy i teraz ratuję się naturalną farbą Biokap – delikatna, bez amoniaku, więc czuję się z nią spokojnie w ciąży.
Sporo dziewczyn farbuje włosy przed porodem, bo potem faktycznie bywa ciężko znaleźć na to czas. Ja nawet pytałam lekarza i powiedział, ze nie widzi przeciwwskazań, to czemu nie :wink::pregnant_woman:t4:

Polecam farby firmy Biokap :heart: Są oparte głównie na składnikach roślinnych, bez amoniaku, rezorcyny i parabenów, dzięki czemu są łagodniejsze dla skóry głowy.

1 polubienie

Mi się kiedyś zamarzył blond a mam bronzowe i wpadlam na pomysł ze pofarbuje je raz sie nie udało to stwierdziłam ze rozjaśnie i tak robiła co chwile przez miesiac az spaliłam jej wykruszyły mi się a kolor był okropny. Ale od tamtej pory farbuje sie u fryzjerki robie pasemka i podcinam regularnie i uzywam odrzywek i olejków i moje wlosy zaczeły mi odrastac i zrobiły sie śliczne i miekkie. A przed tym spaleniem wlosów miałam je do piersi a potem musiałam ściac do szyji
Wiec nie polacam rozjaśniac samemu lepiej udac sie do fryzjera jeśli chodzi o blond. A kolory np. Bronz albo caarny to mozna zrobic w domu bo ja farbuje moja mame i nic nigdy jej sie nie działo a kolor ma śliczny

Ja kiedyś postanowiłam pofarbować swoje piękne, blond włosy na CZARNO :o przez pare rat później meczylam sie żeby wrocić do swojego koloru…. :face_with_peeking_eye: obecnie mam 30 lat i naturalny kolor, nie myślę o farbowaniu. Czasami raz na pare lat zrobie sobie refleksy i to tyle z moim zabiegów fryzjerskich

1 polubienie

Ja raz na jakiś czas mam przebłysk myśli, żeby pofarbować swoje blond włosy, ale ta myśl mi znika po 2/3 dniach :rofl::rofl: do tej pory co idę do fryzjerki to przy umawianiu mówię jej, że może coś z kolorem, a i tak wychodzę w tym samym, swoim :rofl:

Ja już nauczona doświadczsniem mowie stanowczo nie takim zachcianką :rofl: wczkolwiek teraz mnie kusi zeby obciąć za ramiona a mam włosy do pasa :sweat_smile:

Ja obciąć obcięłam, ale farby jakoś się boję haha. Boję się że będę wyglądać jak czub w innym kolorze :rofl:

1 polubienie