Fobia czy choroba lokomocyjna

Od dłuższego czasu córkę męczą wymioty gdy gdzieś jedziemy, są to coraz krótsze dystanse, więc ciężko pojechać z nią nawet do sklepu... Są leki i plasterki ale dopiero od 3 lat, a córka ma 19 miesięcy. 

Próbowaliśmy wszystkiego... Herbatki imbirowej, plasrerek na pępek, opaski na nadgarstki... nic nie działa...

Tak sobie teraz myślę czy jest możliwe by dziecko miało jakąś fobię do podróży w aucie? Może to klaustrofobia? Jak myślicie? 

A wcześniej było ok? Jeździ tyłem do kierunku jazdy? 

Moi znajomi mieli ten sam problem i nic nie pomagalao,starali się jej nie wozić czesto, tylko gdy sytuacja tego wymagala, bo kazda podroz to dla niej męczarnia była.. teraz ma skończone 3lataka więc już może brac jakies preparaty..

Może wymieniliście niedawno fotelik i coś jej nie pasuje? Może jak jeździ tylem to warto spróbować jazdę przodem. 

Podajesz jej coś do zjedzenia, picia przed? 

Czy zmieniło się coś w momencie gdy zauważyłaś, że pojawiły się takie problemy?

Może spróbujcie np wyruszać w podróż jak mała ma akurat porę drzemki, wtedy prześpi podróż i być może nie będzie wymiotować. 

Albo wybierz się do lekarza, powiedz jaki jest problem. Czasem jest tak że lek mimo że od 3 roku życia, pod kontrolą lekarza można podawać wcześniej tylko w mniejszej dawce. 

Fobia? dlaczego? Nie piszesz że boi się wsiąść do samochodu, albo że nie lubi swojego fotelika. Jeśli wymiotuje to moim zdaniem to choroba lokomocyjna. Jesli córka nie może przyjmować odpowiednich leków to poprostu ograniczyłabym wyjazdy, zwłaszcza te do sklepu, tym bardziej że czas pandemii nie jest sprzyjający. Jeśli już córka musi jechać z Wami to nie podawaj posiłków i płynów bezpośrednio przed wyjazdem i ustaw fotelik przodem do kierunku jazdy. Podobno wymioty prowokuje tez patrzenie na zewnątrz (zbyt szybko zmieniający się obraz) to może załóż roletę/zasłonkę na szybę, a jeśli jest możliwość to może ktoś zabawiać córeczkę podczas jazdy?

Fobia to strach jak się zachowuje płacze itd bo jeżeli nie to bym na pewno wykluczyła fobie.  Bardziej bym stawiała na chorobę lokomocyjną skoro wymiotuje musi być jej nie dobrze . Być może jazda tyłem też na to wpływa o ile tak jeździ. 

Są jeszcze maści na dziąsła , widziałam nawet okulary może coś w aptece poradzą ;) 

Ja mam podobny problem z synkiem.Podejrzewam u niego właśnie chorobę lokomocyjną bo mam ją ja i córka też.Od początku nie lubił zbytnio jazdy autem i tak jest do tej pory (ponad 2 lata).Pół godziny jazdy jakoś znosi ale dłuższe trasy są bardzo męczące dla niego a przy okazji dla nas.Proponuję , jeżeli jest możliwość zamocować fotelik przodem do kierunku jazdy na siedzeniu obok kierowcy.Wyłączyć poduszki powietrzne.Przed planowaną podróżą dać do jedzenia coś lekkiego, nie słodkiego, nie modlącego i do picia herbatę lub wodę, nie słodkie napoje.

Podróż w trakcie drzemki to dobry pomysł. Jednak ciezko się poruszać tylko o jednej porze. Spróbuj ja czymś zająć np.wlacz bajki na telefonie albo daj zabawkę. Nie przegrzewaj dziecka, nie jedz z pełnym żołądkiem.

Ja nie polecam dawać telefonu/bajek przy chorobie lokomocyjnej.Moja córka mówi,że ona podczas jazdy autem nie może korzystać w żaden sposób z telefonu bo jeszcze szybciej robi jej się nie dobrze.Może nie każdy ,kto ma chorobę lokomocyjną tak samo zareaguje , ale ona tak ma,ja też, więc synkowi telefonu też nie daję.Drzemka wypadająca ma czas wyjazdu u nas w ogóle nie zdaje egzaminu,syn od początku miał problem ze spaniem podczas podróży, najprawdopodobniej właśnie przez chorobę lokomocyjną.

W moim przypadku horoba utrzymywała się do 8roku życia. Obecnie mam problem jedynie z patrzeniem w telefon pod czas jazdy dostaje takievo silnego bolu głowy że natychmiast muszę wyjść z auta. 

Wydaje mi się że choroba lokomocyjna. Niektóre dzieci tak mają że nic nie pomaga. Więc ktoś z dorosłych z torebką siedzi koło dziecka 

Myślę że jakby to była fobia to córka regowala by płaczem i silnym lękiem już przy wsiadaniu do auta a ona jak wspominasz wymiotuję po przejechaniu paru km więc na moje oko to choroba lokomocyjna. 

Ja podejrzewam że u mojego synka też jest coś na rzeczy bo jak siedzi z tyłu auta to też ciężko mu gdzieś dalej dojechać i chyba muszę mu coś kupić i jak będziemy jechać gdzieś dalej to mu dać może pomoże. 

Ja też sama mam problem żeby jechać z tyłu auta i absolutnie nie mogę patrzeć w tel bo jest mi ciężko. Zaraz mi nie dobrze się robi oblewają mnie poty i głowa też mnie zaczyna boleć a jak jadę z przody czy za kierownicą to jest ok i możliwe że mój synek ma tak samo. 

Pierwsze skojarzenie to choroba lokomocyjna. Przy fobiach to chyba więcej objawów.

Ciężko stwierdzić , fobia to byłby płacz tak jak piszą dziewczyny, a znów choroba lokomocyjna to może córka by wymiotowała, ciezko stwierdzić, ja naszczescie nie miałam nic z tych rzeczy ,jedynie mój drugi synek nie przepada za każdą samochodem zawsze w nim płacze i chce wysiąść z fotelika teraz w wrzesniu będzie miał 2latka i już bardziej wytrzymuje, dłużej ale i tak nie jest spokojny do końca, myślę że może poprostu nie lubi też podróżowac , że jest za ciepło itd..moze się jeszcze córce odmieni i będzie dobrze.

Tyłem zle się jeździ , mi również robi się źle , mdli mnie mimo że nie miałam i nie mam choroby lokomocyjnej . Mój syn póki co dalej jeździ tyłem , chociaż już się denerwuje jak jedziemy dłużej trzeba zabawiać , ewentualnie jak już nic nie pomaga to bajkę puszczam w ostateczności 

Jak macie montowany fotelik? Kuzynka miała tą samą sytuacje i wszystko się zmieniło jak zmienili fotelik na przodem do kierunku jazdy. Teraz mały czuje się w samochodzie jak ryba w wodzie. Jeszcze nie może go grubo ubierać i pomimo klimatyzacji w samochodzie ewentualnie przykryje nóżki  piekuszka

Ja z opowieści rodziców miałam tak samo jak Twoja córka, od 1 roku życia, wymiotowałam jak kot przy każdej jeździe i do dziś mam chorobę lokomocyjną.. Można spróbować leki na receptę np. Diphergan przed podróżą. Ale dla mnie najskuteczniejszy był Avionarin, niestety nie wiem od kiedy można go podawać.. 

Ja bym bardzoej podejrzewała chorobe lokomocyjną, skoro żadne cherbatki nie pomagały spróbuj zmienic fotelik na jazdę przodem i małe dystanse z czasem je zwiększaj 

Figa, dla mnie aviomarin też jest najlepszy, jednak dzieciom można podawać dopiero od 3roku życia.