My miałyśmy huśtawkę hybrydową Ingenuity Bright Starts. Bardzo pomocny gadżet, córka spędzała w niej trochę czasu, zasypiała w niej, a później przekładałam ją do łóżeczka. Wyczytałam kiedyś, że dziecko nie powinno spędzać dużo czasu w takiej bujawce i spać. Melodyjki w bujawce przyjemne dla ucha, relaksujące. Wibracje umiarkowane. Materiał mięciutki, przyjemny, nie podrażniający. Całą materiałową część można ściągnąć i wyprać.
Huśtanie pozytywnie wpływa na rozwój dziecka w każdym wieku
Ja właśnie przymierzam się do zakupu huśtawki dla swojej córeczki. Jestem pewna, że się jej spodoba, ponieważ często gdy jeździmy do mojego siostrzeńca, który ma taka huśtawkę i córcia bardzo lubi się w niej huśtać
Oczywiście huśtawka jest tylko do zabawy, ale często działa jak idealny usypiacz, natomiast zawsze kiedy dziecko w niej zaśnie należy je przenieść do łóżeczka a nie zostawiać aby w niej spało.
jeśli leżaczek/huśtawka ma pozycję rozkładaną na płasko to można sobie pozwolić na krótką drzemkę jednak zaleca się aby maluch nie spędzał w takim leżaczku więcej niż dwie godziny dziennie. Mieliśmy leżaczek Tiny Love i jestem bardzo z niego zadowolona. Czy hybrydowa jest niezbędna? Według mnie sprawdza się lepiej “zwykła” ![]()
Wiadomo, maluszek najbardziej potrzebuje bliskości mamy i taty więc taka zwykła huśtawka bardziej tworzy więzy, można huśtać raz szybciej raz wolniej.
Zwykła huśtawka jest dobra dla starszych dzieci. Dzięki huśtawce hybrydowej zyskujemy godzinę dla siebie można w tym czasie ugotować albo coś innego zrobić
Kasia, w sumie racja, chociaż przy takim malutkim dziecku łatwiej wygospodarować chwilę wolnego, niż przy trochę większym
Oj zdecydowanie tak. Taki większy mniej śpi w dzień więcej rozrabiają i chcę cały czas żeby się nim zajmować i czasami ciężko coś ugotować
Ja z mojej strony moge powiedziec ze nam taka hustawka by sie nie sprawdzila. Gdy starsza corka miala ok 8-9 miesiecy i juz stabilnie siedziala, babcia (a moja Mama) postanowila “kupujemy hustawke hybrydowa”… Poszlismy do sklepu obejrzec te cuda i cale szczescie, bo corka zupelnie nie wykazywala zainteresowania. Babcia jednak nie bardzo dala sie przekonac. Kupilam wiec za jakies grosze zwykla hustawke, wsadzilam w nia corke, pobujalam - nie trwalo to 3 minuty a dziecko mialo dosc, bylo rozdraznione. Udowodnilam babci ze wydalaby zupelnie bez sensu calkiem spora kwote.
A “zwykla” hustawka przelezala troche i juz rok pozniej byla wielkim hitem
(Do hybrydowej nie moglabym juz na tym etapie corki wsadzic ze wzgledu na ograniczenie wagowe
)
Puenta jest taka, ze to znowu wszystko zalezy od dziecka. Jesli ktos ma malucha ktory lubi takie bujanie, to fajnie - niech korzysta. Ale nie mozna powiedziec, ze jest to rozwiazanie uniwersalne i ze zawsze warto inwestowac.
Jak dziecko zaczyna stabilnie siadać taka huśtawka jest niepraktyczna i mało bezpieczna
A jak dziecko nie siada samo to powinno przybierac tylko takie pozycje jakie samo potrafi przyjac, wiec nie powinno sie go sadzac do zadnych hustawek i bujaczkow. A wiec kolo sie zamyka.
Dlatego jak synek był malutki, to jak nie leżał w łóżeczku, to kładłam go na ziemi na macie albo w bujaczku całkowicie na płasko, by dbać o jego kręgosłup. Najlepsza jednak chyba jest mata.
Dokladnie tak, tak robilam z pierwsza corka i tak robie i teraz ![]()
Mi się wydaje że bujaczek jest bardziej siedzący niż huśtawka. Bałabym się wsadzić synka do bujaczka
Bujaczkow na rynku sa setki jak nie tysiace, to zalezy od firmy, jedne sa mniej a drugie bardziej pochyle.
Córka nie siedziała w żadnych bujaczkach czy fotelika h bo bałam się o jej kręgosłup. Ale teraz gdy urodził się synek, który wymaga tylko noszenia na rękach a ja nie mogę ani zjeść ani zrobić czegokolwiek, zdarza mi się nie wyjąć go z fotelika samochodowego g jeśli zasnął i poważnie rozważam zakup huśtawki mimo złego wpływu na postawę dziecka. Pytanie tylko czy w ogóle zechce tego używać i nie będzie w tym ryczeć jak w łóżeczku :)
Aridka a nikt że znajomych nie ma że t sprawdzić czy coś takiego dziecko zaakceptuje?
aridka ja mam ten sam problem z moją dwumiesięczną córcią. Kiedy się urodziła, była bardzo grzeczna, tylko jadła i spała. Jak skończyła trzy tygodnie, to zrobiła się nieodkładalska, nawet u męża na rekach płacze... I też chciałam zakupić taką huśtawkę. Tylko ma ją kuzynka i kiedy włożyłam do niej malutką, to nie chciała w niej leżeć, także nie wiem, czy to dobry pomysł. Bo jednak one mało nie kosztują.
Mały update : byliśmy dziś u lekarza rehabilitacji. Pani powiedziała że jak dziecko jest nieodkladalne i nie chce leżeć tylko płacze i położy się go kilka razy na 20 minut w huśtawce to nic mu nie będzie a chociaż rodzicom ręce odpoczną :) i jak zaśnie w foteliku samochodowym to do dwóch godzin też go można zostawić. Także chyba poszukam używanej huśtawki do przetestowania :) te nowe modele jakoś wszystkie są tykko do 9kg :(
U nas Bujaczek zbytnio sie nie sprawdził to nawet nie brałam pod uwagę huśtawki