My z mężem też lasuchy, i sklepowe i własne słodycze jemy prawie codziennie.
Figa, jakie słodycze lubicie robić najbardziej?
Mi nie wychodziły za bardzo domowe galaretki - żleki. Zawsze albo za miękkie albo za twarde :)
Ja ostatnio jestem strasznym lasuchem, uwielbiam słodkie. UpiekłAm babkę, ale jednak zachcianki nie da się oszukać - snickersa i tsk musiałam zjeść ;)
Najbardziej jakieś ciasteczka owsiane czy kokosowe
ja wczoaj uleglam pokusie czipsow. xD
Oj ja to lubię czasami takie odpuszczenie i chipsy. A ile słodyczy teraz jem. Non stop muszę coś mieć do kawki. Nawet piec zaczęłam bo ile można batony same jeść.
Rena jak ma się komu pięć to mozna. U mnie że świat nie ma zbytnio komu powieść większość to ja zjadam. Nawet córeczka nie chce weźmie łyżkę max 3 ciasta i nie chce, bloczku też nie, grzybków nadziewanych też nie chce, wafelki też nie, szyszki też na nie. Jedynie co to pierniczka była w stanie całego zjeść
Hitem u nas są ciasteczka maslane, karpatka, budynie z sosami owocowymi, bułeczki drożdżowe, racuchy.
my z mezem raz dziennie mozemy taka czekoladke niespodzienke ja wybieram jemu smak a on mi wesolo przy tym co nie miara
Nie lubie przesadzać
Uczę dzieci cieszyc sie z drobnej rzeczym. Jednak wole jedwn porzadny niz kilka bzdurnych prezentow
ja staram sie uczyc dzieci z drobnych rzeczy prosze tez zeby rodzina np lepiej dala pieniazki niz jakis prezent lub zeby zlozyli sie na cos drobnego ale pozytecznego. choc ostatnio kalendarz adwentowy z drobnymi rzeczami zrobiony przez moja siostre to byl hit .
Też staram się uczyć córeczkę cieszyć się z małych rzeczy ale.zobaczymy jam to będzie później
w tych czasach latwo nie jest, niby fajnie mamy wszystko w zasiegu reki wystarczy kupic ale nie doceniamy juz tak tego co mamy