Jak synek miał katar pani pediatra mówiła, że z soli fizjologicznej możemy robić często, w zależności ile synek da radę. Wiadomo, że dzieci nie zawsze chcą siedzieć na inhalacji. Robiliśmy trzy razy dziennie, chyba że widzieliśmy, że ma nos zatkany.
Gdy Synek miał duży katar stosowaliśmy inhalację 2 razy dziennie…Nie znam dokładnych dawek i długości inhalowania. Jednak, to coś, co na pewno nie zaszkodzi.
Ja także uważam że inhalacje z soli nie zaszkodzą… jak widzę że Hani zaczyna cieknac z noska to od razu włączam inhalacje. Chyba że katar się nasila to zamiast soli używam nebu dose.
Sól fizjologiczne jest bezpieczna i bez obaw można ją stosować nawet kilka razy dziennie. Mowa o stężeniu fizjologicznym 0,9. Przy przesuszeniu polecam np. zielone Nebu-dose, a lejący katar to wtedy niebieskie.
Też często korzystamy przy przeziębieniu z inhalacji z soli czasem też sięgamy po nebu dose gdy sytuacja nie wygląda najlepiej.
Powiem wam że do nawilżenia noska też jest bardzo fajna woda morska do inhalacji. Ma większe stężenie niż zwykła sól.
Przy katarku oprócz najlepszych inhalacji, możemy wspomagająco zastosować plasterki aromatyczne, ewentualnie maść. Są już niektórych firm dozwolone od 1 dnia życia, więc stężenie jest malutkie a zawsze coś daje.
My robiliście 4 razy dziennie
My dzisiaj rano wstałyśmy i okazało się że córka ma katar, a ja mam tak chore gardło że nie mogę mówić. Pierwsze co to zrobiłam nam inhalacje z soli. Jak jesteśmy chore robię inhalacje 3 razy dziennie po 2 minuty. Tak kazali nam robić w szpitalu.
Inhalacja dobra sprawa szczególnie u małych dzieci
Nam pediatra poleciła także inhalacje Isonasin septo. Na początku Isonasin a kolejne dni solą fizjologiczną.
Inhlacje sa super. Kazda choroba przy przeziebienie sa o wiele krótsze. Ja zawsze inhaluje solą fizjologiczą przy katarze itd bo ona obkurcza naczynia krwionosne, ewentualnie czasem sola fizjologiczną z kwasem hialuronowym, który ładnie naliza
Inhalacja suoer się sprawdza. Kilka dni i po katarze. Ja od samego początku zaopatrzylam się w inhalator. Kiedy jest potrzeba to się go wyciąga.
Mając małe dziecko zakup inhalatora jest jednym z lepszych wydatków. A posiadanie maski dla dziecka i dorosłego zapewnia i nam pomoc w okresie przeziębienia. Co prawda można wypożyczyć inhalator w aptekach, ale chyba lepiej już zainwestować, bo na pewno nam się zwróci.
Rena u mojej zuzi maska się nie sprawdza od razu się wyrywa. Ale jest jeszcze nakladka na nos i usta co u zuzi się sprawdza.
A co to jest nakładka na na nos i usta? Przyznam się, że w inhalatorach spotkałam się tylko z maskami dla dzieci i dorosłych, które zakrywają właśnie nos i usta, oraz występują również same ustniki.
Justyna masz na myśli tą nakładkę do nosa z dwoma dziurkami, a do ust tą taką jak przy wziewach? Nie wiem czy dobrze rozumiem ![]()
Ja też uważam że przy małym dziecku inhalator jest bardzo przydatny… My kupiliśmy niemalże od razu jak się Hania urodziła
U nas inhalator przydatny przy nawet niewielkim katarze, przy anginie, bolu gardła itp. Ostatnio synek mial tylko niewielki katar ale taki ze zalegalo mu jakby w srodku ze charczyl synek a przy odciaganiu nie lecialo to w tedy pediatra mowila ze zaleca sie zrobic inhalacje z soli fizjologicznej ale mowila ze tylko przez 3dni nie dluzej.
Nakldaka na nos to ta maseczka na twarz, a do ust to taki wziewnik. Ponoc te wziewniki są o wiele lepsze bo praktycznie wszystko trafia tam gdzie trzeba, ale małe dziecko nie da rady tak sie inhalowac. Za to ja chetnie używam ten wziewnik.
Właśnie pytam co to jest nakładka na noc i usta, bo ja pisałam o maseczkach, a MamaJasia napisała, że maseczka nie tylko nakładka się sprawdziła, a ja czegoś takiego nie znam ![]()
Tak jak wyżej pisałam spotkałam się z maskami i ustnikami, żadnych innych nie kojarzę i to mnie ciekawi. Google też nie chce mi pomóc.