Drogie mamy, jakie według Was warto wspierać budowanie pewności siebie u dziecka? Co Waszym zdaniem może obniżać pewność siebie?
Budować spokojnie można poprzez szacunek do siebie jako rodziców. My jesteśmy lustrem dla dzieci , one robią to co my sami. Wspólnie spędzany czas oraz rozmowa i tlumaczenie, nie zbywanie gdy dziecko placze - dla dziecka np płacz wywołany nie złapaniem pająka / tak jak u nas
/ jest końcem świata a dla nas pikuś , ja wtedy rozmawiam , że przyjdzie nowy i złapie kolejnego itp. ![]()
Brak pewności siebie to przemoc fizyczna i psychiczna ![]()
Moim zdaniem pewność siebie u dziecka buduje się przede wszystkim przez codzienne drobiazgi. Kiedy dziecko czuje, że jest kochane nie za oceny czy osiągnięcia, ale po prostu za to kim jest, zaczyna wierzyć w siebie. Warto pozwalać mu próbować, popełniać błędy i zamiast krytyki mówić: „ Spróbuj jeszcze raz, wierzę w Ciebie „ Dla mnie ogromne znaczenie ma też chwalenie wysiłku, a nie tylko efektów. Pewność siebie odbiera też myślę jak rodzice czy inni porównują dzieci , i dzieci to słyszą to jest najgorsze . Najgorzej też jak dzieci są publicznie zawstydzane i wyśmiewane . Dziecko które czuje akceptację odważniej sze myślę że jest . Mój syn moment był mało pewny siebie ale właśnie inaczej do niego podeszłam i widzę że jest lepiej . ![]()
Myślę, że najważniejsze jest mówienie swojemu dziecku, że się je kocha.
Nic tak nie buduje pewności jak bycie kochanym.
Ja za każdym razem, gdy córka mówi do żłobka mówię: kocham Cię, a ona odpowiada po swojemu kacie xd
To bardzo wazne ! Przedewszytskim wspierac w tym co robi . Sama po sobie wiem , ze bardzo mi zalezalo aby rodzice brali udzial w roznych wydarzeniach gdzie wystepowalam . Niestety nie mogli lub nie chcieli, ciezko stwierdzic . Ja to odbieralam zawsze jak "nie jestes wystarczajaco dobra zebysmy przyjechali i zobaczyli " czy to byly przedstawienia z kolkiem teatralnym czy zawody w pilce noznej , koszykowce czy siatkowce to zawsze bardzo zazdroscilam dziewczyną , ktorych rodzice przyjezdzali je wspierac na boisku czy deskach sceny . Ja chce brac czynny udzial w zyciu mojej corki .
Chce ja tez uczyc , zeby nigdy nie wstydzila sie miec swojego zdania , ze nie musi byc jak wszyscy
@ironiczniepateyczna ojej . Bardzo madre slowa ![]()
Najważniejsze jest wspieranie i okazywanie dziecku miłości. Pewność siebie najbardziej obniża ciągłe porównywanie do innych i krytykowanie
Ja uważam że najważniejsze jest to żeby dziecko czuło że rodzic w nie wierzy chodźby nie wiem co. Nawet jak coś nie wyjdzie to wie że ma wsparcie . A pewność siebie chyba najbardziej odbiera porównywanie do innych i ciągłe zwracanie uwagi na to co zrobiło nie tak ![]()
Ostatnio wyświetlił mi się filmik pod tytułem „ Dlaczego się od was odcięłam” i tam były pokazane 4 urodziny dziewczynki która strasznie się wstydziła podejść i zdumuchnac świeczkę do tego stopnia że się rozpłakała a w tle były słychać rodziców że wydziwia , i tekst mamy „ i znowu wszystko zepsułaś „ to akurat później skutkuje w przyszłości ![]()
Nasze zachowanie bardzo wpływa na budowanie charakteru i osobowości dziecka, jeśli my jesteśmy mało pewni siebie to i dziecko może mieć do tego skłonności.
Moj synek jeszcze jest trochę za mały na naukę pewnosci siebie ale na razie pokazujemy mu jak bardzo go kochamy i że jest dla nas ważny. Chce wychować go na mężczyznę, który się niczego nie boi jest pewien siebie ale potrafi tez pokazać swoje ludzkie słabości.
Według mnie obniża się pewność siebie u dziecka jak się je stale krytykuje albo porównuje z innymi dziećmi. Że nne dzieci robią coś lepiej lub szybciej.
Warto okazywać dziecku akceptację . Trzeba pokazywać, że akceptujemy jego wybory i decyzje. Powinniśmy też wspierać dziecko w dążeniu do postawionych realistycznych celów i kibicować. Doceniać każdy jego wysiłek. Ważne też by dać dziecku podejmować samodzielne decyzje. Dawać poczucie że dziecko jest za coś odpowiedzialne. A przede wszystkim być wzorem dla dziecka które uczy się wszystkiego naśladować.
Wysłuchanie dziecka co ma do powiedzenia i dyskutowanie z nim. Nie wiem ale tak mi się wydaje. Nie mówię jak wymyśla jakieś niestworzone rzeczy. Ale jak np jemy obiad rodzinny i dziecko chce włączyć się do rozmowy i coś powie to żeby go wysłuchać a nie że idź się bawić dorośli rozmawiają. A jeśli chodzi o młodsze dzieci to chyba porównywanie do innych może obniżać pewność siebie.
moim zdaniem z obserwacji wlasnych dzieci ze pewnosc siebie bardzo podnosi to gdy poswieca sie dziecku czas widząc drobnostki, zauważając i chwaląc za postepy czy coś dobrego, to ze jestesmy kiedy tego potrzebuje , potrzrbuje uwagi to mu poswiecamy.
wiadome ze kazdy ma swoje obowiązki i czasem ciezko sie rozdwoic ale i czasami mozna uzyc odpowiednich slow i minutę uwagi by dziecko czekajac nie poczulo sie “olane”
obnizenie pewnosci siebie to wedlug mnie napewno ignorancja potrzeb dziecka, nieraz porownywanie zachowan w obecności dzieci i nasmiewanie sie a nieraz to slyszalam szczególnie u starszych pokolen “jestes za duży, ale beksa i placze taki duży” czesto widziałam że zle to dzialalo na dzieci
Super słowa. Dokładnie też tak myślę i to co powiedziała @asiam1 , że ważna jest obecność.
Pamiętam raz jak szefowa chciała wymusić na mężu w ostatniej chwili nadgodziny i powiedziała niby w żartach że zamknie dziecko na godzinę w kiblu nic mu nie będzie. Szczerze nigdy nie widziałam tak zagotowanego męża.
Powiedział dosadnie że dziecko dzieciństwo ma jedne a w firmie zawsze znajdzie się jakiś powód do poprawiania KPI (bo niby Service Level był słaby a chodziło o kilka punktów do jej premi)
A ja uważam że pewność siebie buduje się tym że pozwala się dziecku robić rzeczy które robią dorośli no oczywiście z rozsądkiem. Podam przykład o co mi chodzi. Moim zdaniem dziecko które chce zejść samo że schodów będzie pewniejsze siebie jeśli mu powiemy , ok zejdź ale trzymaj się poręczy a ja będę za tobą, niż , nie nie schodz sam bo spadniesz, przewrócisz się, mama cię zniesie, o takie rzeczy mi chodzi żeby pozwalać dziecku asekurować ale pozwalać a nie wyręczać we wszystkim. Dziecko musi mieć pewność że może coś zrobić samo i samo zadecydować jak to zrobić. Oczywiście kochanie i rozmowa to oczywiste sprawy.
A obniżanie pewności siebie dotyczy odwrotnie mojego przykładu.
Zdecydowanie to bardzo istotne aby od początku w swoim dziecku budować pewność siebie ![]()
Według mnie najlepszym sposobem, aby budować taką pewność siebie w dziecku będzie wspieranie w dążeniu do doskonalenia nowych umiejętności, obecność w razie jakichkolwiek trudności, chwalenie i zauważanie najmniejszych postępów, osiągnięć, motywowanie do działania, a przede wszystkim to, żeby dziecko miało w nas oparcie, wiedziało że może zawsze na nas polegać i żeby czuło się kochane.
Myślę, że dzięki temu będzie potrafiło poradzić sobie w dalszych etapach życia, a w razie trudności będzie wiedziało, że może zawsze na nas liczyć ![]()
Obniżać pewność siebie będzie na pewno krytykowanie na każdym kroku, wytykanie błędów, czy nieustanne podważanie zdania, bądź porównywanie do innych w taki demotywujący sposób.
Ale pewność siebie często też przychodzi “z wiekiem”, jest zależne od indywidualnych cech charakteru, ale dużo też można wypracować od początku i to będę chciała wspierać w swoim Synku ![]()
Jeśli krytykujemy dziecko kiedy zrobi coś nie tak jak powinno wtedy obniżamy pewność siebie , trzeba zawsze wspierać nawet jak nie wyjdzie coś powiedzmy "świetnie sie starasz , nawet jeśli nie do końca ci poszło ok nie martw się kolejnym razem będzie napewno już lepiej ważne abyś próbował "
Nie możemy dziecka wyręczać każde dziecko powinno próbować samemu coś zrobić wtedy będzie czuło się pewniejsze że coś potrafi zrobić samemu.
Budowanie pewności siebie rozumiem tak jak @Karcia, jako asekurowanie dziecka niz wyręczanie w czynnościach które samo już może wykonać. Równolegle takie poczucie pewności siebie buduje się dbaniem o dobre emocje u dziecka, poczuciu stabilności i bycia ważnym dla innych. Podcinanie skrzydeł, kiedy dziecko bez zrobienia sobie krzywdy chce odkrywać świat może blokować. Za dużo głów na około i złotych rad dziecko przytłacza. Ostatnio byłam z córką na basenie i chciałam żeby weszla na deskę do pływania jak na łódkę. Nagle 5 osób zaczęło się wtrącać “stan tu, wejdź na schodki, tak się chwyć”. Córka się zablokowała , zestresowała i zrezygnowała z zabawy. Wiadomo że w niebezpiecznej sytuacji mamy prawo interweniować, ale jak mówi przysłowie nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu
Całkowicie się zgadzam z tym co tu napisały inne mamy.
Najbardziej zasmuca mnie jak rodzice nie pozwalają swobodnie wypowiedzieć się dziecku w gronie dorosłych, jak dziecko chce coś powiedzieć a dorośli uciszają bo teraz mówią o rzeczach na których „dziecko się nie zna”. Albo przerywają dziecku bo mają coś „ważniejszego” do powiedzenia.
No to u mnie na szczęście tak nie jest w rodzinie. Dzieci się wysłuchiwane i czka się spokojnie jak skończą mówić.
Właśnie takie pomagajki to największe przeszkadzajki, a ja się cieszę i boję jutra
najważniejsze jest, żeby dziecko czuło, że jest kochane i akceptowane niezależnie od tego czy zawsze wszystko mu wychodzi. Ja co wieczór powtarzam mojemu synkowi (chociaż on jeszcze totalnie tego nie rozumie) że jest przystojny, mądry, dzielny, odważny, silny i ze bardzo go z tatą kochamy
że co by się nie działo zawsze ma do mnie przyjść i powiedzieć jak mu coś leży na sercu i nie tylko i że my zawsze jesteśmy i będziemy dla niego
pozwalać dziecku doświadczać , próbować i robić błędy!